Spis treści
- Zdecydowaliśmy, by nie organizować lokalnych demonstracji 14 lutego, tylko dobrze przygotować się do ogólnopolskiego protestu, który zaplanowaliśmy na 20 lutego - mówi Marcin Skalski, współorganizator ostatniego protestu w Bydgoszczy.
Strajk rolników - powstanie mapa protestów
Twierdzi, że 20 lutego protesty odbędą się nie tylko w Warszawie, ale i na najważniejszych drogach w kraju. - Także na autostradach i ekspresówkach - dodaje Marcin Skalski.
Niektóre drogi zostaną całkowicie zablokowane, na innych będzie spowolniony ruch. Nie chcemy utrudniać życia mieszkańcom miast, bo walczymy także w ich interesie, więc wcześniej opublikujemy mapę utrudnień na drogach.
Ta mapa dopiero powstaje. - Ale już dziś wiadomo, że zamierzamy protestować przez dobę m.in. na węzłach np. w podbydgoskim Tryszczynie, w Białych Błotach, Pawłówku, w okolicach Żołędowa i Osielska oraz na drodze krajowej prowadzącej z Bydgoszczy do Inowrocławia. Chcemy protestować legalnie, wystąpimy o niezbędne zgody.
Protesty rolników są nieuniknione?
Czy kolejne protesty są nieuniknione? - Wszystko zależy od tego, czy zostaną spełnione nasze najważniejsze postulaty - twierdzi Skalski. - Przede wszystkim te dotyczące odejścia od restrykcyjnych założeń Europejskiego Zielonego Ładu, pakietu klimatycznego Fit for 55 i blokady granicy z Ukrainą.
To też może Cię zainteresować
- Protest rolników w Przysiersku w powiecie świeckim. Zobaczcie zdjęcia i wideo
- "W Bydgoszczy doszło do eskalacji konfliktu na strajku". Wojewoda zajął stanowisko
- Tak wygląda protest rolników w Grudziądzu. Zobacz zdjęcia, wideo
- Nie będzie ograniczenia w stosowaniu pestycydów w rolnictwie. Projekt ma być wycofany
Czy może dojść do spontanicznych protestów w naszym regionie przed 20 lutego? - Raczej nie - uważa Marcin Skalski, ale nie wyklucza, że na przykład przy drogach i na ogrodzeniach przy gospodarstwach pojawią się banery informujące o akcji protestacyjnej.
Tragiczna sytuacja na rynku zbóż może wydłużyć protesty
- Sytuacja np. na rynku zbóż jest tak tragiczna, że nie wykluczamy wydłużenia protestu do 20 marca - mówi Marek Duszyński, przewodniczący krajowego Związku Zawodowego Rolnictwa "Samoobrona".
- Jesteśmy przeciwni takim agresywnym i wręcz chamskim formom niektórych protestów (takie widziałem w Brukseli), ale musimy pokazać naszą determinację. Oczywiście przede wszystkim chcemy rozmawiać i w sposób pokojowy rozwiązywać nasze problemy. Jednak jeśli zauważamy, że nawet zapowiedź rządowej pomocy dla producentów zbóż nagle obniża ceny w skupie nawet o kilkaset złotych za tonę ziarna, to oczekujemy od rządu zdecydowanych działań i ukarania firm, które i tak kupują ukraińskie ziarno, wjeżdżające do Polski np. poprzez Litwę albo Holandię.
- Przewoźnicy, także z naszego regionu, solidaryzują się z rolnikami i nadal będą ich wspierać w protestach na granicy z Ukrainą, na drogach w całej Polsce - mówi Adam Jędrych, prezes Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych im. Dionizego Woźnego z siedzibą w Lipnikach.
20 lutego przewoźnicy zamierzają wraz z rolnikami protestować na drogach. Żądają weryfikacji funkcjonowania umowy między Unią Europejską a Ukrainą w sprawie transportu drogowego towarów.
