PKO Ekstraklasa. Zagłębie Lubin - Cracovia 0:2
- Mamy ogromny problem mentalny, bo nie tylko młodzi zawodnicy nie dźwigają presji. Presja zjada też liderów naszej drużyny. Nie potrafimy od dłuższego czasu zdobyć bramki. W pierwszej połowie mieliśmy dobrą sytuację Łukasza Łakomego czy słupek po strzale Filipa Starzyńskiego, ale piłka nie chciała wpaść do siatki - powiedział szkoleniowiec Zagłębia, Piotr Stokowiec.
- Największym problemem jest dojście do głów piłkarzy. Wygląda to teraz tak, jakbyśmy pchali autobus pod górę i nie mogli przyspieszyć. Na pewno się jednak nie poddajemy i będziemy chcieli w Mielcu to odmienić. Nad tym będziemy pracować w najbliższych dniach - dodał trener "Brązowych".
Piotr Stokowiec podobnie jak na poprzedniej konferencji pomeczowej przed tygodniem po meczu z Lechią (0:3) odniósł się do medialnych spekulacji na swój temat.
- Co do mojej osoby, za dwa tygodnie przyjdzie czas na podsumowanie. W tym sezonie udało nam się wprowadzić kilku młodych zawodników, ale wyniki nie są zadowalające. Wiem, że w Zagłębiu są większe oczekiwania. Jesteśmy w trudnej sytuacji i musimy się skupić, aby szybko z niej wyjść. Potrzebujemy zwycięstwa i zrobię wszystko, aby to się stało w Mielcu - zakończył.
marw/ cegl/
PKO EKSTRAKLASA w GOL24
PKO Ekstraklasa. O nich będą się biły zachodnie kluby. Najdr...
