Trener Warty Poznań Dawid Szulczek dokonał pięciu zmian w jednej chwili. Nietypowa decyzja podczas meczu PKO Ekstraklasy z Jagiellonią

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
PKO Ekstraklasa. Warta Poznań przegrała z Jagiellonią Białystok 1:2. Od razu po stracie decydującej bramki trener Dawid Szulczek podjął bardzo nietypową decyzję. Dokonał bowiem maksymalnej liczby zmian w jednym "okienku" - czyli pięciu. Wymiana połowy drużyny nie przyniosła jednak pożądanego rezultatu.

Warta - Jagiellonia. Szulczek przeprowadził pięć zmian w jednej chwili

Niektórzy trenerzy potrafią w ogóle nie sięgnąć po zmienników w meczu. Swego czasu oburzenie w Lechu Poznań czy reprezentacji Polski wywoływał tym Franciszek Smuda.

Tymczasem trener Szulczek w piątek zaskoczył wszystkich i od razu dokonał pięciu zmian. Zaraz po drugim golu dla Jagiellonii, czyli w 68 minucie na boisko weszli: Jakub Kiełb, Niilo Maenpaa, Marton Eppel, Wiktor Pleśnierowicz oraz Stefan Savić. Resztę meczu z ławki rezerwowych obejrzeli natomiast Miguel Luis, Maciej Żurawski, Dario Vizinger, Dimitris Stavropoulos oraz Tomas Prikryl.

- Chcieliśmy zrobić poczwórną zmianę. W momencie kiedy straciliśmy bramkę to stwierdziliśmy, że wykorzystamy od razu całość. Miał się zmienić sposób grania na bardziej ofensywny - wyznał Szulczek na pomeczowej konferencji.

Tym ruchem Szulczek chciał zaskoczyć Jagiellonię i swojego serdecznego przyjaciela Adriana Siemieńca, który był zresztą świadkiem na jego ślubie, ale tak naprawdę sprawił problemy wyłączne sobie. Gdy w 71 minucie za dwie żółte kartki wyleciał Filip Borowski, Warta nie miała już jak zareagować na fakt, że dokończy grę w osłabieniu.

Według Szulczka problem okazałby się poważny, gdyby wyleciał bramkarz. - Dostał ją zawodnik grający na pozycji wahadłowego. Przeszliśmy więc na układ 4-3-2. Powodem przejęcia kontroli przez Jagiellonię było częste "operowanie przez nią piłki indywidualnie, dobre stanie w strukturze, inteligentne poruszanie zawodników w ofensywie dające spokój w rozegraniu Wdowikowi i Dieguezowi".

Dawid Szulczek. Trenera Warty chce u siebie część kibiców Lecha Poznań

Szulczek lubi działać niekonwencjonalnie. Gdy tydzień temu urwał punkty Legii w Warszawie (2:2) w doliczonym czasie przy takim wyniku wysyłał do pola karnego rywala... bramkarza Adriana Lisa. Wywołany do tablicy tylko popukał się w czoło.

33-letni trener Warty uchodzi za jednego z najbardziej obiecujących w Polsce. W zeszłym sezonie zajął z Zielonymi wysokie ósme miejsce. Część kibiców Lecha chciałaby, żeby w przerwie między rundami został "wykupiony" w miejsce niechcianego Johna van den Broma, co widać po wynikach naszej sondy:

Wyniki sondy w sprawie nowego trenera Lecha. Szulczek wysoko
Wyniki sondy w sprawie nowego trenera Lecha. Szulczek wysoko własne

EKSTRAKLASA w GOL24

Niektórzy kibice Jagiellonii (w tle) zdjęli nawet koszulki

PKO Ekstraklasa. Kibice Jagiellonii na wyjazdowym meczu z Wa...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Trener Warty Poznań Dawid Szulczek dokonał pięciu zmian w jednej chwili. Nietypowa decyzja podczas meczu PKO Ekstraklasy z Jagiellonią - Gol24

Wróć na i.pl Portal i.pl