Rosyjskie Marzenie w Gruzji. Jak miliarder robi dobrze Moskwie atakując „zagraniczne wpływy”

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Gruzińskie Marzenie formalnie zasłania się tym, że „analogiczne przepisy” istnieją w USA czy innych państwach na Zachodzie. Opozycja i przeciwnicy ustawy podkreślają jednak, że Gruzja idzie śladem Rosji
Gruzińskie Marzenie formalnie zasłania się tym, że „analogiczne przepisy” istnieją w USA czy innych państwach na Zachodzie. Opozycja i przeciwnicy ustawy podkreślają jednak, że Gruzja idzie śladem Rosji AFP/EAST NEWS
Ulice Tbilisi zapełniły wielotysięczne tłumy przeciwników pomysłów rządzącej ekipy. Chodzi o tzw. ustawę o zagranicznych wpływach, którą rządząca partia Gruzińskie Marzenie próbuje przeforsować już po raz drugi w ciągu roku. Rok temu rząd ustąpił przed protestami. Tym razem obóz rządzący jest nastawiony dużo bardziej konfrontacyjnie – o czym świadczy brutalność wobec demonstrantów – bo już na jesieni wybory parlamentarne.

Spis treści

W stolicy Gruzji w środę wieczorem do późnych godzin nocnych trwał protest przeciwko tzw. ustawie o agentach zagranicznych. Była to największa z dotychczasowych demonstracji, zgromadziła około 20 000 osób. Blokujące Gruzji drogę do UE i wpychając w objęcia Rosji prawo przyjęto w parlamencie wyraźną większością 83 głosów.

Kopia z Rosji

Ustawa o zagranicznych agentach wzoruje się na podobnych rosyjskich przepisach, wymierzonych w szczególności w organizacje pozarządowe i zachodnich darczyńców. Aby złagodzić protesty społeczne, gruziński rząd postanowił zmienić nazwę ustawy na "Przejrzystość zagranicznych wpływów". W ustawie termin "zagraniczny agent" został zastąpiony terminem "organizacja realizująca interesy obcego mocarstwa".

Po raz pierwszy projekt ustawy został wprowadzony do parlamentu w lutym 2023 r. przez deputowanych Gruzińskiego Marzenia i Siły Ludu. Przewidywał on, że organizacje non-profit i media, które otrzymują ponad 20 procent finansowania z zagranicy, są zobowiązane do zarejestrowania się w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dokument przeszedł pierwsze czytanie z poparciem większości rządzącej, ale został wycofany w marcu 2023 r. w wyniku protestów. Prezydent Salome Zurabiszwili i lokalne media nazwały dokument "rosyjskim prawem". Gruzińskie Marzenie zapewnia, że to rozwiązania z amerykańskiej ustawy o zagranicznych agentach, opozycja uważa, że to kopiowanie rozwiązań z Rosji.

Kiedy nie powiodło się wprowadzenie takich przepisów w ub.r., gruzińska elita rządząca obiecała, że nigdy więcej nie przedłoży tego typu ustawy. Tyle że za ponowną aktualizacją tej inicjatywy stoi miliarder Bidzina Iwaniszwili, nieformalny przywódca Gruzji i honorowy przewodniczący rządzącej partii Gruzińskie Marzenie. Wprowadzenie nowej ustawy, która jest wzorowana na podobnym ustawodawstwie Kremla, podkreśla rosnące wpływy Rosji w Gruzji.

Gruzińskie Marzenie i jego plan

Na początku kwietnia Gruzińskie Marzenie nagle postanowiło ożywić skandaliczną ustawę, która wydawała się być już pogrzebana po masowych protestach w marcu 2023 roku. Partia władzy zapowiedziała, że chce przyjąć ustawę jeszcze przed końcem wiosennej sesji, czyli do 28 czerwca. Było do początku jasne, że większość się znajdzie. Gruzińskie Marzenie ma 75 miejsc w 150-osobowym parlamencie, a kolejne dziewięć mandatów sprawują byli posłowie tej partii, którzy utworzyli ugrupowanie pod nazwą Siła Ludu. To był manewr taktyczny, bo Siła Ludu głosuje zgodnie z potrzebami obozu rządzącego.

Gruzińskie Marzenie formalnie zasłania się tym, że „analogiczne przepisy” istnieją w USA czy innych państwach na Zachodzie. Opozycja i przeciwnicy ustawy podkreślają jednak, że Gruzja idzie śladem Rosji, gdzie ustawa „o agentach” stała się narzędziem do prześladowania opozycji. Wzorowana na rosyjskiej ustawa, stąd nazwana też po prostu "ustawą rosyjską" lub "ustawą o agentach zagranicznych", przewiduje, że organizacje otrzymujące ponad 20 proc. finansowania z zagranicy podlegałyby rejestracji i sprawozdawczości oraz trafiłyby do specjalnego rejestru agentów obcego wpływu.

Na pasku oligarchy

Gruzińska ustawa została przygotowana na wzór rosyjskiej ustawy o "zagranicznych agentach". Określa ona rządową kontrolę finansową nad organizacjami pozarządowymi (NGO), które otrzymują darowizny finansowe z zagranicy. Gruzińscy urzędnicy nie uważają partii opozycyjnych za swoich głównych przeciwników, ale właśnie raczej organizacje pozarządowe finansowane przez Zachód. Po dojściu do władzy Gruzińskiego Marzenia w 2012 roku elita rządząca zwalcza liderów gruzińskiego społeczeństwa obywatelskiego. Szczególny nacisk położono na lokalne biura i przedstawicieli międzynarodowych darczyńców i organizacji pozarządowych, w tym National Democratic Institute (NDI), International Republican Institute (IRI) i US Agency for International Development (USAID).

Ustawa o zagranicznych agentach ma pomóc miliarderowi Bidzinie Iwaniszwilemu, który kontroluje Gruzińskie Marzenie, skonsolidować władzę w przededniu wyborów parlamentarnych zaplanowanych na październik 2024 roku. Po drugie, jest to sposób na sabotowanie przystąpienia Gruzji do Unii Europejskiej. Gruzińscy politycy opcji rządzącej nie mogą bezpośrednio sprzeciwiać się integracji europejskiej, bo 80-90 procent obywateli popiera przystąpienie kraju do UE. W grudniu 2024 r. kraj stał się oficjalnym kandydatem do członkostwa w UE. Jednym z warunków dalszej integracji jest deoligarchizacja, która będzie trudna do wdrożenia przez partię kontrolowaną przez człowieka z majątkiem w wysokości niemal jednej czwartej PKB Gruzji! Iwaniszwili stara się więc zablokować wejście Gruzji do UE, nawet będąc oficjalnie zwolennikiem akcesji.

Rosja się cieszy

Gruzja nie przyłączyła się do sankcji przeciwko Rosji, odmawia dostarczania Ukrainie broni. Putin przywrócił bezpośrednie połączenia lotnicze z Gruzją i zniósł obowiązek wizowy dla obywateli tego kraju. Gospodarczo Gruzja zacieśnia współpracę z Rosją. Tracąca wpływy w innych częściach przestrzeni postsowieckiej Moskwa cieszy się z sukcesów w Gruzji. Wznowienie prac nad kontrowersyjną ustawą wywołało pozytywne komentarze w Rosji. Pochwalił to m.in. ideolog euroazjatyzmu Aleksandr Dugin. Marionetka Iwaniszwilego, premier Irakli Kobachidze wezwał do publicznej debaty w telewizji ambasadorów USA i krajów UE.

Prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili zapowiedziała, że zawetuje ustawę. Oceniła, że polityka prowadzona przez rządzącą w tym kraju partię Gruzińskie Marzenie to "rosyjskie marzenie". Zurabiszwili w wyborach w 2018 r. była popierana przez to ugrupowanie. Polityk przyznała, że jej drogi z rządzącą partią rozeszły się m.in. w związku z niewystarczającym wsparciem Tbilisi dla Kijowa po rosyjskiej inwazji. Prezydent zwróciła też uwagę na duży napływ Rosjan do Gruzji i ostrzegła, że przed wyborami parlamentarnymi Kreml może planować destabilizację sytuacji w jej kraju.

Po wznowieniu prac nad ustawą przedstawiciele USA, UE i ONZ wyrazili zaniepokojenie i zaapelowali do władz w Tbilisi o wycofanie się z projektu. Podkreślono, że stoi on w sprzeczności z europejskimi aspiracjami Gruzji i jej procesem eurointegracji. Gruzja w grudniu 2023 r. otrzymała status kandydata do UE. Gruziński premier Irakli Kobachidze oświadczył, że apele Zachodu nie odwiodą rządu od wprowadzenia nowego prawa.

Tbilisi zrywa z Zachodem

W Brukseli rosną obawy, że Gruzińskie Marzenie nie tylko opóźnia reformy w czasie, ale może celowo sabotować cały proces integracji z UE. Bruksela ostrzegła również gruzińskich urzędników, że "przejrzystość nie powinna być wykorzystywana jako instrument ograniczający zdolność społeczeństwa obywatelskiego do swobodnego działania".

Gruzińskie Marzenie przekonuje, że nie ustąpi, a krytyczne uwagi i apele ze strony USA, UE czy organizacji międzynarodowych nazywa "ingerencją w sprawy wewnętrzne". Zamiast walczyć z rosnącymi wpływami Rosji, gruzińska elita rządząca przyczynia się do walki z zachodnimi wpływami w kraju. W ostatnich dniach w centrum Tbilisi odbyły się duże protesty. Doszło do zatrzymań, policja użyła gazu. Pobito dziennikarzy i demonstrantów. Eskalacja wewnętrznego konfliktu politycznego w Gruzji i pogłębiające się różnice między Tbilisi a Brukselą i Waszyngtonem mogą Moskwę jedynie radować.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na i.pl Portal i.pl