Projekt tzw. ustawy wiatrakowej wzbudził burzę w internecie. Padają oskarżenia o uleganie lobbystom

Adam Kielar
Adam Kielar
Wideo
od 16 lat
W mediach społecznościowych zawrzało po tym, jak do Sejmu trafił projekt zmian w prawie, dotyczący między innymi budowy farm wiatrowych i możliwości wywłaszczania mieszkańców pod ten cel. Zdaniem wielu polityków związanych z dotychczasową władzą, ale i komentatorów czy publicystów, proponowane zmiany wskazują na silny udział lobbystów w przygotowywaniu tej nowelizacji.
Tzw. ustawa wiatrakowa i proponowane w niej zmiany wywołały burzę w mediach społecznościowych.
Tzw. ustawa wiatrakowa i proponowane w niej zmiany wywołały burzę w mediach społecznościowych. Photo by Thomas Reaubourg on Unsplash

Ustawa wiatrakowa w Sejmie. Ostre słowa polityków PiS

Projekt zmian trafił do Sejmu w środę, poinformowała o tym wiceprzewodnicząca Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska. Zakłada on między innymi zmniejszenie minimalnej odległości farm wiatrowych od zabudowań mieszkalnych, parków narodowych czy rezerwatów przyrody, a także możliwość wywłaszczania na cel inwestycji w OZE, w tym właśnie elektrowni wiatrowych.

Pomysł głośno krytykują politycy PiS oraz Suwerennej Polski, którzy sugerują, że projekt jest efektem działań lobbystów. Zdaniem posła Jana Kanthaka, rząd Donalda Tuska jeszcze nie objął władzy, a „mamy już do czynienia najprawdopodobniej z pierwszą aferą tej koalicji.”

„Ten skandaliczny druk sejmowy nr 72 zasługuje już w tym momencie najprawdopodobniej na komisję śledczą. Przewiduje wywłaszczenia pod pretekstem budowy farm wiatrowych. To jest czysto lobbystyczny projekt, który uderza w interesy społeczeństwa” – powiedział.

Ostry w swoich słowach był także Rafał Bochenek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

„Tuskowa Koalicja Oszustów ewidentnie spłaca dług wobec Niemców. Chcą wyprowadzić 15 mld zł z Orlenu, wstrzymując budowę elektrowni jądrowych SMR, po to, aby Niemcy mogli budować w Polsce wiatraki, gdzie popadnie. Czy w ten sposób Platforma Obywatelska spłaca dług wobec swoich patronów? #AferaWiatrakowa to dowód na to, czyje interesy w rzeczywistości reprezentuje #KoalicjaOszustów” – napisał na portalu X.

Ustawa wiatrakowa efektem presji lobbystów?

Z kolei były minister Waldemar Buda pokazał, że pod projektem podpisał się jeden z liderów KO, Borys Budka.

„Wszystko wskazuje na to, że deal z lobbystami jest grubszy, ponieważ projekt poparł szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka” – czytamy.

Krytyczny wobec proponowanych w projekcie zmian jest także publicysta Jakub Wiech, zajmujący się tematyką branży energetycznej. Jak podkreśla, jest on zwolennikiem zmian i uregulowania tych kwestii, ale nie w zaproponowany sposób.

Ustawa wiatrakowa wymaga zmiany - inaczej dojdzie do paraliżu polskiej transformacji energetycznej. Ale zmiana prowadzona w taki sposób, jaki wynika z wczorajszego projektu ustawy, to najlepsza droga do… paraliżu polskiej transformacji energetycznej. – napisał w komentarzu na platformie X.

Komentarze ws. ustawy wiatrakowej.

Na możliwe związki z lobbystami wskazał także aktywista miejski Patryk Spaliński. Zamieścił zdjęcia ze spotkania marszałka Sejmu Szymona Hołowni z Dominiką Kulczyk, której firma chce inwestować w odnawialne źródła energii.

„Z tą ustawą wywłaszczeniową dla firm prywatnych z branży OZE, to musi być absolutny przypadek i myślę, że nie należy dorabiać do tego żadnych teorii” – drwił.

O sprawę był także pytany poseł KO Michał Szczerba. W programie „Tłit” Wirtualnej Polski przyznał, że „nie zna projektu”, choć podpisał się pod nim.

– Nie znam tego projektu w szczegółach (…) Intencją było zamrożenie cen energii elektrycznej w 2024 roku na poziomie z 2023 – przekonywał.

Głos przedstawicieli branży

Oświadczenie w sprawie sejmowego projektu wydało Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. Jego prezes zapewnił, że branża nie chce, by dochodziło wywłaszczeń na cel budowy farm wiatrowych. Mówi także o odległości 500 m od wiatraków jako kompromisowej.

„Stanowisko branży wiatrowej jest jasne i nie zmienia się – nie postulujemy i nie będziemy postulować o możliwość korzystania z instytucji celu publicznego dla lokalizacji farm wiatrowych. Te uproszczenia są przeznaczone dla infrastruktury energetycznej zapewniającej przesył energii elektrycznej i ciepła w Polsce. Nie ma potrzeby aby inwestycje w farmy wiatrowe korzystały ze specjalnych praw zarezerwowanych do tego dokładnie dobranego katalogu inwestycji. Zależy nam na pełnym procesie planistyczny m z poszanowaniem strony społecznej i lokalnych społeczności. Postulowaliśmy i postulujemy o wprowadzenie minimalnej odległości 500 m od zabudowy mieszkalnej jako wypracowanego wcześniej kompromisu z szerokim gronie interesariuszy samorządowym i ekologicznym” – czytamy.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie. Obserwuj i.pl!

Ted

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl