W ostatniej drodze byłego proboszcza uczestniczyły setki parafian, przyjaciół, duchownych oraz władze miasta i rodzina zmarłego księdza. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się modlitwą różańcową o godz. 9., a msza pogrzebowa rozpoczęła się o godz. 10. w kościele p.w. Św. Apostołów Filipa i Jakuba w Żorach.
- O swoich parafianach zawsze mówił życzliwie i dobrze. Starał się nie pamiętać żadnych, nawet trudnych sytuacji, które były jak tutaj przyszedł. Był człowiekiem pogodnym i uśmiechniętym. W ostatnich latach był zrelaksowany, bo jego odpowiedzialność była mniejsza, ale nam służył pomocą. Miał swoje liczne grono przyjaciół, których odwiedzał z wzajemnością. Między nami też były bardzo dobre relacje, a mieliśmy różnych wikarych, dla których on mógłby być dziadkiem, patrząc na pokolenie i mentalność. Służył nam ojcowską radą - mówił nam ks. Stanisław Gańczorz, proboszcz parafii Św. Ap. Filipa i Jakuba.