Według informacji uzyskanych kilka dni temu przez serwis Pudelek.pl, Dariusz Opozda wrócił niedawno do Polski, wprowadził się do domu, w którym mieszkała jego żona, powymieniał zamki i nie pozwolił rodzinie dostać się do środka. Próby dostania się do środka miała podejmować nawet policja, jednak drzwi zostały zabarykadowane.
W sobotę, 8 stycznia, przy ulicy 1 Maja w Busku-Zdroju doszło do wielkiej awantury, która odbiła się echem w całej Polsce. Małgorzata Opozda w asyście policji, jednej z córek i Antka Królikowskiego pojechała do mieszkania, aby zabrać swoje rzeczy. Podczas awantury na klatce schodowej padł strzał oddany przez Dariusza Opozdę.
Ustalenia policji
Policja zajmowała się tą sprawą przez tydzień, dochodzenie prowadzone było w kierunku artykułu 160. Kodeksu Karnego - czyli narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za które grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Nie zapadła w tym czasie decyzja o zatrzymaniu któregokolwiek z uczestników awantury.
We wtorek "Fakt" informuje, że policja zakończyła postępowanie w tej sprawie i będzie się nią teraz zajmować prokuratura.
- Akta sprawy, wszystkie zgromadzone materiały przekazaliśmy prokuraturze. To ona będzie je analizować i podejmować dalsze decyzje - informuje źródło tabloidu, st. asp. Justyna Konopka zastępująca oficera prasowego komendy w Busku-Zdroju.
