Tydzień wcześniej w Dąbrowie Górniczej zabrzanie wygrali z tym rywalem 32:28.
Świetna postawa Piotra Wyszomirskiego
W pierwszej połowie wtorkowego meczu zabrzanie nie prowadzili ani razu. Byli niedokładni, popełniali błędy i w efekcie cały czas musieli odrabiać stratę, która w 20. minucie wynosiła cztery gole (7:11). Gdyby nie świetna dyspozycja bramkarza Piotra Wyszomirskiego, strata mogłaby być znacznie większa.
Dwie minuty przed przerwą wyrównał Dmytro Artiemienko (14:14), ale Szwajcarzy zdołali jeszcze odpowiedzieć trafieniem Fabiana Boehma.
Druga połowa przebiegała pod znakiem niewielkiego prowadzenia Górnika. Gospodarze dogonili zabrzan w 28. minucie. Polski zespół miał jeszcze szansę zapewnić sobie zwycięstwo, jednak ostatniej akcji nie sfinalizował golem Dmytro Ilczenko, który znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem wicemistrza Szwajcarii. Mecz ostatecznie zakończył się remisem 30:30.
Górnik Zabrze wiceliderem grupy Ligi Europejskiej
Debiutujący w LE zespół trenera Tomasza Strząbały w pierwszej kolejce wygrał w dąbrowskiej hali z greckim AEK Ateny 30:21, a potem na wyjeździe uległ niemieckiemu TSV Hannover-Burgdorf 28:34.
We wcześniejszym wtorkowym spotkaniu tej grupy TSV pokonał na wyjeździe AEK 34:29 (16:16). Po czterech kolejkach tabeli przewodzi TSV (8 punktów), przed Górnikiem (5), AEK (2) i HC Krienz-Luzern (1).
W kolejnym spotkaniu LE zabrzanie zmierzą się 28 listopada z AEK w Atenach.
Liga Europejska piłkarzy ręcznych - 4. kolejka
HC Krienz-Luzern - Górnik Zabrze 30:30 (15:14)
Górnik: Taras Minockij 9, Dmytro Artiemienko 6, Damian Przytula 4, Jakub Szyszko 3, Lukas Morkovsky 3, Dmytro Ilczenko 3, Rennosuke Tokuda 1, Sebastian Kaczor 1.
Najwięcej bramek dla Krienz-Luzern: Marin Sipić 9, Andre Schmid 8.
