Wiemy już, że fabryka ElectroMobility Poland (MEP) powstanie w Jaworznie. Budowa ma rozpocząć się w trzecim kwartale 2021 roku. Produkcja izery, czyli pierwszego polskiego samochodu elektrycznego, powinna ruszyć zgodnie z planem trzy lata później, czyli w roku 2024. Ile to będzie kosztowało?
Pięć miliardów złotych. Oto szacunkowy koszt uruchomienia izery
Jaworzno wybrano spośród trzydziestu lokalizacji, w których mogła powstać fabryka EMP.
- Kluczową rolę odgrywały takie czynniki, jak: dostęp do mediów, infrastruktury drogowej, ukształtowanie i sposób użytkowania terenu oraz kwestie prawne związane z własnością gruntów. Ważna była nie tylko możliwość zbudowania fabryki, ale też odpowiedniego zaplecza logistycznego i stworzenie parku dostawców w bezpośrednim sąsiedztwie zakładu - wyjaśnia Piotr Zaremba, prezes EMP.
Wszystkie te warunki spełnia Jaworzno. Chodzi m.in. o doskonały dostęp do dróg: DK 78, S1 oraz A4, sieci kolejowej, a także odpowiednio wysoką moc energii elektrycznej i bliskość Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która jest zagłębiem samochodowym polskiego przemysłu i tutaj w założeniu produkowane mają być podzespoły do izery.
- Tu, na terenie KSSE, funkcjonuje znaczna część firm produkujących komponenty do samochodów. Nasi inwestorzy mogą stać się partnerami Izery i pomóc w tworzeniu lokalnego łańcucha dostaw. Jesteśmy motorem branży automotive - uważa dr Janusz Michałek, prezes KSSE.
Nawet w tak komfortowych warunkach budowa fabryki nie jest tania. Chodzi o kwotę sięgającą dwóch miliardów złotych. A co z pozostałymi kosztami uruchomienia projektu? To dodatkowe trzy miliardy złotych. Prosta matematyka pozwala oszacować, że projekt pt. izera to na tym etapie już pięć miliardów złotych, a trzeba być gotowym na kolejne wydatki.
Zobacz koniecznie
Izera na raty i do kupienia przez internet. W jakiej cenie?
Prezydent Jaworzna Paweł Silbert zwraca uwagę na korzyści, które płyną bezpośrednio z uruchomienia produkcji izery właśnie w województwie śląskim. Chodzi o trzy tysiące nowych miejsc pracy w samej fabryce, a także dwanaście tysięcy etatów o podwykonawców. Do kasy miasta będą też płynęły odpowiednio wysokie sumy z tytułu podatków. Czysty zysk.
Ważnym aspektem są jednak ludzie, również ci, którzy przy produkcji izety będą pracować. W końcu ma to być nie tylko pierwszy polski samochód elektryczny, ale też jeden z pierwszych elektryków, na który będzie stać przysłowiowego Kowalskiego, czyli np. pracownika fabryki.
Siedziałem w środku izery, w pierwszym polskim samochodzie e...
Ile będzie kosztowała izera? W 2017 roku prezes Piotr Zaremb mówił, że chodzi o kwotę od 50 do 60 tysięcy złotych. Czy to realne? Zweryfikuje czas.
- Samochód elektryczny jest tańszy w eksploatacji, ale droższy przy zakupie. Dlatego chcemy oferować go w systemie finansowania, w którym rata miesięczna obejmie koszt samochodu oraz energii do jego ładowania - wyjaśnia Zaremba.
Nie przeocz
Samochód EMP ma być też tańszy od konkurencji ze względu na formę zakupu. Nie będzie się tego załatwiało poprzez pośredników w salonach, ale przez internet. Bezpośrednio w salonie producenta klient odbierze jedynie przygotowany produkt.
- Zmienił się sposób, w jaki kupujemy samochody. Dziś klient do salonu idzie z już podjętą decyzją po przeanalizowaniu informacji i ofert. Obserwujemy rozwój car-sharingu i uważamy, że to może być bezstresowy sposób na zapoznanie się z marką - dodaje prezes EMP.
Musisz to wiedzieć
Bądź na bieżąco i obserwuj
