Ekspert: Żadne służby na świecie nie wiedzą, co się dzieje z Kim Dzong Unem

Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny
Pixabay
- Jeśli wkrótce Kim Dzong Un zacznie znowu pojawiać się publicznie, to nikt nie będzie w stanie stwierdzić, czy nie mamy do czynienia z jego sobowtórem - mówi w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press doktor Nicolas Levi, adiunkt w Instytucie Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych Polskiej Akademii Nauk, autor 7 książek i kilkudziesięciu raportów związanych z Półwyspem Koreańskim.

Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że amerykańskie służby wywiadowcze miały pozyskać informacje o ciężkim stanie zdrowia Kim Dzong Una. Czy to w ogóle możliwe, aby wywiad jakiekolwiek państwa mógł wejść w posiadanie danych dotyczących stanu zdrowia przywódcy Korei Północnej?
Odpowiem krótko – nie. Wątpię, by wywiad amerykański miał takie informacje, według mnie to raczej spekulacje. Już kilka lat temu szefowie amerykańskich służb stwierdzili, że Korea Północna była, jest i będzie tajemnicą dla instytucji bezpieczeństwa USA. Jeśli ktokolwiek mógłby coś zdziałać w tym zakresie, to raczej służby Korei Południowej, a zwłaszcza Japonii. Zresztą przypomnę, że w przeszłości Amerykanie nie raz twierdzili, że reżim północnokoreański upadnie, a to państwo przestanie istnieć. Za każdym razem okazywało się, że to pomyłka.

Stacja CNN, która podała tę informację, powołuje się na południowokoreańską witrynę DailyNK. To wiarygodne źródło?
Tak, ale pierwszy artykuł mówił o tym, że Kim Dzong Un odpoczywa. Zresztą tekst, o którym mówi CNN był w ciągu pierwszych paru godzin kilkukrotnie zmieniany. Zwracam też uwagę, że wersja serwisu prowadzona w języku koreańskim różni się od tej angielskiej. Informacje DailyNK są bardziej neutralne, niż to co podała CNN. W zasadzie możemy się tylko domyślać, co dzieje się teraz w Korei Północnej.

W takim razie jakie są pańskie przypuszczenia? Czy można potwierdzić chociażby to, że Kim Dzong Un jak na swój wiek jest osobą schorowaną? O otyłości, nadmiernej licznie wypalanych papierosów, czy przechodzonych operacjach mówiło się już wcześniej.
Nawet tego nie jesteśmy w stanie określić z całkowitą pewnością. Tu należałoby się opierać na materiałach pochodzących bezpośrednio z Pjongjangu, a te są bardzo nikłe. Osobiście miałem okazję porozmawiać z ochroniarzem rodziny Kimów, czytałem też wspomnienia kucharza ojca Kim Dzong Una i już na tej podstawie można stwierdzić, że życie przywódców Korei Północnej jest ciężkie. Są oni w ciągłej podróży po kraju, ponieważ ze względu na potencjalne zagrożenie nie mają stałego miejsca pobytu, a także naprawdę dużo pracują. Do tego faktycznie Kim Dzong Un jest przedstawiony jako osoba nałogowo paląca papierosy. Dlatego możemy wnioskować, że problemy kardiologiczne, o których mówią teraz media, są prawdopodobne. Jeśli w ostatnim czasie odbył się jakiś zabieg kardiochirurgiczny, to rekonwalescencja potrwa dłużej niż 1-2 tygodnie. Dlatego jeśli wkrótce zobaczymy Kim Dzong Una, to może być to po prostu jego sobowtór. Wielu dyktatorów w historii korzystało z pomocy sobowtórów. Pamiętajmy, że podstawione osoby spotykały się nawet z przywódcami innych państw. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że już od jakiegoś czasu nie mamy do czynienia z prawdziwym Kim Dzong Unem.

Od kiedy Kim Dzong, czy też jego sobowtór, nie pojawia się publicznie?
Od 11 kwietnia. To nadzwyczajna sytuacja ponieważ 15 kwietnia w Korei Północnej miał miejsce Dzień Słońca, największe święto obchodzone w tym kraju, związane z urodzinami Kim Ir Sena, czyli dziadka Kim Dzong Una. Stąd zapewne narodziły się plotki na temat jego stanu zdrowia. Choć w ostatnich latach przez pewien nie pojawiała się z kolei żona Kim Dzong Una, kiedy zaczęto plotkować o jej śmierci, szybko pojawiła się z powrotem.

Podobnie jak niektórzy wysocy rangą dygnitarze północnokoreańscy uznawani za skazanych na śmierć i straconych, którzy pojawiają się publicznie nawet po kilku latach.

To prawda. Podczas kwietniowych uroczystości jeden z członków partyjnej elity był widziany po raz pierwszy od 7 lat. Jako osoba zajmującą się tym zawodowo, kojarzę większość twarzy i nie wierzyłem własnym oczom, gdy zobaczyłem tego człowieka. Takich przypadków w Korei Północnej jest wiele.

Mówi się o wzroście pozycji siostry Kim Dzong Una. Czy gdyby pogłoski o jego śmierci jednak się potwierdziły, Koreą Północną mogłaby pokierować kobieta?
Półwysep Koreański jest strukturą patriarchalną, gdzie mężczyźni ogrywają kluczowe role. Choć patrząc po Korei Południowej, gdzie w 2013 roku prezydentem została kobieta, to niczego nie można wykluczyć. Gdyby Kim Dzong Un zmarł nagle, to coś w Korei Północnej mogłoby się zmienić, przy czym ciężko mi to sobie wyobrazić. Uważam raczej, że określony scenariusz na wypadek jego śmierci został już dawno przygotowany. Gdy w 1994 roku zmarł Kim Ir Sen, była to sytuacja nieoczekiwana. Jeszcze kilka tygodni wcześniej spotkał się z byłym prezydentem Stanów Zjednoczonych Jimmy’m Carterem, który twierdził, że Kim Ir Sen jest zdrowy. Co zrobili Koreańczycy po jego śmierci? Wyprawili wielkie uroczystości pogrzebowe, a potem zamknęli kraj na 3 lata. Granice były zamknięte, a nowy przywódca Kim Dzong Il pojawił się dopiero w 1997 roku. Koreańczycy lubią stare i wypracowane metody, więc sądzę, ze gdyby Kim Dzong Un umarł nagle, to kraj zamknąłby się na jakiś czas, po czym otworzył po mianowaniu nowego przywódcy.

Czy mogłoby to mieć poważniejsze konsekwencje geopolityczne? Kim Dzong Un nawiązał pewne osobiste relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Można prezydenta Trumpa lubić lub nie, ale jego spotkania z Kim Dzong Unem spowodowały, że na Półwyspie Koreańskim zapanował spokój. W tym wypadku strategia cierpliwości i rozmowy okazała się skuteczna. Niestety nie wiemy, jak zachowałby się następca Kim Dzong Una. Ale można zakładać, że mimo wszystko obecna polityka byłaby kontynuowana.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na i.pl Portal i.pl