Szczyt pokojowy w Szwajcarii? Ukrainie nie chodzi o pokój z Rosją, ale zdobycie sojuszników

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Wołodymyr Zełenski wie, że dobry pokój można osiągnąć po sukcesach w wojnie
Wołodymyr Zełenski wie, że dobry pokój można osiągnąć po sukcesach w wojnie president.gov.ua
Szwajcaria będzie w ten weekend gospodarzem szczytu, na którym omówiony ma być plan zakończenia wojny na Ukrainie. Czy spotkanie w Bürgenstock przybliży nas do zakończenia wojny? Wątpliwe. I nie chodzi nawet o to, że nie będzie tam Rosjan. Największym ciosem dla szczytu, przesądzającym z góry o jego niepowodzeniu, jest absencja Chin. Swoje mówi też nieobecność Joe Bidena, dla którego ważniejsza okazała się jego kampania wyborcza. Czy spodziewane na odbywającym się chwilę wcześniej szczycie G7 nowe sankcje na Rosję są w stanie zatrzeć wrażenie niedosytu po szczycie w Szwajcarii?

Spis treści

Rozmowy o pokoju bez udziału jednej ze stron wojny? Już to wskazuje, że nie o pokój tu chodzi, tylko naradę jednej ze stron konfliktu z obecnymi i potencjalnymi sojusznikami. Takie było założenie Kijowa od początku prac nad inicjatywą zorganizowania szczytu w Szwajcarii. Ale już porażką Ukrainy jest fakt, że w leżącym nad jednym z pięknych alpejskich jezior zabraknie szeregu ważnych państw, które albo oficjalnie udają neutralność w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, albo faktycznie są neutralne. I nie chcą brać udziału w imprezie skazanej z góry na porażkę, w każdym razie, jeśli mowa o przybliżeniu się do zatrzymania wojny na Ukrainie. Ale czy faktycznie władzom w Kijowie właśnie na tym zależało? Raczej nie.

Szczyt pokojowy bez Rosji

Szczyt pokojowy odbędzie się w kurorcie Bürgenstock w dniach 15-16 czerwca. Jego uczestnicy powinni omówić sposoby zakończenia wojny na Ukrainie i wypracować wspólne stanowisko negocjacyjne w głównych kwestiach porozumienia, które prezydent Wołodymyr Zełenski nazywa „formułą pokoju”: bezpieczeństwo nuklearne i żywnościowe, wymiana jeńców wojennych w formacie „wszyscy za wszystkich” oraz powrót ukraińskich dzieci wywiezionych z okupowanych terenów przez Rosjan. Mówiąc krótko, Zełenskiemu zależy na jednym: akceptacji tych warunków przez jak największą liczbę państw świata.

Następnie Zełenski ma „przekazać wyniki szczytu” Rosji, której przedstawiciele nie zostali zaproszeni na rozmowy. Władze szwajcarskie tłumaczą nieobecność Rosji tym, że Moskwa nie wykazała zainteresowania. Z kolei Rosja uważa, że decyzja Szwajcarii o przyłączeniu się do sankcji pozbawia ją statusu neutralnego państwa.

Szczyt w Szwajcarii: kogo nie będzie?

Na szczyt zaproszono łącznie 160 państw i organizacji, z czego 90 potwierdziło swój udział. Połowa uczestników będzie reprezentowana przez swoich przywódców. Liczba ta nie jest ostateczna, możliwe jest potwierdzenie uczestnictwa do piątku wieczorem. Wiadomo już, że niektóre kraje zdecydowały się nie jechać do Szwajcarii. I są wśród nich tak znaczące państwa, jak Arabia Saudyjska, Meksyk, no i przede wszystkim Chiny. Jaki powód podają? W szczycie pokojowym powinny brać udział obie strony konfliktu, a nie tylko jedna.

USA i ONZ będą na szczycie, ale prezydent Joe Biden i sekretarz generalny Antonio Guterres nie pojawią się w Bürgenstock. Stany Zjednoczone będą reprezentowane przez wiceprezydent Kamalę Harris. Prezydent Joe Biden wybrał zbiórkę pieniędzy na swoją kampanię w Kalifornii, uznając, że ważniejsze jest wygranie wyborów prezydenckich w USA niż przybliżenie się do zakończenia największego konfliktu zbrojnego w Europie od czasów II wojny światowej.

Rosja ma swoich sojuszników

Według źródeł agencji AP Brazylia nie zamierza uczestniczyć w konferencji pokojowej. I zgłasza, wspólnie z Chinami, Indiami i RPA, konkurencyjny pomysł negocjacji pokojowych z udziałem zarówno Rosji, jak i Ukrainy. O tym we wtorek rozmawiał telefonicznie z Putinem prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva. Propozycja negocjacji z udziałem Rosji i Ukrainy znalazła się we wspólnym oświadczeniu podpisanym w maju przez doradcę Luli ds. międzynarodowych Celso Amorima i ministra spraw zagranicznych Chin Wanga Yi.

Rozmowa Putina z Lulą tuż przed szczytem w Szwajcarii nie jest przypadkiem. Kreml pokazuje, że pokojowa konferencja nie ma sensu bez udziału rosyjskiego, ale też tak poważnych międzynarodowych graczy jak Brazylia i inni członkowie BRICS. Rosja od dawna podważa sens szczytu w Szwajcarii. - Bez Rosji omawianie kwestii bezpieczeństwa, które nas dotyczą, jest absolutnie bezcelowe - stwierdził Dmitrij Pieskow.

Szef MSZ Turcji Hakan Fidan we wtorek spotkał się z Władimirem Putinem w Moskwie. Wcześniej Fidan wziął w Rosji udział w spotkaniu grupy BRICS w Niżnym Nowogrodzie i w rozmowach dwustronnych, w tym ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem. Rosja pokazuje tuż przed szwajcarską konferencją, że nie jest izolowana międzynarodowo, nie tylko spotkaniem Putina z Fidanem czy rozmową Putina z Lulą, ale przede wszystkim zorganizowanym w tym tygodniu szczytem szefów dyplomacji BRICS, gdzie zjechali przedstawiciele w sumie 22 krajów. Siergiej Ławrow spotkał się m.in. z chińskim ministrem spraw zagranicznych Wang Yi, jak również z pełniącym obowiązki ministra spraw zagranicznych Iranu Alim Bagherim Kanim. Rosyjski ambasador w Korei Północnej Aleksandr Macegora oświadczył zaś, że prezydent Rosji Władimir Putin odwiedzi Pjongjang. Wizyta odbędzie się w nadchodzących tygodniach po wizycie Putina w Wietnamie.

O co gra Ukraina? Uwaga na G7

Dla Ukrainy szwajcarski szczyt jest ważny nie tyle jako okazja do wypracowania konkretnych kroków w kierunku pokoju, ale jako szansa na zwiększenie liczby zwolenników wśród krajów na całym świecie. W niedawnym wywiadzie dla agencji Reuters Zełenski powiedział, że ważne jest, aby przyciągnąć jak najwięcej uczestników do stołu negocjacyjnego. Realnie dla Ukrainy dużo ważniejszy może okazać się szczyt G7, tuż przed szczytem w Szwajcarii. Zresztą nawet geograficznie nie tak odległy. Szczyt w Apulii na południu Włoch rozpocznie się w czwartek i weźmie w nim udział również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Po raz drugi w przeciągu kilku dni dojdzie do spotkania Biden-Zełenski i wspólnej konferencji prasowej prezydentów.

Miejscem obrad będzie luksusowy ośrodek wypoczynkowy Borgo Egnazia. Będą nie tylko liderzy G7: Biden, Macron, Scholz, Sunak, Meloni, Kishida, Trudeau. Dołączą do nich prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, premier Indii Narendra Modi, prezydenci Brazylii i Argentyny, Luiz Inacio Lula da Silva i Javier Milei, szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.

Szczyt G7 ma przynieść decyzje w dwóch bardzo ważnych sprawach dla dalszego przebiegu wojny na Ukrainie i szerzej, narastającej konfrontacji Rosji z Zachodem. Po pierwsze, to ma być ogłoszenie pomysłu na użycie zamrożonych za granicą rosyjskich aktywów na rzecz pomocy Ukrainie. Po drugie, nowe sankcje mające odciąć rosyjski przemysł obronny od potrzebnych materiałów.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jak w latach 30
Ukraina chce pokoju. To rządzący Ukrainą dążą do przedłużenia i rozszerzenia wojny na kolejne kraje Europy środkowo-wschodniej.

Dlatego, żeby ich mocodawcy osiągnęli swoje cele.

I tyle w temacie. Reszta to kłamstwa i propaganda.
J
JPiS100%
12 czerwca, 15:23, Pol:

Brednie. A gdyby uk nie była ważba dla bidena to nie dał by naszych patriotów. Artykuł do kosza.

To poparcie można rozumieć dwojako :) Albo faktycznie jest wyrazem tego ze Ukraina jest dla bidena ważna albo zależy mu żeby przedłużać konflikt i jak najbardziej wykrwawić obie strony :)

G
G
12 czerwca, 16:05, Gosc:

Przestać finansować to usiada do rozmów z Rosją

Następnie zostaną rozstrzelani lub wywiezieni do łagrów. Z terrorystami NIKT nie negocjuje.

G
Gosc
12 czerwca, 16:00, pieczarka:

Uważajcie bo za krytykę Ukrów z UPA można być oskarżonym o antysemityzm.

Podobno to antypolskie

P
Pol
Brednie. A gdyby uk nie była ważba dla bidena to nie dał by naszych patriotów. Artykuł do kosza.
Wróć na i.pl Portal i.pl