Będzie więcej komisji śledczych. Poseł Tomasz Trela: Nie jest tajemnicą, że te trzy nie są ostatnimi

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
Marian Zubrzycki/PAP
W Sejmie trwają prace nad poselskimi projektami trzech uchwał autorstwa KO, dotyczącymi powołania komisji śledczych: ds. tzw. wyborów kopertowych z 2020 roku, ds. Pegasusa i do spraw tzw. afery wizowej. Tomasz Trela, poseł Nowej Lewicy, który będzie członkiem komisji śledczej ds. Pegasusa w rozmowie z i.pl wskazał, jakie - jego zdaniem - komisje mogą jeszcze powstać w tej kadencji Sejmu.

KO chce powołania komisji śledczych

W czwartek posłowie debatowali nad projektem uchwały autorstwa KO ws. powołania komisji śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań podjętych w celu przygotowania i przeprowadzenia wyborów prezydenckich w 2020 roku w formie głosowania korespondencyjnego. Pierwotnie głosowanie miało się odbyć tą drogą z powodu pandemii COVID-19, ostatecznie głosowanie w wyborach prezydenckich odbyło się tradycyjnie.

Trela: To nie są ostatnie komisje śledcze

Tomasz Trela, poseł Nowej Lewicy, który będzie członkiem sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa w rozmowie z i.pl ocenił, że „spośród afer, które były przez ostatnich osiem lat, ciężko byłoby chyba wybrać, która była najważniejsza i największa”.

– My przyjęliśmy cztery lata rozliczeń Prawa i Sprawiedliwości, więc te trzy komisje idą na pierwszy ogień. Nie jest tajemnicą, że to nie są ostatnie komisje śledcze. Uważam osobiście, że bardzo interesująca będzie weryfikacja zeznań i łączenie faktów komisji ds. Pegasusa, dlatego że tam jest bardzo wiele wątków oraz bardzo dużo osób, które uczestniczyły w procederze – zakupu, a później wykorzystywania tego systemu operacyjnego – powiedział.

Poseł Lewicy dodał, że jest też bardzo ciekawy, jak będzie tłumaczył się np. Mateusz Morawiecki czy Jacek Sasin z tzw. wyborów kopertowych.

– Kto podejmował decyzję, gdzie była ona podejmowana, w którym momencie? Jak wyglądał obieg dokumentów? Każdy musi się z tego wytłumaczyć opinii publicznej, jak i przed komisją śledczą. Na bazie tego powstanie raport. Materiały zostaną najprawdopodobniej przekazywane do prokuratury – podkreślił.

Prace komisji tylko kilka miesięcy?

Na uwagę, że politycy zapowiadają, że prace komisji będą trwać po kilka miesięcy i czy jest to wystarczający czas, aby dogłębnie wyjaśnić sprawy, Tomasz Trela ocenił, że kilka miesięcy może trwać praca w komisji dotyczącej wyborów kopertowych. – To jest sprawa bulwersująca, ale dość jednostkowa – mówił.

– Natomiast ciężko mi sobie wyobrazić, że kilka miesięcy będzie trwać praca komisja ds. Pegasusa, dlatego że tam będzie najprawdopodobniej trzeba przesłuchać bardzo dużo osób – tych, którzy byli pokrzywdzeni, tych, którzy byli podsłuchiwani i tych, którzy zdecydowali o tych podsłuchach. Uważam, że na jednym przesłuchaniu się nie skończy, dlatego, że wyobrażam sobie taki scenariusz, że np. będzie wezwany przed taką komisję Jarosław Kaczyński, ale on będzie wezwany na początku, ale po kilku przesłuchaniach kolejnych osób, może się okazać, że będzie jeszcze potrzeba dopytania. Krótkim wątkiem nie będzie pewnie też afera wizowa, dlatego że zataczała ona bardzo wielkie kręgi. Może będzie trzeba wzywać np. ambasadorów – mówił.

Jakie komisje śledcze mogą jeszcze powstać?

Dopytywany, jakie komisje śledcze mogą jeszcze powstać, bo tak zapowiadali politycy obecnej większości sejmowej, że komisji będzie więcej, powiedział, że osobiście zwróciłby uwagę na wykorzystywanie Funduszu Covid-owego, bo – jak mówił – „to był bardzo ogromny fundusz”. – Wiemy, że z tego tytułu były wydatkowane pieniądze na totalnie różne cele – powiedział.

– Na pewno zwróciłbym uwagę na fuzję Orlenu oraz na sprzedaż części majątku polskiego – dodał.

Zdaniem Tomasza Treli można byłoby się pokusić o komisję śledczą, która mówi „w ogóle o nadużyciach władzy Prawa i Sprawiedliwości”. – Ona byłaby bardzo wielowątkowa. Lewica miała taką propozycję i to miała być komisja, która miała pracować cztery lata. Zmieniliśmy trochę formułę, natomiast sytuacja jest na tyle dynamiczna, że to może jeszcze się rozwiązać – mówił.

Polityk Nowej Lewicy przypomniał, że Polskie Stronnictwo Ludowe jest zainteresowane komisją, jeżeli chodzi o aferą zbożową. – Kto, kiedy to zboże woził? Jakie firmy w tym brały udział? Dynamika zdarzeń jest duża, ale też nie może być tak, że w jednym momencie pracuje 10 komisji śledczych, bo to musi mieć też swoje ramy czasowe – dodał.

rs

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl