Niemcy złamali poufność negocjacji w sprawie Patriot dla Polski? Wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak potwierdza

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
Mnie niepokoi tylko to, że opozycja w Polsce bierze stronę niemiecką zamiast polskiej, ale to też nic dziwnego - mówi i.pl Mariusz Błaszczak.
Mnie niepokoi tylko to, że opozycja w Polsce bierze stronę niemiecką zamiast polskiej, ale to też nic dziwnego - mówi i.pl Mariusz Błaszczak. Szymon Stawiarski/Polska Press
„Mogę potwierdzić (że Niemcy złamali poufność negocjacji ws. Patriotów)” – mówi w wywiadzie dla i.pl wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Dodaje, że niemiecka minister obrony nie zważała na argumenty i stwierdziła, że nie ma możliwości przekazania Patriot Ukrainie. – Mam zapewnienie ze strony mojej niemieckiej odpowiedniczki, że w system dowodzenia Polski zostaną te wyrzutnie włączone, a teraz ustalamy szczegóły. Sądzę, że na pewno nie będziemy zwlekać. Przeprowadzimy wszystkie przygotowania jak najszybciej jest to możliwe – mówi wicepremier, szef MON.

Panie Premierze, od kilku tygodni już w zasadzie, z czołówek mediów nie schodzi temat Patriot od Niemiec. Faktem jest, że dowiedzieliśmy się o tej propozycji, że taka w ogóle się pojawiła, z wywiadu niemieckiej minister obrony narodowej, którego udzieliła dla prasy. Czy potwierdza Pan informacje, które pojawiły się w niemieckich mediach, że Polska poprosiła o poufność negocjacji w tej sprawie, ale mimo tego Niemcy poufność negocjacji złamali?

Mogę to potwierdzić. Zresztą, dowody były publikowane w niemieckich mediach. Mnie niepokoi tylko to, że opozycja w Polsce bierze stronę niemiecką zamiast polskiej, ale to też nic dziwnego. Niepokoi mnie to dlatego, że przy naszej granicy wschodniej jest wojna i spodziewałbym się tego, że opozycja będzie – szczególnie w tej dziedzinie, która dotyczy bezpieczeństwa, obronności – wspierać rząd, ale tak nie jest. Wszyscy widzą, co się dzieje. Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu byłem atakowany. Argumentowałem, dlaczego Patrioty bardziej by się sprawdziły, gdyby były na zachodniej Ukrainie. Jeden koronny argument polega na tym, że 15 listopada rakieta, która uderzyła na terytorium naszego kraju i w wyniku tego uderzenia zginęło dwoje ludzi, przez terytorium Polski leciała tylko kilka sekund. To jest zbyt krótki czas, żeby można było temu przeciwdziałać, więc zapewnienie bezpieczeństwa na zachodniej Ukrainie oznacza zapewnienie bezpieczeństwa we wschodniej Polsce.

Ale mimo tego Niemcy odrzuciły propozycję Polski dotyczącą przekazania Ukrainie systemu Patriot, aby strzegł on zachodniej części Ukrainy. Czy może Pan ujawnić, jak argumentowała odrzucenie propozycji Polski niemiecka minister obrony?

To był cały zestaw argumentów. Ja oczywiście odpierałem te argumenty, mówiąc o efektywności, mówiąc o tym, że w sytuacji, w której Ukraina jest ostrzeliwana przez Rosję i ostrzeliwane są cele, które stanowią o infrastrukturze krytycznej, w sytuacji, w której mamy już zimę, a jeszcze temperatura spadnie, to brak zapewnienia bezpieczeństwa przeciwrakietowego na Ukrainie, niewątpliwie wywoła kolejną falę uchodźców. Podkreślałem, że granicę z Polską przekroczyło już ponad 8 milionów Ukraińców. Większość z nich wróciła albo do swojego kraju, albo poszła gdzieś dalej do innych państw Europy Zachodniej. 2 miliony Ukraińców są w Polsce. Jeżeli w wyniku ostrzałów rosyjskich, a niewątpliwie to jest plan Putina, dojdzie do blackoutu i do kolejnej fali uchodźców, to wtedy problem dotyczący uchodźców będzie problemem w całej Unii Europejskiej. Wszyscy doskonale wiemy, że bardzo często uchodźcy, czy imigranci zmierzają do Niemiec. Ale niemiecka minister obrony nie zważała na te argumenty. Stwierdziła, że nie ma takiej możliwości. Skoro nie ma takiej możliwości, to zdecydowaliśmy o tym, że te zestawy będą rozstawione w województwie lubelskim i będą chronić niebo nad Polską. Oczywiście, w ograniczonym zakresie, bo przecież z Polski nie możemy strzelać do celów, które są na terytorium Ukrainy.

Udało się Panu osiągnąć to, że Patrioty od Niemiec będą wpięte w nasz system, walczył Pan o to. W tamtym tygodniu w Sejmie powiedział Pan, że propozycja Niemiec dotyczy 8 wyrzutni Patriot. Coś się w tej sprawie zmieniło, czy ciągle mówimy o 8 wyrzutniach?

Podczas przedostatniej rozmowy usłyszałem o 3 jednostkach, ale okazało się, kiedy rozpoczęliśmy szczegółowe rozmowy, że sprawa dotyczy 8 wyrzutni. Zobaczymy, jak będzie tym razem, ale to są szczegóły. Najważniejsze osiągnięcie jest takie, że te wyrzutnie będą wpięte w polski system obrony, a więc to dowódca operacyjny rodzajów Sił Zbrojnych będzie decydował o użyciu tych Patriotów w ramach spójnego systemu polskiej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Gdyby tak nie było, to rozumiem, że niemiecki dowódca by o tym decydował?

Tak, rzeczywiście decyzja zapadałaby gdzieś w Niemczech, a to jest zupełnie nieracjonalne, dlatego że, aby system był skuteczny, musi być spójny. Jeżeli nie jest spójny, to wtedy nie mamy do czynienia ze skutecznością.

Panie Premierze, a czy Patrioty od Niemiec w ogóle trafią do Polski? Nie brakuje opinii – nawet w samych Niemczech, gdzie minister obrony jest bardzo krytykowana – że to jest tylko zagrywka PR-owa, aby podbudować swoją reputację.

To jest problem polityki niemieckiej i to nie tylko ostatniego czasu, ale sprzed dziesięcioleci, bo nieważne czy rządziła CDU razem z SPD, czy teraz SPD z Zielonymi, czy wcześniej SPD z FDP, polityka niemiecka była skoncentrowana na współpracę z Moskwą. Nie ulega żadnej wątpliwości, że Putin dzięki współpracy z Niemcami zdobył możliwość sfinansowania rozbudowy armii rosyjskiej. Poważył się więc na agresję na Ukrainę, dzięki temu, że miał podstawy finansowe do takich działań. Te podstawy finansowe zbudował poprzez np. Nord Stream i poprzez generalnie dostawy surowców energetycznych, poprzez uzależnienie zachodu Europy od dostaw surowców energetycznych. Rząd Prawa i Sprawiedliwości wyraźnie sprzeciwiał się Nord Stream. My zresztą doprowadziliśmy do tego, że zdywersyfikowane są źródła dostaw surowców energetycznych do Polski, szczególnie gazu, poprzez budowę gazoportu czy poprzez budowę połączenia gazowego ze złożami norweskimi. My nie jesteśmy szantażowani przez Rosję, natomiast zachód Europy ma z tym problem. Sami Niemcy też z tym mają problem. Poszczególne już kolejne działania władz niemieckich, są konsekwencją właśnie tego wszystkiego, o czym przed chwilą powiedziałem, czyli uzależnienia od dostaw surowców energetycznych z Rosji.

A czy jakieś konkrety, kiedy ewentualnie Patriot od Niemiec mogłyby trafić do Polski, się pojawiły, czy to ciągle jest dogadywane?

Rozmawiamy o szczegółach. Zobaczymy. Jesteśmy na dobrej drodze, żeby stosunkowo szybko do tego doszło. Trudno mi teraz wskazać termin. Ale mam zapewnienie ze strony mojej niemieckiej odpowiedniczki, że w system dowodzenia Polski zostaną te wyrzutnie włączone, a teraz ustalamy szczegóły. Na pewno nie będziemy zwlekać. Przeprowadzimy wszystkie przygotowania jak najszybciej jest to możliwe.

Cały wywiad z wicepremierem, szefem MON Mariuszem Błaszczakiem ukaże się na i.pl w sobotę rano. Rozmawiała Lidia Lemaniak.

od 7 lat
Wideo

echodnia.eu Adam Michcik jak oddać ważny głos - na region

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl