1 wrześniaministerstwo zdrowia poinformowało o 366 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Z powodu COVID-19 zmarło 13 osób, w tym 8 miało choroby współistniejące. Zdaniem szefa resortu zdrowia to niepokojąca tendencja. Dlatego podczas uczestnictwa w inauguracji roku szkolnego w Powiatowym Zespole Szkół Policealnych w Wejherowie minister Adam Niedzielski zachęcał do szczepienia.
- Wynik dotyczący 366 nowych zakażeń, to ponad 50 proc. wzrost w stosunku do poprzedniego tygodnia. Gdyby ta tendencja się utrzymała, to oznaczałoby to duże przyspieszenie wzrostu. Do tej pory obserwowaliśmy wzrost rzędu 20-25 proc. Ta liczba powinna być dla nas wszystkich wyraźnym sygnałem, że wirus jest cały czas z nami i stanowi realne zagrożenie – powiedział podczas briefingu prasowego Adam Niedzielski. - Kluczowym elementem, który pozwoliłby przejść nam perypetie kolejnej fali, to większy poziom wyszczepienia. Przygotowaliśmy z ministerstwem edukacji i nauki akcję w ramach, której dzieci będą mogły zostać zaszczepione. Celujemy w trzeci tydzień września. Zbieramy deklaracje od chętnych. Jest pełna dobrowolność. Niech zachętą będą nie tylko badania kliniczne, ale to co się dzieje na zachodzie Europy. Mimo dużej liczby zakażeń idącej w dziesiątki tysięcy jest bardzo mało hospitalizacji i o wiele mniej zgonów. To są twarde argumenty, które powinny przekonać do szczepienia - podkreślił minister.
Do sytuacji epidemicznej na Pomorzu odniósł się też wojewoda pomorski Dariusz Drelich.
- W tej chwili mamy 26 pacjentów w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych, który jest gotowy przyjąć 234 pacjentów. Oprócz tego dysponujemy 120 miejscami w 26 innych placówkach, w których te miejsca są na pierwszym poziomie i w tej chwili pacjentów, którzy są podejrzani o to, że są chorzy na covid jest 34 - wyliczył wojewoda. - Te liczby są niskie w porównaniu do tego co było w trzeciej fali. Pomorskie szpitale w największym szczycie zachorowań przyjęły około 2 tys. pacjentów. Widzimy, że nie ma groźby braku miejsc i to będziemy utrzymywać. Jesteśmy przygotowani do tego, gdyby ta liczba zachorowań zaczęła rosnąć.
Podczas inauguracji minister zwrócił się też do słuchaczy wejherowskiej szkoły kształcącej w kierunkach medycznych. Podkreślił, że pandemia "pokazała jak sektor zdrowia jest bardzo kluczowy dla funkcjonowania państwa".
- Oprócz inwestycji w muru i sprzęt będziemy też inwestować w ludzi. Zwiększamy liczbę naborów na kierunki medyczne na studiach i w kształceniu zawodowym. To wszystko musi zadziałać, żeby ta dostępność usług medycznych dla wszystkich obywateli Polski była zdecydowanie jak największa - przekazał Adam Niedzielski, który dodał, że oprócz satysfakcji z wykonywania pracy po ukończeniu nauki, to praca ma też przynosić korzyść finansową.
Minister poinformował, że w tej kwestii rząd przygotował dwa rozwiązania.
- Po pierwsze systematyczny wzrost nakładów na cały system opieki zdrowotnej. Zadeklarowane zostały już na poziomie ustawy uchwalonej w Sejmie i przekazanej do Senatu, że te wydatki na system opieki zdrowotnej będą rosły do 7 proc. PKP. To są kwoty, które państwo polskie do tej pory w takiej skali nie wydawało na system opieki medycznej - wyjaśnił szef resortu zdrowia. - Z drugiej strony, jako państwo gwarantujemy ustawowo, że te środki będą wzmacniały i systematycznie zwiększały wynagrodzenia. Mamy ustawę o minimalnych wynagrodzeniach w opiece zdrowotnej, które są oczywiście wyższe niż te minimalne definiowane w całej gospodarcze. To ma być zachęta dla wszystkich, żeby ten system opieki zdrowotnej w Polsce z jednej strony zapewnił bezpieczeństwo pacjentom, a z drugiej strony dał możliwość niezaburzonego rozwoju.
Na zakończenie inauguracyjnej uroczystości przedstawiciel Powiatowej Rady Młodzieży przeczytał apel zachęcający do szczepień.
