Największa czystka w armii Rosji od 25 lat. Putin karze generałów za klęski na Ukrainie

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Putin postanowił dokonać czystki w dowództwie wojskowym
Putin postanowił dokonać czystki w dowództwie wojskowym kremlin.ru
Jeśli aresztują jednego czy dwóch generałów – można rzec, że to pokazówka, że Kreml chce pokazać, jak zwalcza korupcję. Ale jeśli FSB zgarnia pięciu-sześciu oficerów wysokiej szarży, to już inna sprawa. Zwłaszcza, że to dopiero początek czystki, którą niektórzy – zachowując oczywiście proporcje – porównują z czystką stalinowską w Armii Czerwonej jakieś 90 lat temu.

Spis treści

Zaczęło się 23 kwietnia, od wiceministra obrony Timura Iwanowa.Trzy tygodnie później generał broni Jurij Kuzniecow, szef departamentu kadr w ministerstwie, został aresztowany pod zarzutem posiadania ponad 1 miliona dolarów w gotówce i kosztownościach. Wciąż można było przypuszczać, że to tylko personalne skutki utraty przez Siergieja Szojgu stanowiska ministra obrony. Zwłaszcza, że do dymisji zaczęły się podawać inne jego zaufane osoby w kierownictwie resortu.

Ten tydzień pokazuje jednak, że chodzi o coś więcej. FSB uderzyła już nie tylko w urzędników resortu, ale też w wojskowych dowódców zaangażowanych w prowadzenie wojny z Ukrainą: byłego dowódcę 58. Armii generała Iwana Popowa i generała Wadima Szamarina, zastępcę szefa Sztabu Generalnego odpowiedzialnego za komunikację wojskową. Do tego doszła dymisja dowódcy 20. Armii generała Suchraba Achmedowa. Oficjalne oświadczenia Kremla i spekulacje blogerów wojskowych na temat aresztowań i zmian w dowództwie sugerują, że to dopiero początek fali dymisji oraz aresztowań wśród generałów i pułkowników ze „stajni Szojgu-Gierasimowa”.

Czarny czwartek generałów

Po południu do aresztu trafił pułkownik Władimir Wierteleckij, szef Zarządu Ministerstwa Obrony ds. Państwowych Zamówień Obronnych, który przyjął niewykonane prace od wykonawcy w ramach kontraktu państwowego (artykuł kk: „Nadużycie uprawnień służbowych”). Wierteleckij jest oskarżony o korupcję i przyjęcie łapówki w wysokości 70 milionów rubli (około 763 tys. dolarów).

A wieczorem media poinformowały o dymisji generała Suchraba Achmedowa, dowódcy 20. Armii - człowieka, którego rosyjscy milblogerzy i różnej maści Z-patrioci obwiniali o poważne bezsensowne straty ludzkie na froncie w latach 2022-2023. To pierwsze usunięcie oficera aktywnie dowodzącego siłami rosyjskimi na Ukrainie w ostatnim czasie. 20. Armia jest obecnie mocno zaangażowana w operacje ofensywne na kierunku łymańskim w Donbasie. Ale bez większego powodzenia.

„Zbrodnicza głupota” generała z Czeczenii

Achmedow urodził się w Groznym w 1974 roku. Jest absolwentem Akademii Wojskowej Frunze w Moskwie. W przeszłości dowodził 36. Samodzielną Brygadą Strzelców Zmotoryzowanych i 155. Samodzielną Brygadą Piechoty Morskiej. W grudniu 2022 r. powierzono mu dowództwo nad 20. Armią. Pod koniec ubiegłego roku Achmedow został awansowany do stopnia generała lejtnanta dekretem prezydenta Władimira Putina. Na stronie internetowej Ministerstwa Obrony 20. Armia nazywana jest największym związkiem taktycznym rosyjskich sił zbrojnych.

To na Achmedowa czekali żołnierze 144. Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych, gdy trafiły w nich ukraińskie pociski HIMARS. To była bardzo głośna historia w czerwcu 2023 roku. Wojsko dotarło na zaplecze frontu i po wyładowaniu z ciężarówek czekali w otwartym polu na wizytę dowódców. W ukraińskim ostrzale zginęło co najmniej 100 ludzi, a 100 zostało rannych. „W ciągu kilku dni walk było mniej ofiar niż z powodu zbrodniczej głupoty dowódcy dywizji” – pisał wtedy Rybar, popularny kanał na Telegramie. Wcześniej, w listopadzie 2022 roku, gdy Achmedow dowodził 155. Brygadą Piechoty Morskiej na froncie w obwodzie donieckim, żołnierze skarżyli się, że wysyła ich do źle zaplanowanych ataków, przez co brygada straciła 300 ludzi i 50 proc. sprzętu w ciągu zaledwie czterech dni. Kilka tygodni później Achmedow awansował na dowódcę 20. Armii…

Czystka w armii. Dlaczego?

Od czasu aresztowania wiceministra obrony Timura Iwanowa 24 kwietnia pod zarzutem korupcji aresztowano pięciu wysokich rangą urzędników rosyjskiego ministerstwa obrony i byłych dowódców wojskowych. Do tego dymisja Achmedowa. A podobno sześciu kolejnych urzędników ministerstwa obrony planuje podać się do dymisji.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzeczył w czwartek, że prowadzona jest „kampania” przeciwko urzędnikom resortu obrony, zapewniając, że aresztowania są częścią konsekwentnej walki z korupcją. Kreml prawdopodobnie stara się też zapewnić lojalność milblogerów, którzy od dawna opowiadali się za znaczącymi zmianami w rosyjskim MON i dowództwie wojskowym, i dlatego pozwala im krytykować usunięte osoby po miesiącach aktywnej cenzury i autocenzury – uważają analitycy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW).

Dlaczego czystka odbywa się akurat teraz, gdy sytuacja na froncie wygląda dobrze? Putin wydaje się uważać, że jest to właśnie odpowiedni moment, aby ukarać armię za niepowodzenia w 2022 roku – piszą z kolei wybitni znawcy tematyki służb specjalnych Rosji, Andriej Sołdatow i Irina Borogan.

Smiersz 2.0. Putin jak Stalin?

We wszystkich przypadkach schemat ataku jest identyczny: sprawa karna jest prowadzona przez Komitet Śledczy, ale na podstawie materiałów dostarczonych przez Departament Kontrwywiadu Wojskowego FSB (DWKR) – czytamy w analizie Sołdatowa i Borogana dla Center for European Policy Analysis (CEPA). Nazwa DWKR sugeruje, że jego celem jest identyfikacja zagranicznych szpiegów w rosyjskiej armii, ale nie do końca tak jest: departament zawsze był uważany za narzędzie do utrzymania posłuszeństwa wojska, sposób na zapewnienie lojalności armii wobec istniejącego reżimu. Co zresztą jest kontynuacją takiej strategii władz w czasach sowieckich, gdy KGB kontrolowało wojsko, samo będąc kontrolowane przez partię komunistyczną. Teraz FSB nikt nie kontroluje, to narzędzie Putina.

„Putin zdał sobie sprawę z potrzeby takiej organizacji niemal natychmiast po dojściu do władzy. Już w lutym 2000 roku podpisał ustawę, która rozszerzyła funkcje kontrwywiadu wojskowego FSB i nadała mu uprawnienia do zwalczania przestępczości zorganizowanej. Prezydencki dekret z 2000 r. poszerzył też rolę oficerów FSB w armii o wykrywanie potencjalnych zagrożeń dla reżimu. Do ich obowiązków zawodowych dodano walkę z ‘nielegalnymi formacjami zbrojnymi, grupami przestępczymi oraz osobami i stowarzyszeniami publicznymi, które postawiły sobie za cel gwałtowną zmianę systemu politycznego Federacji Rosyjskiej oraz przejęcie lub utrzymanie władzy przy użyciu przemocy’” – piszą Sołdatow i Borogan.

To największy departament w FSB. I ze stabilnym kierownictwem: w ciągu 25 lat tylko trzech szefów. Obecny, płk Nikołaj Jurjew, jest na stanowisku od 2015 roku. Jak podkreślają wspomniani eksperci, wojna przyczyniła się do rozszerzenia wpływów i zwiększenia wagi DWKR dla reżimu. Oficerowie „wojennoj kontrrazwiedki” przesłuchują jeńców ukraińskich w obozach filtracyjnych, nękają ukraińskich cywilów na okupowanych terytoriach i walczą z ukraińską konspiracją i zbrojnym podziemiem. Departament utworzył też zespoły do nadzorowania żołnierzy na polu bitwy. Doszło do tego, że niektórzy politycy wzywają do zmiany nazwy departamentu na złowrogą Smiersz z czasów ostatniej wojny światowej.

Testament Prigożyna

Rok temu szef wagnerowców publicznie skrytykował dowódców wojskowych. Oskarżał wysokich rangą wojskowych o niekompetencję i korupcję oraz obwiniał ich za niepowodzenia na polu bitwy na Ukrainie. Publiczny spór wymknął się spod kontroli, prowadząc do 24-godzinnego buntu. Najemnicy przejęli kluczowe instalacje wojskowe w Rostowie nad Donem i rozpoczęli marsz w kierunku Moskwy. Bezprecedensowe wyzwanie dla władzy Kremla. Ale jego głównym celem było usunięcie najwyższych władz wojskowych kraju. Nie udało się. Putin stanął po stronie swoich dowódców wojskowych. Prigożyn przegrał walkę o władzę z Szojgu i Gierasimowem. A wkrótce potem stracił życie w katastrofie lotniczej.

Po roku Putin robi to, co kiedyś postulował jego „kucharz”. Dlaczego dopiero teraz? Jak zwraca uwagę Steve Rosenberg (BBC), rosyjski prezydent nie lubi działać pod presją. „Rozkaż mu zwolnić ministra lub generała armii, a jest mało prawdopodobne, aby zgodził się na to od razu. Nikt nie będzie mu mówił, co ma robić. Nie oznacza to, że Putin nie będzie działał. Ale w wybranym przez siebie momencie”.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cl
24 maja, 12:44, Turbodymomen:

https://youtube.com/watch?v=pzCXtuOUf5c

Bardzo to ambitne dzieło, wykonywane przez paru kaumuków, którzy jedyne co ostatnio czytali, to podpisy na filmie porno.

T
Turbodymomen
https://youtube.com/watch?v=pzCXtuOUf5c
Wróć na i.pl Portal i.pl