Bartłomiej Pawłowski oskarża PZPN po przegranym meczu Śląsk - Widzew. "W trzy dni okradziono nas z PP i punktów"

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Widzew przegrał ze Śląskiem 1:2
Widzew przegrał ze Śląskiem 1:2 Pawel Relikowski / Polska Press
PKO Ekstraklasa. Bartłomiej Pawłowski nie przebiera w słowach po meczu ze Śląskiem Wrocław. Jego zdaniem Widzew Łódź ponownie został skrzywdzony i dlatego przegrał 1:2. - Na cholerę ten cały var? - pyta lider Widzewa władze PZPN.

Mecz Śląsk - Widzew. Pawłowski o pracy sędziego

W środę Widzew odpadł z Pucharu Polski na etapie ćwierćfinału, po dogrywce z Wisłą Kraków. Nie doszłoby do niej, gdyby sędzia Damian Kos podjął prawidłową decyzję, co przyznał jego przełożony, Tomasz Mikulski. Zamiast wyrównującej bramki Angela Rodado należało bowiem odgwizdać spalonego przy stanie 1:0 dla łodzian, na sekundy przed ostatnim gwizdkiem drugiej połowy.

Widzew złożył odwołanie, domaga się powtórzenia meczu, ale do niczego takiego nie dojdzie. Czym dzisiaj wkurzyli się jego piłkarze? Otóż według nich decyzje sędziego Bartosza Frankowskiego pozbawiły zespół zdobyczy punktowej w wyjazdowym meczu ze Śląskiem Wrocław.

- Hej PZPN, znowu var zaj**al? Oglądam powtórkę waszej linii spalonego i rzutu karnego i wygląda, że w trzy dni okradziono nas z PP i punktów we Wrocławiu. Na cholerę ten cały var? - napisał Bartłomiej Pawłowski na portalu X (dawniej Twitter).

Na jednym wpisie Pawłowski nie poprzestał. Tym razem ostrze skierował w stronę arbitrów: Frankowskiego i Kosa. - Panowie okradliście nas z awansu w Pucharze Polski i punktów w Ekstraklasie. Macie dostęp do technologii i masę powtórek. Doradzają Wam w wozie Var, a na koniec i tak przypominają się sceny z Piłkarski Poker dzięki Waszej pracy. Dość przymykania oka na Waszą nieudolność - stwierdził (pisownia oryginalna).

- Ale potem mają czas, by pograć w golfa - skomentował pod wpisem napastnik Jordi Sanchez.

W język nie gryzł się także bramkarz Rafał Gikiewicz. W pomeczowym wywiadzie dla Canal+ Sport apelował o to, by wyciągać konsekwencje wobec sędziów.

- Z Jagą w domu byłem spokojny, po pucharze myślałem, że widziałem wszystko, ale się znowu pomyliłem. Każdy interpretuje, jak on chce - stwierdził Andrejs Ciganiks, też z Widzewa.

Śląsk - Widzew. Kto miał rację?

Chodzi o sytuacje z drugiej połowy. Sędzia Frankowski po analizie VAR przyznał jedenastkę Śląskowi, którą na pierwszą bramkę zamienił Nahuel Leiva. Z powtórek wynikało, że piąstkujący Rafał Gikiewicz nie trafił w piłkę, lecz w głowę atakującego Aleksa Petkowa.

Drugiego gola Śląsk także strzelił w kontrowersyjnych okolicznościach. Po wyjściu na czystą pozycję wydawało się bowiem, że Leiva "spalił" akcję. Jego radość na chwilę przerwano, by sędziowie VAR mogli wyrysować linie na powtórce i zdecydować: uznać czy nie uznać. Po analizie uznano, że bramka była prawidłowa.

Obie sporne sytuacje można obejrzeć w obszernym skrócie z meczu (poniżej).

Żeby było ciekawiej, system VAR podczas meczu Śląsk - Widzew obsługiwał Daniel Stefański, który pełnił tę funkcję również przy Reymonta. Łodzianie wystosowali już prośbę do PZPN o upublicznienie jego rozmów z tamtego spotkania.

Dzięki przełamaniu (pierwsze zwycięstwo w tym roku) Śląsk wskoczył na pozycję lidera, spychając na drugie miejsce Jagiellonię Białystok. Dla Widzewa to jedenasta porażka w sezonie.

- Dzisiejszy mecz wywołał dużo emocji, szczególnie że końcowy wynik był dla nas niekorzystny. Czujemy się pokrzywdzeni decyzjami w trakcie spotkania, co miało wydźwięk w wypowiedziach zawodników - podkreśla rzecznik Widzewa, Marcin Tarociński.

emisja bez ograniczeń wiekowych

EKSTRAKLASA w GOL24

Ruch Chorzów na meczu z Legią Warszawa otarł się o rekord sezonu należący do Śląska Wrocław. Oto pięć najwyższych frekwencji w Polsce w lutym. W czołówce pięć różnych klubów, a widowiska w trzech różnych rozgrywkach.

Najwyższe frekwencje w lutym. Zwycięstwo Ruchu Chorzów, ale ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Bartłomiej Pawłowski oskarża PZPN po przegranym meczu Śląsk - Widzew. "W trzy dni okradziono nas z PP i punktów" - Gol24

Wróć na i.pl Portal i.pl