Jacek Gajewski ma jednego faworyta do mistrzostwa. Kandydat na czarnego konia? GKM Grudziądz

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Emil i jego team mają jednak kłopoty z budowaniem trwałych relacji z tunerami - uważa Jacek Gajewski
Emil i jego team mają jednak kłopoty z budowaniem trwałych relacji z tunerami - uważa Jacek Gajewski Grzegorz Olkowski
Podoba mi się, że w GKM jest kilku młodych, głodnych, którzy będą szli w górę: Krakowiak, Jakobsen, Czugunow. Apator? Potrzebuje lidera, liczę przede wszystkim na Sajfutdinowa i Lamberta w takiej roli - mówi Jacek Gajewski. Znany menedżer ocenił szanse drużyn na mistrzostwo PGE Ekstraligi.

Kto zdobędzie mistrzostwo Polski?
Betard Wrocław.

Widzi pan jakieś potencjalne rysy na obrazie faworyta?
Może jeden: krótka albo brak ławki rezerwowych, ale to akurat dotyczy niemal wszystkich drużyn, chyba tylko GKM ma komfort wyboru w seniorskim składzie. W poprzednich sezonach było kilku juniorów, którzy pełnili rolę takich świetnych zmienników, ale większość z nich już przeszła do seniorów. Z drugiej strony, trudno jednak w żużlu utrzymać w formie rezerwowego, który nie ma regularnych startów. Poza tym Betard wygląda na monolit: niezły junior Kowalski, najlepszy na świecie zawodnik U24 w osobie Bewleya, a do tego klub, który kwitnie organizacyjnie i finansowo.

Najpoważniejszym rywalem wrocławian Motor Lublin z Bartoszem Zmarzlikiem, czy może ktoś inny?
Motor ma potencjał na finał, ale jest też Włókniarz. W Częstochowie bardzo duże zmiany na pozycjach juniorskich. Jestem ciekawy, na ile Karczewski będzie w stanie udźwignąć ciężar startów w ekstralidze, ale za jego plecami jest cała grupa chłopaków. Drugim ciekawym nazwiskiem jest Maksym Drabik. Mam wrażenie, że za dużo przywiązują niektórzy uwagę do jego wypowiedzi czy zachowań poza torem. Jego powrót do Włókniarza był nieunikniony i to jest miejsce, w którym może na dłużej zakotwiczyć.

Kontrakt Bartosza Zmarzlika w Lublinie szacowany jest nawet na 7 mln zł. Prawa rynku czy ekonomiczne szaleństwo?
Jeżeli Motor ma takie pieniądze, to wykorzystuje szansę na transferowym rynku. Nie mam też żadnych wątpliwości, że klub zrealizuje kontrakt. To bardzo duże pieniądze, ale trzeba szerzej spojrzeć na ten temat. Przede wszystkim: żużel w miarę bezpiecznie przebrnął przez kryzys i pandemię. Trzeba jednak też pamiętać, że bazą dla każdego klubu jest umowa telewizyjna. Zastanawiam się, czy kluby potrafią te pieniądze zaplanować w perspektywie kilku lat czy tylko tu i teraz. Niewykluczone będą spadki frekwencji, na co wpływ będzie miała inflacja w Polsce, to zresztą widać już przy sprzedaży biletów na Grand Prix w Warszawie, także samorządy mogą ciąć dotacje na sport. Warto też zadać sobie pytania: a co jeśli kolejny kontrakt telewizyjny będzie dużo niższy? W czasie prosperity żużel nie powinien zapominać o potencjalnych problemach.

Jakie jest pana zdanie na temat dopuszczenia do startów w PGE Ekstralidze Sajfutdinowa i Łaguty?
Chyba nie było prawnej możliwości ich zablokowania. Moim zdaniem? Na papierze są Polakami, ale w kategoriach kulturowych i mentalnych raczej nie. Gdyby ich nie było w PGE Ekstralidze, to dla mnie byłoby to problemem. Każdy obywatel jednak powinien ponosić jakąś odpowiedzialność za działania swojej ojczyzny, zwłaszcza w kontekście tego, co wciąż dzieje się w Ukrainie.

Wspomniał pan, że Apator może zamieszać na szczycie PGE Ekstraligi. Najwięcej będzie zależało od juniorów? Na dziś to jedna ze słabszych par w lidze.
Najsłabszych statystycznie, ale i jedna z najmłodszych, a więc są spore nadzieje, że będzie coraz lepiej. Lewandowski i Affelt są w najlepszym wieku na dynamiczny rozwój. To w tym roku na pewno nie będzie duet na miarę choćby Kubery i Smektały, ale od czegoś trzeba zacząć. Oby tylko w klubie nie zabrakło konsekwencji i nie pojawiły się pomysły szukania kolejnych juniorów z zewnątrz. W Toruniu to po prostu nie wychodzi.

Kto będzie mistrzem PGE Ekstraligi? Kto jest zagrożony spadkiem? Pamiętajcie - to tylko zabawa, ale policzyliśmy kolejność najbogatszej żużlowej ligi świata w oparciu o statystyki z sezonu 2022. Jest kilka niespodzianek - sprawdźcie nasz power ranking PGE Ekstraligi 2023 >>>

Policzyliśmy PGE Ekstraligę! Nie ma faworyta, Apator bez pół...

W Toruniu potrzeba także konia pociągowego w składzie, jaki w Lublinie jest Zmarzlik, a w Częstochowie Madsen. Kto nim będzie?
Brak takiego zawodnika było widać w półfinale z Motorem, gdy w Lublinie nie było nikogo, kto potrafiłby przełamać dominację gospodarzy i pojechać z taktycznej. W teorii są takie nazwiska w zespole. Emil Sajfutdinow potrafił być takim zawodnikiem, gdy Unia zdobywała mistrzostwo Polski. Talentu i ambicji nigdy mu nie brakowało, ale różnie bywa w kwestiach sprzętowych. Rynek tunerów w żużlu jest trudny, a Emil i jego team mają jednak kłopoty z budowaniem trwałych relacji. Zawodnik numer dwa to Robert Lambert. Obserwowałem go w ubiegłym sezonie, nie ma żadnych kompleksów, każdemu jest gotowy rzucić wyzwanie.

GKM dojrzał już do play off? A jeśli tak, to jakie warunki ten zespół musi spełnić w drodze do sukcesu?
Max Fricke ma umiejętności, ale do tej pory brakowało mu stabilizacji. Dobrze, że wrócił do ekstraligi. Spodziewam się jednak, że liderem nadal będzie Pedersen. Podoba mi się w tym zespole, że jest kilku młodych, głodnych, którzy będą szli w górę: Krakowiak, Jakobsen, Czugunow. Myślę, że w Grudziądzu czekają na ten sezon z dużymi nadziejami, a i ja, gdybym miał wskazać potencjalnego czarnego konia w tym sezonie, to postawiłbym właśnie na GKM.

I jeszcze o beniaminku. Wilki sporo gromów zebrały za agresywną politykę transferową, ale przecież klub jedynie odpowiedział na nieuczciwość stałych bywalców ekstraligi, którzy latem sobie już podzielili transferowy tort.
Dlatego broniłem Wilków, gdy proszono mnie o komentarz w tej sprawie. Klub ma pieniądze, chce się utrzymać w lidze, więc coś musiał zrobić. I dobrze się stało, bo PGE Ekstraliga na pewno nie potrzebuje kolejnego Ostrowa. A komentarze innych klubów? To hipokryzja, gdy Wilki piętnuje się za kupowanie zawodników, a samemu dogaduje się z nimi kilka miesięcy wcześniej. Przypomnijmy sobie te śmieszne wywiady ze Zmarzlikiem czy Michelsenem, gdy padały pytania o zmianę klubów, choć wszyscy znali na nie odpowiedź. Pozostałym klubom najbardziej odpowiadałby status quo, ale beniaminek wycisnął co się dało i dzięki temu sezon będzie ciekawszy.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jacek Gajewski ma jednego faworyta do mistrzostwa. Kandydat na czarnego konia? GKM Grudziądz - Gazeta Pomorska

Wróć na i.pl Portal i.pl