- A wszystko to aby ZAPEŁNIĆ wymagane progi statystyk, które są wyłącznym priorytetem dla tych osób w celu osiągnięcia coraz to większych nagród i awansów - twierdzą autorzy anonimu.
Pracownicy, którzy próbują sprzeciwiać się takim rozkazom mają być poddawani mobbingowi i represjom. Chodzi o brak nagród, wyznaczanie niedogodnych służb nocnych weekendowych i zabieranie wolnego - dni wolne oddawane są tuż po służbie nocnej, która kończy się o 6:00 rano. Po takim wolnym służba ma zaczynać się zwykle o 5:00.
Anonimowi zgłaszający większość zarzutów kierują wobec kierownika Wydziału Drogowego - nadkom. Tomasza Halinowskiego, który ma straszyć podwładnych przeniesieniem, używać wobec nich agresji słownej, poniżać , wywierać presję. Zdaniem zgłaszającym, naczelnik "zabiera też wolne" - wolny weekend ma przypadać średnio raz na 5 tygodni.
W anonimie czytamy też, że wszystko to dzieje się "za przyzwoleniem i akceptacją komendanta policji i jego zastępcy".
Zawiadomienie, jak wynika z jego treści, miało być skierowane do szeregu instytucji, m.in. Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Prokuratury Okręgowej. W piątek zwróciliśmy się z pytaniem o sprawę do MSWiA. Odpowiedzi na razie nie otrzymaliśmy.
W Prokuraturze Okręgowej w Zamościu usłyszeliśmy, że w sprawie nie jest prowadzone postępowanie: - Anonimy są często przekazywane do weryfikacji, w tym przypadku takie pismo mogłoby być skierowane do Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, ale na 99 procent mogę powiedzieć, że u nas tego zgłoszenia nie było - mówi prokurator Rafał Kawalec, p.o. Prokuratora Okręgowego w Zamościu.
Zamojska policja odpowiada
O sprawie wie natomiast kierownictwo zamojskiej komendy. Stanowisko w tej sprawie przesłała nam asp. Dorota Krukowska Bubiło, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu: - W przypadku anonimów chodzi zazwyczaj o zdyskredytowanie określonych osób w oczach opinii publicznej - pisze rzecznik podkreślając przy tym, że informacje z anonimu zostaną sprawdzone. I przesłane do prokuratury.
Policja odniosła się też do konkretnych zarzutów zawartych w anonimie:
- Zdarza się, że sporządzony grafik służby ulega modyfikacji wynikającej z bieżących potrzeb, bo ktoś zachoruje, idzie na urlop lub jego nieobecność wynika z innych nie dających się przewidzieć wcześniej sytuacji. Tych policjantów trzeba zastąpić, ponieważ o bezpieczeństwo i porządek mieszkańców policja zobowiązana jest dbać każdego dnia i każdej nocy. Stąd też zdarza się, że do pracy w ruchu drogowym angażowani są również policjanci z innych wydziałów, czy też komórek organizacyjnych komendy. Trudno jest sobie wyobrazić sytuację, że w związku z absencją funkcjonariuszy policja nie będzie reagowała na zgłoszenie, nie będzie przeprowadzała interwencji, zatrzymywała przestępców, czy obsługiwała kolizji i wypadków - czytamy w oświadczeniu.
Rzecznik policji zapewnia też, że zwiększanie liczby patroli może być podyktowane tylko potrzebami mieszkańców czy zagrożeniami bezpieczeństwa. Nie statystykami: - Owszem, w policji prowadzone są statystyki, jednak służą one jedynie do oceny skali występowania zagrożeń i pomagają we właściwym określaniu zadań dla policjantów - pisze rzecznik.
- Raz jeszcze podkreślam, że niezależnie od intencji autorów pisma, my zawsze poddajemy się kontroli i ocenie - dodaje asp. Krukowska-Bubiło.
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:
Praca w Lublinie. Sprawdź, które firmy szukają pracowników
Pierwszy samochód. TOP 15 aut dla początkującego kierowcy. Jeździłeś którymś z nich?
Nowy biurowiec w centrum Lublina. Zobacz, jak gmach wygląda od środka (ZDJĘCIA)
Większość katolików NIE WIE jak odmawiać różaniec! A czy TY wiesz jak to robić? [QUIZ]

Jeśli masz tak na imię - uważaj za granicą! Możesz spotkać się z dziwną reakcją - sprawdź, czy jesteś na liście

Poszukiwani przestępcy z woj. lubelskiego. Widziałeś ich? (ZDJĘCIA), cz. XIV
Zobacz też: Lubelska policja nadaje w ogólnopolskiej aplikacji BLISKO