Donald Tusk pytany o Sikorskiego i niemieckie stanowisko. Lider PO dał się ponieść emocjom

Piotr Kobyliński
Piotr Kobyliński
Przewodniczący Platofrmy Obywatelskiej Donald Tusk podczas spotkania z mieszkańcami w sali Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach
Przewodniczący Platofrmy Obywatelskiej Donald Tusk podczas spotkania z mieszkańcami w sali Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach Fot: Przemysław Piątkowski / PAP
Donald Tusk odbył we wtorek w Siedlcach spotkanie z mieszkańcami. Tam w pewnym momencie dziennikarz portalu tvp.info zaskoczył lidera PO serią kłopotliwych dla niego pytań. W odpowiedzi na nie Tusk zdawał się szydzić, po czym wpadł w ponad 15-minutowy słowotok, podczas którego zabrakło jednak jakichkolwiek konkretów.

Dyskusję z Donaldem Tuskiem dziennikarz tvp.info zaczął od przypomnienia rozmówcy o tym, jak podczas jednego z powrotów do Polski miał powiedzieć, że nie ma dla niego trudnych pytań, bo na tym polega demokracja. Zaznaczył, że przygotował kilka pytań, a odpowiedź na nie może być znacząca zarówno dla tych, którzy nie są jeszcze zdecydowani jaki oddać głos jak i dla zagorzałych zwolenników Tuska.

Niewygodne pytania

Pierwsze pytanie dotyczyło jednego z założycieli PO: Radosława Sikorskiego.

To osoba z bardzo bliskiego pana otoczenia politycznego. Sikorski ujawnił, że 1 września 2009 roku w Sopocie Władimir Putin zaproponował panu rozbiór Ukrainy, a pan nic nie odpowiedział Putinowi. Dlaczego wtedy pan nie zareagował i nie poinformował o tym opinii publicznej i Ukraińców? - zapytał dziennikarz.

Lider PO był dopytywany, czy będzie dalej współpracował z Sikorskim oraz „_czy jego słowa, które służą za naboje w rosyjskiej propagandzie panu (Donaldowi Tuskowi) nie przeszkadzają? Jaka jest przyszłość Sikorskiego u pana boku?_”

Donalda Tuska pytano też o jego stanowisko ws. postawy Berlina.

Dwa lata temu stwierdził pan, że polityka Niemiec jest błogosławieństwem dla Europy i Ukrainy. Czy dalej pan tak uważa? Kanclerz Scholz powiedział, że „nie da się zwariować polskim żądaniom co do przekazania Ukrainie Leopardów”. Czy nadal jest pan fanem polityki Niemiec ws. Ukrainy? – pytał dziennikarz.

Tusk na te pytania miał zarzucić dziennikarzowi tvp, że jest członkiem PiS.

Ostatnio mamy taki okres, że przedstawiciele tej partii zadają pytania Donaldowi Tuskowi – odrzekł były premier bagatelizując pytania.

Tusk miał wyrazić przekonanie, że „_pytania zawierają fałsz w swojej tezie_”.

To jak z tego powiedzenia, że można kogoś spytać, czy i kiedy przestał już bić żonę – powiedział.

Później przemawiał przez blisko piętnaście minut, nie udzielając jednak konkretnych odpowiedzi na żadne z zadanych pytań.

Propozycji rozbioru nie było

Na pytania dziennikarza tvp.info w odpowiedzi usłyszano:

Radosław Sikorski nie ujawnił rozmowy na sopockim molo. On mówił o spotkaniu, w którym uczestniczyło około 40 dyplomatów ze strony polskiej i rosyjskiej. W tym czasie Putin nie proponował żadnego rozbioru Ukrainy, tylko wysuwał aluzje i insynuacje, że Ukraina składa się z różnych wątków historycznych, Lwów był polskim miastem. Generalnie była to rozmowa, która nie pierwszy i nie ostatni raz podkreślała bardzo lekceważący i niechętny stosunek Putina do Ukrainy – oznajmił Tusk.

"Nie było w tym (w słowach Putina – red.) nic szczególnie zaskakującego ani szokującego, bo tego typu narracje ze strony Moskwy i Putina można było słyszeć także lata później. Oni (Rosjanie – red.) nigdy tego nie skrywali. Putin tego typu rzeczy wypisywał także w opublikowanych artykułach i esejach. Parę miesięcy przed wybuchem wojny opublikował w prasie zachodniej niby esej polityczny, tłumaczący jak to byt państwowy Ukrainy nie ma w ich ocenie większego sensu" – dodał.

Źródło: tvp.info

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 stycznia, 20:22, Gość:

A którym z "trzech tenorów" założycieli PO był Radosław Sikorski? Widać usłużni dziennikarze tak bardzo nie chcą pamiętać Sikorskiego w rządzie PiS-u, że zrobią z niego założyciela Platformy. Żenada.

PIS u zarania był całkiem przewidywalną formacją. Dopiero świrowatość Jarosława i Lecha wyzwoliły w pisie wszystko co najgorsze. Poye/bany Antoni dopełnił całkowitego ześwirowania, stąd odejscie Sikorskiego.........i całe szczęście

G
Gość
A którym z "trzech tenorów" założycieli PO był Radosław Sikorski? Widać usłużni dziennikarze tak bardzo nie chcą pamiętać Sikorskiego w rządzie PiS-u, że zrobią z niego założyciela Platformy. Żenada.
J
Jan Borowy
~logika pisze:

"Piszesz gotowce rodem z TVN i partyjnego komitetu propagandy PO.Demokracja gwarantuje min.to,że dziennikrz też jest obywatelem polski i ma prawo zadawac pytania.Niezależnie od tego czy jest w pracy czy jako osoba prywatna.Pytania były proste i odpowiedź na nie mogła być krótka tak lub nie.Lejwoda i cwaniak polityczny ,którego jedynym zadaniem jest to żeby przejąć władzę i służyć Niemcom ,mataczy,kłamie i rżnie głupa,wiedząc,że ma takich bezmyślnych wyznawców jak JB."

Kiedy zawodzi polemika ad meritum albo nie potrafi się takiej podjąć to zawsze pozostaje niezawodna polemika ad personam. Atak na osobę a nie na głoszone przez nią poglądy czy tezy. Proste a nawet prostackie, głupie ale zwykle skuteczne. Zdaniem ~logika formalne zdemaskowanie mnie jako mającego jakieś związki z TVN i "wyznawcę Tuska" ma w założeniu zdyskredytować mnie, wyszydzić i na wieki poniżyć, jakbym popełnił jakieś potworne przestępstwo połączone ze świętokradztwem. Forumowiczowi ~logika sugeruję zapoznanie się z erystyką. Dowie się, że erotemy i sofizmaty mają dłuuuuugą tradycję i są dość dobrze znane. A już dowcip z odpowiedziami "tak" albo "nie" znany jest z kolejnych powtórzeń "07 - zgłoś się". Z jednym ~logika ma rację - na spotkaniach z Tuskiem są przestrzegane podstawy demokracji i można mu zadawać pytania. Na które ten odpowiada a że nie po myśli zadającego to gorzej dla Tuska. Czego nie można powiedzieć o spotkaniach z Prezesem. Tu ma zastosowanie Radio Erewań: "tak, to prawda że jest demokracja i słuchacze mają prawo zadać dowolne pytanie. Niestety - redakcja nie może na wszystkie odpowiadać". Także ~logika - podciągnij się waść w trudnej ale zajmującej sztuce odwracania kota ogonem. Płacą za skutki a nie za próby.
O
Oglądałem dolładnie
25 stycznia, 1:10, Jan Borowy:

Ktoś przygotował kilka pytań dodając odpowiedzi i te w formie gotowca dostali usłużni "redaktorzy". Zadający pytanie zna właściwą czyli podaną odpowiedź. Każda inna jest nieuznawana, bo autorzy pytań podali obowiązującą. Obserwujący różne teleturnieje i teledurnieje wiedzą, że właściwych odpowiedzi na nieprecyzyjnie sformułowane pytanie może być kilka a prowadzący program nic nie może zrobić - ma podaną odpowiedź i musi się tego trzymać. Jakiś szmatławy koprofag ma prosty wybór - "dojechać" Tuska i jeszcze kilka mcy brać pensję albo wylecieć już dziś i szukać pracy. Obecnie na budowach jest zastój więc lepiej trzymać się redakcji.

Dlaczego Tusk miałby odpowiadać za to, co wygaduje Sikorski - wiedzą tylko spindoktorzy z Nowogrodzkiej. A i to nie na pewno. Zwłaszcza, że Sikorski zarzuca rządowi PiS przyjęcie propozycji rozbioru Ukrainy w razie jej klęski i zastanawiającą dyskrecję w tej sprawie. Okrzyk "łapaj złodzieja" działa niezawodnie.

25 stycznia, 07:04, logika:

Piszesz gotowce rodem z TVN i partyjnego komitetu propagandy PO.Demokracja gwarantuje min.to,że dziennikrz też jest obywatelem polski i ma prawo zadawac pytania.Niezależnie od tego czy jest w pracy czy jako osoba prywatna.Pytania były proste i odpowiedź na nie mogła być krótka tak lub nie.Lejwoda i cwaniak polityczny ,którego jedynym zadaniem jest to żeby przejąć władzę i służyć Niemcom ,mataczy,kłamie i rżnie głupa,wiedząc,że ma takich bezmyślnych wyznawców jak JB.

Piszesz że były pytania ? Taaaak były i to rozwlekłe i co najmniej trzy rozwleke m z tezą z sugestią. To co to Tusek miał któtko na nie odpowiadać ?? Odpowiadał tak dobitnie i posługiwał się faktami :) Bo co, bo powinno być tak jak kiedyś Kaczyński na jakimś ustawionym spędzie powiedział do starszej pani ze nie powinna dyskutować przeszkadzać tylko wiertzyć i potem głosować ??

Pytania tego tatuowanego cwaniaczka z publicznej były po to aby zasiać zamęt, aby zalizać odbytnicę swoim orlenowskim mocodawcom. Nie udało sią zamącić ale choćby tutaj dalej usiłuje się rozmywać sytuację.

Ty masz logiki tyle co np Muller czy szefernaker lub inny Klarren/bach polskości w swoim nazwisku :))

l
logika
25 stycznia, 1:10, Jan Borowy:

Ktoś przygotował kilka pytań dodając odpowiedzi i te w formie gotowca dostali usłużni "redaktorzy". Zadający pytanie zna właściwą czyli podaną odpowiedź. Każda inna jest nieuznawana, bo autorzy pytań podali obowiązującą. Obserwujący różne teleturnieje i teledurnieje wiedzą, że właściwych odpowiedzi na nieprecyzyjnie sformułowane pytanie może być kilka a prowadzący program nic nie może zrobić - ma podaną odpowiedź i musi się tego trzymać. Jakiś szmatławy koprofag ma prosty wybór - "dojechać" Tuska i jeszcze kilka mcy brać pensję albo wylecieć już dziś i szukać pracy. Obecnie na budowach jest zastój więc lepiej trzymać się redakcji.

Dlaczego Tusk miałby odpowiadać za to, co wygaduje Sikorski - wiedzą tylko spindoktorzy z Nowogrodzkiej. A i to nie na pewno. Zwłaszcza, że Sikorski zarzuca rządowi PiS przyjęcie propozycji rozbioru Ukrainy w razie jej klęski i zastanawiającą dyskrecję w tej sprawie. Okrzyk "łapaj złodzieja" działa niezawodnie.

Piszesz gotowce rodem z TVN i partyjnego komitetu propagandy PO.Demokracja gwarantuje min.to,że dziennikrz też jest obywatelem polski i ma prawo zadawac pytania.Niezależnie od tego czy jest w pracy czy jako osoba prywatna.Pytania były proste i odpowiedź na nie mogła być krótka tak lub nie.Lejwoda i cwaniak polityczny ,którego jedynym zadaniem jest to żeby przejąć władzę i służyć Niemcom ,mataczy,kłamie i rżnie głupa,wiedząc,że ma takich bezmyślnych wyznawców jak JB.

G
Gość
24 stycznia, 23:09, Gość:

Redaktorzyno pier*olisz farmazony. Tusk wypunktował tego kurvuizyjnego leszczyka i wygarnął mu tak, że w pięty mu poszło.

POlemizowac z typem ,którego cieszą kłamstwa,matactwa,pomówienia,to tak jakby polemizować z osłem.Z tą róznicą,że osioł to sympatyczne zwierzę,a POmatou to pro/stak.

J
Jan Borowy
Ktoś przygotował kilka pytań dodając odpowiedzi i te w formie gotowca dostali usłużni "redaktorzy". Zadający pytanie zna właściwą czyli podaną odpowiedź. Każda inna jest nieuznawana, bo autorzy pytań podali obowiązującą. Obserwujący różne teleturnieje i teledurnieje wiedzą, że właściwych odpowiedzi na nieprecyzyjnie sformułowane pytanie może być kilka a prowadzący program nic nie może zrobić - ma podaną odpowiedź i musi się tego trzymać. Jakiś szmatławy koprofag ma prosty wybór - "dojechać" Tuska i jeszcze kilka mcy brać pensję albo wylecieć już dziś i szukać pracy. Obecnie na budowach jest zastój więc lepiej trzymać się redakcji.

Dlaczego Tusk miałby odpowiadać za to, co wygaduje Sikorski - wiedzą tylko spindoktorzy z Nowogrodzkiej. A i to nie na pewno. Zwłaszcza, że Sikorski zarzuca rządowi PiS przyjęcie propozycji rozbioru Ukrainy w razie jej klęski i zastanawiającą dyskrecję w tej sprawie. Okrzyk "łapaj złodzieja" działa niezawodnie.
G
Gość
Redaktorzyno pier*olisz farmazony. Tusk wypunktował tego kurvuizyjnego leszczyka i wygarnął mu tak, że w pięty mu poszło.
Wróć na i.pl Portal i.pl