Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem. Około godz. 18 do Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce zgłosił się mężczyzna z informacją, że jego córka nie wróciła ze szkoły do domu. Akcję poszukiwania zaginionej rozpoczęto natychmiast.
Do miejsca zamieszkania młodej kobiety oddelegowano dzielnicowego, któremu matka nastolatki podała jej numer telefonu. Policjantowi udało się dodzwonić do dziewczyny.
- W jej głosie słychać było desperację i zdenerwowanie. Podczas rozmowy dzielnicowemu udało się zdobyć informację, gdzie aktualnie przebywa i natychmiast przekazał to dyżurnemu wielickiej komendy. W trakcie dalszej rozmowy z nastoletnią desperatką policjant odwracał jej uwagę i prowadził rozmowę w taki sposób, by dać służbom czas na dotarcie do dziewczyny - relacjonują funkcjonariusze wielickiej Komendy Powiatowej Policji.
Nastolatkę odnaleziono w lesie w Gorzkowie. Dziewczyna była roztrzęsiona, kontakt z nią był utrudniony. Okazało się, że policjanci dotarli z ratunkiem w ostatniej chwili.
Nastolatce udzielono pierwszej pomocy na miejscu zdarzenia, potem przewieziono do szpitala. Jej życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
To nie pierwszy przypadek, kiedy informacja od rodziny i szybka reakcja policji, pomogły zapobiec tego typu tragedii w powiecie wielickim.
Latem 2013 roku policjanci z wielickiej komendy ocalili 57-latka, który próbował popełnić samobójstwo w przydomowym garażu.
Natomiast w październiku 2014 policjanci z komisariatu w Niepołomicach uratowali 46-letniego mężczyznę, który zabrał kilka opakowań leków antydepresyjnych i pojechał samochodem do Puszczy Niepołomickiej z zamiarem odebrania sobie życia.