O jakich "innych zobowiązaniach" mówi Dutkiewicz? O swojej pracy w Niemczech. Od kwietnia pracuje dla Akademii Roberta Boscha w Berlinie. To fundacja zajmująca się promocją nauk przyrodniczych i społecznych. Dutkiewicz dostał tam stypendium Richarda von Weizsäckera. - To stypendium dla wybitnych osobistości z całego świata, ustanowione na cześć byłego prezydenta Niemiec. Stypendium obejmuje kilka miesięcy pobytu w Berlinie - tłumaczą w Akademii. W ramach współpracy były prezydent Wrocławia wygłasza wykłady w różnych miastach Europy. Do Polski ma wrócić w połowie przyszłego roku.
- Jestem zainteresowany tym, aby opcja powstająca wokół PO wygrała najbliższe wybory. Będę na nią głosować i wszystkich do tego namawiać - podkreśla Dutkiewicz. Ale swój start w jesiennych wyborach definitywnie wyklucza. Jeszcze wiosną mówił o nim o wiele ostrożniej. - Nie mam takich planów. Ale jestem człowiekiem rozsądnym, mam 60 lat. Wiem że ludzie zmieniają plany. Ale to nie jest tak, że planuję zmienić plany. Nie planuję wejścia wprost do polityki. Na razie - kluczył w deklaracjach.
Swój start w jesiennych wyborach już wcześniej wykluczył poprzednik Rafała Dutkiewicza w fotelu prezydenta Wrocławia - Bogdan Zdrojewski. Grzegorz Schetyna chciał, by to Zdrojewski był liderem wrocławskiej listy Platformy Obywatelskiej. I właśnie dlatego nie zgodził się na ponowny start Zdrojewskiego do europarlamentu.
- Mam swoje zasady. Nie wracam do ról, które już pełniłem. Nie widzę się w tym rozkołysanym emocjonalnie parlamencie. To miejsce ostrych sporów, nie ma szans na osiąganie kompromisów. A ja jestem człowiekiem pracy pozytywistycznej - tłumaczył nam Zdrojewski.
Audi wbiło się w drzewo. Nielegalne wyścigi przyczyną śmierc...
Kierowcy utknęli w potężnych korkach na północy Wrocławia [ZDJĘCIA]
Zobacz też
Czy można pić wrocławską kranówkę?
