Czy jest już za późno na wprowadzenie zmian w Kodeksie wyborczym? "Na dziś wszystko mieści się jeszcze w terminach"

Mateusz Zbroja
Mateusz Zbroja
Opozycja krytykuje planowane zmiany w Kodeksie wyborczym, tłumacząc, że jest za późno na ich wprowadzanie. W 2011 za rządów PO-PSL również wprowadzono zmiany na kilka miesięcy przez wyborami.
Opozycja krytykuje planowane zmiany w Kodeksie wyborczym, tłumacząc, że jest za późno na ich wprowadzanie. W 2011 za rządów PO-PSL również wprowadzono zmiany na kilka miesięcy przez wyborami. Fot. Adam Jankowski
Projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego wrócił do Sejmu. Posłowie mają się nim zająć na trwającym posiedzeniu, jednak jak wskazuje opozycja, na wprowadzanie takich zmian jest już zdecydowanie za późno. W 2011 roku, kiedy rządy sprawowała koalicja PO-PSL, wprowadzono jednak zmiany w Kodeksie wyborczym, które mogą wydawać się poważniejszymi od tych proponowanych obecnie przez Prawo i Sprawiedliwość.

Jakie zmiany wprowadzono w 2011 roku?

Politycy opozycji krytykują obecnie Prawo i Sprawiedliwość za planowane wprowadzenie zmian w Kodeksie wyborczym. W 2011 roku przed wyborami parlamentarnymi ówczesny rząd PO-PSL również wprowadził jednak znaczące zmiany dotyczące wyborów. 9 października 2011 roku odbyły się one według zasad wprowadzonych przez kodeks wyborczy z 5 stycznia 2011.

Jedną z największych zmian, które zostały wtedy wprowadzone, było podzielenie Polski na 100 jednomandatowych okręgów wyborczych do Senatu. Warto zaznaczyć, że do tej pory istniały okręgi wielomandatowe, z których wybierano od 2 do 4 senatorów. Zmiana ta oznaczała w praktyce, że wyborca oddaje jeden głos na wybranego kandydata. Wybranym senatorem zostawał w okręgu ten kandydat, który uzyskał największą ilość ważnie oddanych głosów. Komitety wyborcze mogły zgłosić w okręgu wyborczym tylko jednego kandydata na senatora, który uprzednio uzyskał 2 tysiące podpisów poparcia wyborców. Wcześniejsze zasady wymagały 3 tys. podpisów poparcia.

Wprowadzone w 2011 roku zmiany wiązały się z innym przygotowaniem do kampanii wyborczej, oraz przygotowaniem nowych list wyborczych do Senatu.

Jakie zmiany planuje wprowadzić Prawo i Sprawiedliwość?

Projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego przygotowany przez posłów PiS zakłada m.in. zwiększenie dostępu do lokali wyborczych dla mieszkańców małych miejscowości, bezpłatne przewozy dla wyborców w gminach bez publicznego transportu, a także zmiany związane ze sposobem procedury ustalania wyników głosowania przez członków obwodowych komisji. Według autorów projektu, rozwiązania te mają wpłynąć na zwiększenie frekwencji w wyborach.

Z taką narracją nie zgadza się opozycja. Zmianę Kodeksu wyborczego krytykował m.in. szef PO Donald Tusk.

- Zmiany Kodeksu wyborczego, ordynacji wyborczej, reguł gry wyborczej na kilka miesięcy przed wyborami to diabelski pomysł; to jawne gwałcenie najbardziej oczywistych reguł demokracji - mówił.

Warto jednak zaznaczyć, że rząd PO-PSL również wprowadził w 2011 roku zmiany na kilka miesięcy przed wyborami.

Które zmiany są większe?

O zmiany w Kodeksie Wyborczym, te planowane jak i te z 2011 roku, zapytany został dr hab. Bartłomiej Biskup.

- Zazwyczaj politycy zmieniają Kodeks wyborczy, gdy zbliżają się wybory, więc jest to raczej standardowa praktyka. To czy jest ona dobra, to zupełnie inna sprawa. Być może powinno zrobić się to trochę wcześniej, ale nie jest tak, że jedni zmieniają za późno a drudzy nie. Innym pytaniem jest to, czy nowelizację uda się wprowadzić przed wyborami. Jest sztywne ograniczenie, że pół roku przed wyborami nic się nie zmienia. Na dziś wszystko mieści się jeszcze w terminach - powiedział w rozmowie z portalem i.pl politolog.

Bartłomiej Biskup ocenił również, które zmiany w Kodeksie wyborczym są większe, i które wymagały lepszego przygotowania.

- Zmiany z 2011 roku oceniam jako takie, które miały więcej skutków dla prowadzenia kampanii i działalności partii politycznych. Trzeba było inaczej się przygotowywać do kampanii. Zmiana, nad którą obecnie toczy się debata, jest zmianą bardziej techniczną. Nie trzeba się do niej specjalnie przygotowywać. Przygotować muszą się gminy, ale nie będzie to jakaś ogromna trudność. Do zmian z 2011 roku też wszyscy dali radę się przygotować, a moim zdaniem była ona zdecydowanie większa, ponieważ wprowadzony został zupełnie inny podział okręgów wyborczych. Zmienił się sposób przygotowywania list. Tamta zmiana dotyczyła, można powiedzieć, charakteru tych wyborów, dlatego oceniłbym ją jako większą - zwrócił uwagę Bartłomiej Biskup.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na i.pl Portal i.pl