Cristiano Ronaldo, znany jako CR7, wydaje się być niezłomny w obliczu upływającego czasu. Nie gra już w europejskim klubie, a jego obecne występy w Al-Nassr w Arabii Saudyjskiej nie są tak szeroko komentowane w Europie. Mimo to, Ronaldo nie traci nadziei na sukces podczas Euro 2024, co może być dla niego ostatnią wielką imprezą międzynarodową. Jego determinacja i chęć udowodnienia swojej wartości na międzynarodowej arenie są więcej niż widoczne.
Ronaldo, mimo swojej niekwestionowanej klasy, nie mógł jeszcze wpisać się na listę strzelców tego turnieju. Szczególnie bolesna była porażka z Gruzją, gdzie mimo wielu okazji, Portugalia przegrała 0:2. To wydarzenie pokazało, że nawet największe gwiazdy mogą mieć trudne chwile.
– Wiemy na co stać Cristiano
Selekcjoner Portugalii, Roberto Martinez, wyraźnie pokłada wielkie nadzieje w Ronaldo, dostosowując taktykę zespołu pod jego możliwości. Jednakże, ciężar odpowiedzialności i oczekiwania mogą być dodatkowym obciążeniem dla kapitana drużyny narodowej.
Mecz 1/8 finału z Słowenią był dla Portugalii szansą na rewanż za marcowy sparing, który zakończył się porażką 0:2. Ronaldo i jego drużyna mieli coś do udowodnienia, nie tylko sobie, ale i kibicom. Widać było, że kapitan jest zmotywowany, aby przełamać pecha i wpisać się na listę strzelców.
– Na pewno była mowa kapitana w szatni, taka pełna ekspresji
Miguel, kibic Selecao i Sportingu Lizbona, zauważył, że Ronaldo był wyjątkowo zaangażowany, co było widoczne już przed meczem. Jego determinacja była zaraźliwa, ale niestety nie przekładała się na skuteczność na boisku. Mimo silnej linii środkowej, Portugalia miała problemy z precyzją, a każdy groźny rzut wolny był powierzany Ronaldo, który niestety nie mógł przełamać świetnej obrony Słowenii i bramkarza Jana Oblaka.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a kluczowym momentem było niewykorzystanie rzutu karnego przez Ronaldo, co wydawało się zwiastować przewagę psychologiczną Słowenii. Ronaldo, widocznie poruszony, nie mógł powstrzymać łez, ale szybko odzyskał koncentrację, stając na czele drużyny podczas konkursu rzutów karnych.
Chyba nawet nie było kolejnych chętnych – wiadomo, ogromna presja.
W decydujących momentach Ronaldo pokazał swoją klasę, strzelając decydującego karnego. Pomimo początkowych trudności, to właśnie determinacja i doświadczenie kapitana pozwoliły Portugalii przetrwać i awansować do kolejnej rundy.
Euro 2024 może być ostatnią wielką imprezą międzynarodową dla Cristiano Ronaldo. Mimo trudności i niewątpliwej presji, kapitan reprezentacji Portugalii nie przestaje walczyć. Pytanie, czy jest w stanie pokonać biegnący czas i jeszcze raz udowodnić swoją wielkość, pozostaje otwarte. Jego postawa na boisku i poza nim pokazuje, że dla prawdziwego mistrza nie ma rzeczy niemożliwych.
