O nieprzedłużeniu kontraktu z van der Hartem spekulowało się od dawna. Holender w ostatnim czasie nie prezentuje dobrej formy. Dodatkowo Kolejorz w ostatnim czasie przedłużył kontrakt z Filipem Bednarkiem, więc już wówczas było prawie jasne, że 27-latek pożegna się z zespołem po zakończeniu obecnego sezonu.
Sprawa Pedro Tiby nie była do końca jasna aż do 18 maja. Od kilku dni dywagowano, że Portugalczyk także nie wydłuży swojej przygody z Lechem Poznań i co więcej, przeniesie się do innego polskiego zespołu. Mówi się, że 33-latek w przyszłym sezonie być może stanie się zawodnikiem Legii Warszawa.
Zarówno Tiba jak i van der Hart po zakończeniu środowego treningu zostali zaproszeni rozmowę ze szkoleniowcem Lecha Poznań Maciejem Skorżą oraz dyrektorem sportowym Tomaszem Rząsą.
- Obu przedstawiliśmy naszą decyzję, że ich kontrakty nie zostaną przedłużone. Pedro to świetny piłkarz, który grał u nas przez cztery lata, był jednym z liderów zespołu, który awansował w 2020 roku do fazy grupowej Ligi Europy. Teraz też, kiedy tylko była potrzeba, w najlepszy możliwy sposób pomagał drużynie, dodawał jej ogromne doświadczenie w ważnych momentach i dołożył istotną cegiełkę do mistrzostwa kraju. [...] To samo dotyczy obsady bramki. Mickey był u nas trzy lata, w kończącym się sezonie w lidze zagrał 15 razy, w połowie z tych spotkań zachował czyste konto i przyczynił się do sukcesu drużyny, ale teraz nasze drogi się rozchodzą. Także chcemy mu podziękować za postawę i serce, jakie wkładał w grę w Poznaniu. Obu graczom życzymy powodzenia na dalszym etapie kariery
- powiedział dla oficjalnej strony Kolejorza dyrektor Tomasz Rząsa
Pedro Tiba był jednym z najdłużej grających w Kolejorzu zawodników. Portugalczyk przyszedł do Lecha Poznań w lipcu 2018 roku z zespołu GD Chaves. Dla niebiesko-białych rozegrał 142 oficjalne spotkania, w których strzelił 13 goli i zaliczył 23 asysty. Przez większą część sezonu 2018/2019 był kapitanem poznańskiej drużyny.
- Bardzo dziękuję za ten czas spędzony w Lechu, cieszy mnie ogromnie, że na koniec tej przygody w Poznaniu wywalczyłem z zespołem mistrzostwo Polski, to była wielka sprawa być częścią drużyny, która okazała się najlepsza w Polsce. Teraz muszę podjąć decyzję co dalej z moją karierą piłkarską. Na to jednak będzie czas po zakończeniu sezonu, a na razie skupiamy się na ostatnim meczu i świętowaniu naszego sukcesu
- powiedział na oficjalnej stronie klubu Portugalczyk.
Holender natomiast przebywał w Lechu od 3 lat. Podczas swojego pobytu w Poznaniu rozegrał 72 oficjalne spotkania, w których stracił 61 bramek, a w 31 zachował czyste konto. W czasie gry dla tegorocznego mistrza Polski zaliczył także jedną asystę. Było to w kwietniowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, które to Kolejorz wygrał 1:0.
- Mój czas w Poznaniu był pełen wzlotów i upadków. Za mną kilka trudnych momentów związanych z kontuzjami, a szczególnie rozczarowujący był dla mnie ostatni sezon. Wywalczenie mistrzostwa to jednak najlepszy sposób, by pożegnać się z tym miejscem i klubem. To dla mnie dobra chwila, by zmienić otoczenie, dojrzewałem do tej decyzji przez ostatnie kilka miesięcy. Nie mogę się doczekać ostatniego meczu, pełnych trybun i wspólnego świętowania, bo kibice Lecha zasługują na ten sukces. Znam już to miasto, pełniłem rolę kapitana ich ulubionej drużyny i wiem, ile ona dla nich znaczy. Chciałbym podziękować za zaufanie i wsparcie ze strony klubu oraz fanów, Poznań na zawsze pozostanie w moim sercu i nigdy nie zapomnę tych ostatnich trzech lat
- skomentował 27-letni golkiper na stronie Lecha Poznań.
Lech Poznań miał zabójczy finisz PKO Ekstraklasy! Oto kluczo...
