Do tragicznego pożaru doszło w poniedziałek 8 stycznia w segmencie stojącym w szeregowej zabudowie przy ul. Turnie 3 na Widzewie, w pobliżu parku Zaruskiego. Tuż po godz. 10 tamtejszy mieszkaniec zaalarmował strażaków o pożarze w mieszkaniu sąsiadów na parterze.
Tragiczny pożar: ciała koło kominka
- Był to mały pożar. Spaliła się jedynie część podłogi. Jednak skutki były tragiczne. W wyniku pożaru, który został ugaszony przed naszym przybyciem, zginęła kobieta i mężczyzna. Trwa badanie przyczyn i okoliczności tragedii – mówi młodszy kapitan Łukasz Górczyński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.
Przeczytaj też o strasznej śmierci w pożarze hodowcy gołębi rasowych
Okazało się, że pożar zauważył wspomniany sąsiad, który natychmiast pospieszył z pomocą. To on ugasił ogień. Niestety, na uratowanie 45-letniej kobiety było już za późno. Leżała na podłodze w pobliżu kominka. Jej ciało było zwęglone. Obok niej leżał nieprzytomny mężczyzna. Był to 56-letni właściciel domu. Sąsiad wyniósł go na zewnątrz mieszkania i przystąpił do ratowania. Niestety, nie udało się. Przybyły lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon. Przyczyną śmierci było zaczadzenie.
Tragiczny pożar: kominek przyczyną?
Nie jest wykluczone, że z powodu silnych mrozów kobieta postanowiła bardziej ocieplić mieszkanie i zapalić ogień w kominku. Być może użyła cieczy łatwopalnej. Wybuchł pożar połączony z dużą ilością dymu. Skutki okazały się straszliwe.
W akcji ratowniczej, która trwała do godz. 11.25, udział wzięło sześć zastępów strażackich liczących 17 strażaków. W wyniku pożaru, którego przyczyną - jak wstępnie ustalili strażacy - było zaprószenie ognia, spalił się metr kwadratowy podłogi i częściowe wyposażenie pokoju. Straty oszacowano na około 25 tys. zł. Jeśli chodzi o woj. łódzkie, były to w tym roku czwarta i piąta śmiertelne ofiary pożarów.
