Masakra w Walmarcie. Morderca strzelał do wybranych osób. Potem oddał strzały do trupów (WIDEO)

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Jak na razie nie wiadomo, dlaczego  Andre Bing strzelał do współpracowników.
Jak na razie nie wiadomo, dlaczego Andre Bing strzelał do współpracowników. Twitter
Policja próbuje ustalić motywy mordercy, który w nocy z wtorku na środę zabił sześciu współpracowników w supermarkecie Walmart. Tuż przed masakrą w Wirginii, rozbawiony sprawca pokazał się na filmiku wideo. Potem strzelał do współpracowników. Oddawał strzały do leżących na ziemi, jakby chciał się upewnić, że już nie żyją.

W strzelaninie, do której doszło w nocy z wtorku na środę, zginęło siedem osób, w tym napastnik. Do zdarzenia doszło w supermarkecie Walamart w miejscowości Chesapeake w stanie Wirginia. Według świadków sprawca zastrzelił sześciu współpracowników, a następnie strzelał do już nieżyjących ofiar.

- Wszystko zaczęło się podczas zebrania pracowników przez rozpoczęciem nocnej zmiany. Wtedy nasz kierownik Andre Bing wszedł i zaczął strzelać – relacjonuje Jessica Wilczewski.

Celował w określone osoby

- Przyglądał się ludziom i celował w określone osoby. Sposób, w jaki się zachowywał przypominało polowanie. Strzelał do ludzi, którzy leżeli już na ziemi. Wrócił i strzelał do trupów, jakby chciał się upewnić, że już nie żyją – dodaje.

Wilczewski pracowała dopiero od pięciu dni i nie wiedziała, z kim Bing się dogaduje lub z kim ma na pieńku. Mówi, że prawdopodobnie dzięki temu, że była nową pracownicą, oszczędził ją.

Dodaje, że gdy jedna z osób schowała się pod stołem, Bing kazał jej wyjść. Kiedy zobaczył, kim jest, powiedział jej: „Jessie, idź do domu”. Kobieta przerażona wybiegła ze sklepu.

Inna pracownica, Briana Tyler, mówiła, że Bing, który pracował w Walmart 12 lat, wybierał ofiary losowo. Strzelał po całym pokoju. Nie miało znaczenia, kogo trafił.

Motywy mordu wciąż nieznane

Policja próbuje ustalić motywy działania sprawcy. Napastnik nie żył, gdy policjanci przybyli na miejsce zdarzenia. Rzecznik Walmart potwierdził, że wszystkie ofiary pracowały dla firmy. W czasie masakry przebywało w sklepie pół setki ludzi.

ag

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Wincyj broni! Wincyj!!!!
Wróć na i.pl Portal i.pl