Brytyjski socjolog pochodzenia węgierskiego przyznał, że pozbawienie Węgier prezydencji w Radzie UE, jest czymś większym niż upokorzenie tego kraju. Furedi nazwał to spiskiem. Według niego, "Parlament Europejski przyjął na siebie rolę motłochu, który dokonuje linczu w imię unijnego establishmentu".
- Eurokraci słusznie obawiają się, że po przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego znacząco zmieni się jego skład, a wraz z nim nastawienie polityczne. Partie głównego nurtu w UE – Zieloni, socjaliści i liberałowie – obawiają się, że ich przeciwnicy wyraźnie wzmocnią swoją pozycję. Prezydencja węgierska rozpoczynająca się tuż po tych wyborach jeszcze bardziej skomplikowałaby sytuację obecnego establishmentu – powiedział socjolog.
"Organizatorzy rezolucji dokonali przewrotu konstytucyjnego. Istnieje zagrożenie dla innych krajów"
Furedi powiedział także, że organizatorzy przyjęcia rezolucji przeciwko Węgrom, dokonali przewrotu konstytucyjnego, chcący realizować swój plan za pomocą wszystkich środków, jakimi dysponują. Dla socjologa to zagrożenie dla innych państw, które pragną bronić swoich interesów.
- Autorytarne ambicje unijnego establishmentu stanowią poważne zagrożenie dla praworządności w UE - podkreślił Furedi.
Frank Furedi pochodzi z Wielkiej Brytanii, ale posiada węgierskie korzenie. Z tego drugiego kraju wyemigrował wraz z rodzicami zaraz po powstaniu w 1956 roku. Jest na emeryturze profesorskiej. Pracował na Uniwersytecie Kent. Był także dyrektorem brukselskiego think tanku MCC.
Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie. Obserwuji.pl!
Źródło: