Czołgi K2 i armatohaubice K9 są w Polsce. Bartłomiej Kucharski: to może być widoczny postęp, szczególnie duża liczba czołgów K2

Adam Kielar
Adam Kielar
Pierwsze czołgi K2 i armatohaubice K9 trafiły już do Polski.
Pierwsze czołgi K2 i armatohaubice K9 trafiły już do Polski. PAP/Adam Warżawa
We wtorek do Polski trafiły pierwsze egzemplarze zamówionych z Korei Południowej czołgów K2 oraz armatohaubic K9. W ceremonii brali udział między innymi prezydent Andrzej Duda i szef MON Mariusz Błaszczak. Zdaniem Bartłomieja Kucharskiego, eksperta ds. wojskowych z magazynu „Wojsko i Technika”, szczególnie wprowadzenie dużej liczby czołgów K2, będzie widocznym postępem dla polskich sił zbrojnych.

Adam Kielar, i.pl: Czy zakupione przez Polskę z Korei Płd. pojazdy będą wzmocnieniem dla naszych sił zbrojnych?

Bartłomiej Kucharski, ekspert z magazynu „Wojsko i Technika”: Pierwsze pojazdy wzmocnieniem wielkim nie są, są jednak początkiem bardziej długotrwałego i szerszego procesu, który pozwoli na uzupełnienie ubytków związanych z wysyłaniem uzbrojenia dla Ukrainy. Zarówno dział samobieżnych, armatohaubic AHS Krab i starszych typów, jak również czołgów, Polska wysłała stosunkowo duże liczby siłom zbrojnym Ukrainy. W związku z tym konieczne jest zastąpienie ubytków w naszym wojsku.

Ponadto, K2 należą do jednych z najnowocześniejszych czołgów na świecie i z pewnością wprowadzenie do służby w większej liczbie będzie dostrzegalnym postępem ze względu na ich przewagę nad leciwymi wysłanymi na Ukrainę T-72. Z kolei, o ile K9 żadnej przewagi nad Krabami nie ma, o tyle na pewno od 2S1 Goździk są lepsze, więc w ogólnym rozrachunku będzie to pewien postęp, choć nie w stosunku do Kraba.

Czołgi K2 i armatohaubice K9

Co jest największą zaletą czołgów K2?

Przede wszystkim to, że będą, ze względu na to, że tak naprawdę niedługo może się okazać, że zostanie nam raptem 400-500 czołgów, co jest liczbą zbyt małą. Technicznie na pewno mają bardzo wyrafinowane systemy kierowania ogniem, należące do najnowocześniejszych rozwiązań w swojej klasie.

Nowoczesne zawieszenie hydropneumatyczne umożliwia uzyskanie bardzo dużej celności również na większych dystansach, ponadto, ze względu na stosunkowo niską masę, czołg K2 jest bardzo mobilny, a i sama armata także jest rozwiązaniem nowoczesnym.

A w przypadku armatohaubic K9?

Również w zasadzie terminy dostaw. Logistycznie pewną zaletą jest to, że podwozie jest w dużej mierze zunifikowane z Krabem. Przy czym podwozie Kraba zostało już w Polsce zmodyfikowane i jest nieco lepsze od południowokoreańskiego. Natomiast jeżeli chodzi o wieżę, no to niestety, ale nie ma tutaj żadnego postępu w stosunku do armatohaubicy AHS Krab. Podkreślam, to terminy dostaw są zaletą, szczególnie w sytuacji, kiedy wysyłamy dużo broni na Ukrainę.

Dalsze zakupy uzbrojenia z Korei Południowej

Zakupy z Korei to nie tylko czołgi K2 i armatohaubice K9. Kupujemy także systemy artylerii K239 Chunmoo. Czym się one charakteryzują?

Z Korei otrzymamy prawdopodobnie większość zamówionej amunicji, większość samych wyrzutni, ale już nośniki będą przeważnie polskie, konkretnie z Jelcza. Systemy te charakteryzują się tym, że będą w zasadzie wyższym piętrem aniżeli obecnie stosowane na przykład wyrzutnie WR-40 Langusta kaliber 122 mm. Pociski kalibru 239 mm mają znacznie większy zasięg, aniżeli amunicja polskiej produkcji do 122-ek, mają też cięższe głowice.

W przyszłości ten zasięg będzie można prawdopodobnie jeszcze zwiększyć. Będziemy też mogli do nich kupić pociski balistyczne o zasięgu mniej więcej 300 km. To też będzie znaczący postęp dla możliwości sił zbrojnych. Także liczba, jeżeli rzeczywiście uda się zrealizować te zakupy na taką skalę, będzie znaczącym postępem ze względu na to, że będziemy mieli najsilniejszą ciężką artylerię rakietową w Europie.

Kupujemy także samoloty FA-50. Czy będą one wzmocnieniem dla naszych sił powietrznych?

Realnie są to samoloty szkolne, szkolno-bojowe ich możliwości bojowe nie będą duże. Piloci będą mogli podtrzymać za ich pomocą nawyki po tym jak wycofamy samoloty Mig-29 czy Su-22, czy to poprzez wysyłkę na Ukrainę czy poprzez ich zużycie. Potencjał bojowy samolotów FA-50 jest bardzo ograniczony i nie będą na pewno pełnoprawnym przeciwnikiem dla względnie nowoczesnych maszyn.

Dziękuję za rozmowę

lena

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kontroler
A pare skosnookich dziewczyn dla pisowskich bucow tez zescie sprowadzili?
J
Jan Borowy
7 grudnia, 9:48, Gość:

Dlaczego kupujemy Armatohaubice skoro ponoc polskie "Kraby " sieja spustoszenie wsrod rosjan ???? I znow propaganda chwalenia sie czyms co jest slabe ?

Bo te "Kraby" to składaki. Podwozie z Korei, wieża z UK, lufa z Francji. amunicja ze Słowacji. Polski jest może lakier ale i to nie na pewno. Zastanawiający jest SKO - w "Krabie" nie ma elementów systemu korekcji celowania albo naprowadzania pocisków na cel.

G
Gość
Dlaczego kupujemy Armatohaubice skoro ponoc polskie "Kraby " sieja spustoszenie wsrod rosjan ???? I znow propaganda chwalenia sie czyms co jest slabe ?
J
Janusz I
Miałem koreańskie Espero. Był nafaszerowany elekroniką i wydawało się, że to super auto. Okazało się, że jego blacha niby ocynkowana to szmelc i po 10. latach poszedł na złom ze stanem licznika 200 000 km. Wobec powyższego, obawiam się, czy to był słuszny zakup czołgów w Korei.
Wróć na i.pl Portal i.pl