Komisja Europejska ogłasza plan walki z kłamstwem w internecie. Oskarża Rosję o prowadzenie wojny informacyjnej w sieci

Katarzyna Stańko
Katarzyna Stańko
moskwa, Kreml
moskwa, Kreml Bartek Syta
Po raz pierwszy KE tak dobitnie oskarżyła Rosję o prowadzenie systematycznych, wieloetapowych kampanii dezinformacyjnych na dużą skalę, której celem są mieszkańcy UE.

Chcąc przeciwdziałać aktywności naszego wschodniego sąsiada, KE ogłosiła w środę plan walki z dezinformacją i zobowiązała gigantów internetowych m.in. Google'a, Mozillę, FB i Twittera do raportowania na temat rosyjskiej propagandy na platformach internetowych. Unia zwiększa również budżet na walkę z dezinformacją do 5 mln euro.

Amerykańskie platformy mediów społecznościowych, jak Facebook, Twitter czy wyszukiwarka Google będą zobowiązane dostarczać Komisji Europejskiej co miesiąc raporty na temat tzw. fake newsów (fałszywych wiadomości), które rozprzestrzeniają się na ich stronach internetowych. Wezwanie do współpracy jest istotną częścią tzw. "planu przeciwdziałania dezinformacji", który KE planuje wdrożyć w związku ze zbliżającymi się w maju wyborami do Parlamentu Europejskiego.

- Wykryliśmy ponad 4,5 tys. przypadków dezinformacji w internecie, za które odpowiedzialna jest Rosja. Działania propagandowe (fake newsy) są częścią rosyjskiej doktryny wojskowej, po to, aby osłabiać państwa Zachodu. Rosja wydaje na te cele ponad 1 mld euro rocznie. W St. Petersburgu funkcjonuje centrum dezinformacji zatrudniające ponad 1000 osób – mówił w środę w Brukseli Andrus Ansip, wiceprzewodniczący KE odpowiedzialny za cyfryzacji.

Raporty firm technologicznych na temat prowadzonych akcji propagandowych mają być szczegółowe i zawierać m.in. takie informacje, jak: dane dotyczące reklam politycznych i kontekstów, w jakich się wyświetlają oraz liczby fałszywych kont i botów na platformach mediów społecznościowych.
Firmy zostały zobowiązane do dostarczania raportów od stycznia do maja 2019 r. Informacje te będą opracowywane przez Komisję Europejską, która planuje je publikować po to, aby uświadamiać europejskim wyborcom, w jaki sposób zagraniczni aktorzy próbują wpływać na opinię publiczną i media w Europie, a tym samym na wybory, których dokonują mieszkańcy UE.

- Jesteśmy zdeterminowani, aby odkrywać ciemne strony propagandy w internecie i oczekujemy natychmiastowych działań ze strony platform internetowych – mówiła komisarz Vera Jurova. - Musimy wiedzieć kto stoi za politycznymi reklamami i treściami w sieci oraz ile pieniędzy partie polityczne przeznaczają na te cele.

KE zobowiązuje do raportowania firmy, które podpisały tzw. kodeks postępowania w zakresie dezinformacji UE, jak na razie kodeks taki podpisały Google, Facebook, Twitter i Mozilla.

KE zwiększa również finansowanie agencji zajmujących się walką z dezinformacją m.in unijnego StratCom, a także utworzenie "systemu szybkiego ostrzegania" przed fake newsami i kampaniami dezinformacyjnym, aby wesprzeć w tym zakresie służby państw - członków UE. Przeznaczy na te cele 5 mln euro (wzrost środków z 1,9 mln). Budżet KE na walkę z dezinformacją wydaje się relatywnie niewielki, jeśli porównamy go choćby z budżetami rosyjskich mediów propagandowych, jak telewizja Russia Today, której roczny budżet wynosi 300 mln $ czy serwisu Sputnik, który ma do dyspozycji 1 mln $ miesięcznie.

KE idzie w ślad za administracją USA, która wytoczyła wojnę fake newsom przed częściowymi wyborami do Kongresu (tzw. midterms). Działania amerykańskiej administracji przyniosły efekty, a zasięg fake newsów został ograniczony, m.in. dzięki współdziałaniu służb z analitykami FB i Twittera, którzy wspólnie weryfikowali informacje w tzw. war rooms (pokojach wojny) uruchomionymi na czas wyborów.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bleee
Kara śmierci dla sqvysyna Timmermana
n
normals
Jak rozpoznać fake news? Oby to nie było ograniczenie wolności słowa na zasadzie nie masz na coś dowodów to nie możesz analizować szumu informacyjnego i kreślić scenariuszy. Ja widzę problem raczej w tym, że Google jako monopolista stosuje praktyki propagandowe o czym mówił między innymi prof. Zybertowicz. Naprawdę nie można zrobić z tym porządku?
Wróć na i.pl Portal i.pl