Magdalenie P. grozi od 2 do 12 lat więzienia. Na proces czeka w areszcie.
Młoda kobieta w sprawie tej była przesłuchiwana kilkukrotnie. Od początku przyznawała się do winy. Twierdziła jednak, że broniła się przed mężem.
- Opisywała sytuacje związane z nadużywaniem przez męża alkoholu i kłótnie, podczas których dochodziło do rękoczynów - mówi prokurator Artur Kuberski, szef Prokuratury Rejonowej w Sokółce.
Przeczytaj też: Zabójstwo aplikantki. Maciej T. skazany na 25 lat więzienia (zdjęcia)
Do tragedii doszło w połowie czerwca tego roku we wsi Przystawka w gminie Janów. To tam, w domu babci Rafała P., zamieszkało młode małżeństwo. Pobrali się ponad cztery lata temu. Doczekali się dwójki dzieci, które - jak ustaliliśmy - po śmierci ojca i aresztowaniu matki, trafiły do spokrewnionej rodziny zastępczej.
Sąsiedzi niewiele byli nam w stanie powiedzieć o tym, co się działo w domu P. Stał na koloni, oddalony od wsi. Większość twierdziła, że Magdalena i Rafał P. wyglądali na zgodne małżeństwo. A Magdalena P.?
Sprawdź również: Zabójstwo Agnieszki Michniewicz z Sokółki. Jest wyrok za gwałt i morderstwo
- To sympatyczna i energiczna dziewczyna. Wcześnie wyszła za mąż, szybko urodziła dzieci. To na pewno było powodem, że Magda pogubiła się - uważają mieszkańcy wsi skąd pochodzi 24-latka. Bo niektórzy widzieli już wcześniej siniaki na twarzy Rafała P. M.in. zeznania świadków pozwoliły prokuraturze na wysnucie wniosku, że oskarżona od pewnego czasu mogła bić męża.
Do ostrych awantur dochodziło na pewno cztery dni przed śmiercią mężczyzny. Aż 18 czerwca, około 6 rano Magdalena P. wezwała do nieprzytomnego męża pogotowie. Lekarz stwierdził zgon. 29-latek miał na ciele siniaki, rozcięty łuk brwiowy. Sekcja wykazała też liczne obrażenia wewnętrzne: krwiaki w płucach, pękniętą śledzionę i wątrobę. Badania wykazały też, że 29-latek był pod wpływem alkoholu.
Zobacz też:
Aleja Tysiąclecia Państwa Polskiego. Zabójstwo i samobójstwo...