Spotkanie pomiędzy Markiem Skibą a Piotrem Kowalczukiem trwało ok. 1,5 godziny. Po spotkaniu, gdy obaj wyszli do dziennikarzy, podkreślali chęć kompromisu oraz zapowiedzieli debatę o edukacji seksualnej i zdrowiu prokreacyjnym z udziałem ekspertów, m.in. lekarzy. W ciągu najbliższych dwóch tygodni zostaną wskazane tematy oraz eksperci.
- To zagadnienia prawne, medyczne oraz skutki edukacji seksualnej. Będziemy to doszczegóławiać. Dziękuję za dzisiejsze spotkanie, mam nadzieję, że efekty pracy sprawią, by program był jak najlepiej odbierany przez rodziców i uczniów, by zdobywali oni rzetelną wiedzę - powiedział wiceprezydent Piotr Kowalczuk.
- Potwierdzam to, co mówił pan prezydent. Wierzę, że nasze rozmowy nabiorą merytorycznego charakteru. Nasze dotychczasowe różnice wynikały z języka, którym mówimy, ale jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia kompromisu w tej materii. Wszystkim nam zależy, by nasze dzieci były zaopiekowane w szkołach, by nie spotkało ich nic złego ze strony dorosłych oraz rówieśników - powiedział Marek Skiba.
W tym samym czasie przed Urzędem Miejskim trwało spotkanie modlitewne, w którym brało udział kilkadziesiąt osób, sprzeciwiającym się zajęciom z edukacji seksualnej. Odmawiali modlitwę różańcową w intencji wycofania się władz Gdańska z organizacji zajęć w szkołach. Na miejscu było dwoje gdańskich radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości Joanna Cabaj i Waldemar Jaroszewicz. Modlitwę prowadził ksiądz Krzysztof Gidziński. Jeden z uczestników modlitwy trzymał napis "Miej w opiece naród cały".
Jestem ojcem trzech córek w szkole podstawowej. Modlimy się o czystość wychowania nowego pokolenia. Patrzę z niepokojem na to, co się dzieje na poziomie szkół średnich. Tak delikatne sprawy powinny być przekazywane w inny sposób i my to naszym dzieciom zapewniamy
- mówi Grzegorz, jeden z uczestników modlitwy.
Zarzuty o seksualizacji uczniów odpiera Anna Michalska, edukatorka prowadząca zajęcia. Podkreśla, że udział jest dobrowolny i dozwolony wyłącznie za zgodą rodziców.
- Ludzie, którzy o tym mówią, często nie znają tej definicji. Mówiąc o normalnych aspektach życia seksualnego człowieka nikogo do niczego nie zmuszam. Przeciwnicy projektu w samych zajęciach widzą namawianie. To, że będę mówiła młodzieży o seksualności, nie znaczy, że do czegoś ich zachęcę. Wręcz przeciwnie – dostarczając im wiedzę, będą mieli świadomość tych mechanizmów. Mam wrażenie, że rodzice często traktują swoje dzieci jak 8-latków. W Zdrovve Love jest dobrze dobrana wiedza - przekonuje Anna Michalska.
Happening "Nie wyszliśmy z kapusty" przed sesją Rady Miasta ...
SEXED.PL, czyli edukacja seksualna według Anji Rubik
