Prominentny polityk PO Sławomir N. na ławie oskarżonych. Poważne zarzuty

Marcin Koziestański
Marcin Koziestański
Sławomir N. zasiądzie na ławie oskarżonych
Sławomir N. zasiądzie na ławie oskarżonych Fot. Wiki Commons
Udostępnij:
Sławomir N., były wiceminister zdrowia w rządzie Platformy Obywatelskiej, zasiądzie na ławie oskarżonych w sprawie oszustw przy kontraktowaniu i realizacji usług medycznych z zakresu okulistyki w Mazowieckim Oddziale Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia w latach 2012-2014.

Jak ustalił portal I.pl, w piątek 23 września przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpocznie się proces oskarżonego Sławomira N. , Adama T., Agnieszki O. oraz Krzysztofa R. Akt oskarżenia w sprawie oszustw przy kontraktowaniu i realizacji usług medycznych z zakresu okulistyki w Mazowieckim Oddziale Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia w latach 2012-2014 Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze skierowała 7 grudnia 2020 r.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte na skutek zawiadomień o przestępstwie złożonych w 2013 r. przez Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, Dyrektora Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ oraz pacjentów kliniki. W toku postępowania na ponad 3600 kartach akt sprawy zgromadzono obszerny materiał dowodowy potwierdzający zasadność zarzutów aktu oskarżenia.

Oskarżony były wiceminister oraz Dyrektor NFZ

Aktem oskarżenia objęci zostali między innymi Sławomir N., ówczesny Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia oraz Adam T., ówczesny Dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze stawiane im zarzuty dotyczą "przekroczenia uprawnień służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowych w kwocie 13,5 mln zł przez warszawską klinikę medyczną".

"Działanie oskarżonych umożliwiło popełnianie szeregu oszustw na szkodę pacjentów klinki. Lecznica pobierała dodatkowe opłaty za zabiegi usunięcia zaćmy, mimo iż były one w całości finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W ten sposób wyłudziła od ponad 2000 pacjentów kwotę blisko 2,5 mln zł. Zachowanie oskarżonych doprowadziło ponadto do obniżenia środków finansowych na inne świadczenia medyczne, które mogłyby zostać zrealizowane przez inne rzetelnie działające placówki służby zdrowia" - informują nas jeleniogórscy śledczy.

Ustalenia śledztwa

Z przekazanych nam informacji wynika, że we wrześniu 2013 r. Narodowy Fundusz Zdrowia w wyniku stwierdzonych nieprawidłowości dotyczących pobierania od pacjentów nienależnych opłat za świadczenia w całości refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia rozwiązał umowę z jedną z warszawskich klinik medycznych. Umowa została skutecznie wypowiedziana i wygasła z dniem 20 grudnia 2013 r.

"Pomimo tego, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir N. podjął w interesie kliniki liczne bezprawne działania mające na celu dalsze wykonywanie przez nią świadczeń medycznych finansowanych z NFZ. Interweniował między innymi u prezes Narodowego Funduszu Zdrowia i Dyrektora Mazowieckiego Oddziału NFZ Adama T. Zlecił też podległym sobie pracownikom taką interpretację przepisów, która miała być uzasadnieniem dla kontynuowania współpracy z lecznicą pomimo rozwiązania umowy" - podaje Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze.

Prezes NFZ, która odmawiała podpisania nowego kontraktu została w grudniu 2013 r. odwołana ze stanowiska. Według śledczych naciskom wiceministra N. uległ Adam T., który jako dyrektor Mazowieckiego Oddziału NFZ wbrew przepisom miał zawarzeć 31 grudnia 2013 r. z warszawską kliniką aneks do umowy o świadczenie opieki zdrowotnej w zakresie okulistyki, która już w tym momencie nie obowiązywała. Jak informują śledczy, aneks miał zostać zawarty z datą wsteczną – od 21 grudnia 2013 r., gdy dobiegała końca wypowiedziana wcześniej umowa. Przedłużać on miał do końca 2014 r. okres obowiązywania kontraktu.

Oskarżone kierownictwo kliniki

Aktem oskarżenia objęto również Krzysztofa R. i Agnieszkę O. – prezesa i wiceprezesa zarządu Kliniki. Prokuratura zarzuca im między innymi oszustwa na szkodę ponad 2000 pacjentów kliniki.

"Kierowana przez nich lecznica nałożyła na pacjentów dodatkowe, sprzeczne z obowiązującymi przepisami dopłaty do zabiegów usunięcia zaćmy w łącznej kwocie blisko 2,5 mln zł. Przedstawiciele spółki informowali pacjentów, że soczewki proponowanej przez nich firmy wszczepiane w związku z zabiegiem usunięcia zaćmy nie są refundowane i należy za nie uiścić dodatkową opłatę 600 lub 1500 zł - w zależności do modelu. W rzeczywistości świadczenia te były w całości finansowane przez NFZ. Ponadto wbrew ich zapewnieniom, dodatkowo płatne soczewki nie miały właściwości o jakich zapewniali, a ich średnia cena była faktycznie niższa od szacunkowej ceny soczewki ustalonej przez NFZ I Polskie Towarzystwo Okulistyczne dla zabiegu usunięcia zaćmy" - podaje Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze.

Kolejne zarzuty aktu oskarżenia dotyczą oszustwa na szkodę Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w wyniku, którego Oddział miał ponieść szkodę w kwocie ponad 7,3 mln zł.

"W tym przypadku przedstawiciele kliniki w comiesięcznych raportach do NFZ zgłaszali nieprawdziwe informacje, że zabieg został sfinansowany zgodnie z zawartą z NFZ umową, czyli bez opłat ze strony pacjentów. Ponadto w 9 przypadkach pomimo, iż zabiegi zostały wykonane w ramach komercyjnej działalności kliniki i pobrano za nie opłaty od 5 do 10 tysięcy złotych, zgłoszono je jako w całości wykonane w ramach umowy z NFZ" - dodaje prokuratura.

Przestępstwa zarzucane oskarżonym zagrożone są karami 10 lat pozbawienia wolności.

Decyzja sądu o umorzeniu wątku oszustw

W listopadzie ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Warszawie na posiedzeniu umorzył postępowanie przeciwko Krzysztofowi R. i Agnieszce O. – prezesowi i wiceprezes zarządu warszawskiej kliniki medycznej oskarżonym w sprawie oszustw przy kontraktowaniu i realizacji usług medycznych z zakresu okulistyki w Mazowieckim Oddziale Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia w latach 2012-2014. Niezwłocznie po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia orzeczenia sądu, prokuratura złożyła zażalenie.

Prokurator zarzucił w zażaleniu, że sąd błędnie uznał, że "czyny zarzucone wymienionym oskarżonym nie wypełniają znamion czynu zabronionego pomijając opinie biegłych, w tym krajowego konsultanta z zakresu okulistyki oraz inne dowody wskazujące na naganne praktyki Spółki polegające na wprowadzeniu pacjentów w błąd co do rzekomo wyższej jakości wykorzystanych przy zabiegach usunięcia zaćmy soczewek i pobieranie od nich dodatkowych nienależnych dopłat, co było niezgodne z obowiązującymi przepisami oraz umową z NFZ".

"Prokurator wskazał, że w gruncie rzeczy sąd bezrefleksyjnie powielił treści wskazane we wnioskach obrońców oskarżonych o umorzenie sprawy. Takim przykładem może być uznanie, że pacjenci kliniki występujący w roli świadków twierdzili, że byli zadowoleni z usługi. W rzeczywistości takie zrelacjonowanie ich zeznań jest czystą manipulacją, ponieważ wyrażane przez nich oceny dotyczyły satysfakcji z usługi medycznej, a nie sposobu jej finansowania – co jest przedmiotem postępowania o oszustwo" - wyjaśniają śledczy.

W zażaleniu wskazano też że Sąd Okręgowy w Warszawie w tej sprawie, w marcu 2021 roku wydał postanowienie w zakresie zabezpieczenia majątkowego na mieniu oskarżonej Agnieszki O., uznając m.in., że jej sprawstwo zostało dostatecznie uprawdopodobnione. Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowieniem z 15 lutego 2022 r. uwzględnił zażalenie prokuratury. Podzielił argumentację podniesioną w zażaleniu. Twierdzenia Sądu Okręgowego uznał za nietrafne, gdyż nie przesądzając, dowody przedstawione przez prokuraturę mogą świadczyć o zachowaniu oskarżonych odpowiadającym stawianym im zarzutom, a zatem wymagają rozpatrzenia na rozprawie.

"Wobec tego wyłączony z tego postępowania i umorzony decyzją sądu wątek oszustwa na szkodę pacjentów kliniki i Mazowieckiego Oddziału NFZ będzie rozpoznawany łącznie ze sprawą Sławomira N. i Adama T." - dodają śledczy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czarek
Miejmy nadzieję,że nikt z "wolnych sądów" nie będzie go sądził, bo wtedy nici że sprawiedliwości, skoro to PO-wiec...
C
Czarek
22 września, 20:01, Józef Kowalski:

Jest z peo, więc mu nic nie zrobią. Powinno byc tak jak w Chinach , ostatni rozwalili ministra za korupcję.

22 września, 20:20, ląduj dziadu:

U nas jeden Kain wysłał na zatracenie całego tupolewa

Anodina ci przekazała? 😳

l
ląduj dziadu
22 września, 20:01, Józef Kowalski:

Jest z peo, więc mu nic nie zrobią. Powinno byc tak jak w Chinach , ostatni rozwalili ministra za korupcję.

U nas jeden Kain wysłał na zatracenie całego tupolewa

J
Józef Kowalski
Jest z peo, więc mu nic nie zrobią. Powinno byc tak jak w Chinach , ostatni rozwalili ministra za korupcję.
a
as
Całe peło w pełnej bandyckiej krasie
G
Gość
A za respiratory kiedy ktoś odpowie przed sądem?
Więcej informacji na stronie głównej Portal i.pl