Prawnicy nie mogą znaleźć dziennikarki, która w rosyjskiej telewizji protestowała przeciwko wojnie

Marcin Koziestański
Marina Owsiannikowa pokazała arkusz z napisem NO WAR (nie dla wojny) po angielsku. Było tam również napisane wezwanie by „nie wierzyć propagandzie” i stwierdzenie „tu was okłamują”
Marina Owsiannikowa pokazała arkusz z napisem NO WAR (nie dla wojny) po angielsku. Było tam również napisane wezwanie by „nie wierzyć propagandzie” i stwierdzenie „tu was okłamują” Fot. Twitter
Adwokaci od 10 godzin nie mogą znaleźć rosyjskiej dziennikarki Mariny Owsiannikowej, która w telewizji państwowej w programie na żywo zaprotestowała przeciwko wojnie - podał we wtorek rano niezależny rosyjski portal Meduza.

Przypomnijmy, że w czasie nadawanego na żywo poniedziałkowego serwisu informacyjnego w rosyjskiej telewizji państwowej, nagle w tle za prowadzącą program pojawiła się kobieta z plakatem wzywającym do zakończenia wojny.

Kobieta miała ze sobą arkusz papieru, z napisem NO WAR (nie dla wojny) po angielsku. Było tam również napisane wezwanie by „nie wierzyć propagandzie” i stwierdzenie „tu was okłamują”.

Jak się okazało, osobą, która dokonała tego protestu jest Marina Owsiannikowa, producentka. Jak powiedziała w nagraniu umieszczonym w sieci, jej ojciec jest Ukraińcem. Po proteście kobieta zniknęła.

Początkowo podano, że zatrzymana dziennikarka trafiła na komisariat w dzielnicy Ostankino. Jednak tam policjanci powiedzieli obrońcom praw człowieka, że na komisariacie jej nie ma.

Później pojawiła się informacja, że Owsiannikowa jest w centrum telewizyjnym Ostankino, jednak adwokaci i tam jej nie znaleźli. Do wtorku rano prawnicy nie zdołali jej odnaleźć w żadnych oddziałach policji w Moskwie.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Uroczystości w Gnieźnie. Hołd dla pierwszych królów Polski

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl