Czy Julia Faustyna to faktycznie Madeleine McCann. Czy pobyt w USA pomoże rozwiązać sprawę?
Julia Faustyna uważa się za zaginioną Madeleine McCann. Mimo tego, że młode dziewczyny różnią dwa lata, to Polka jest przekonana, że jest tą zaginioną. Sprawa zniknięcia dziewczynki z Leicester nigdy nie została wyjaśniona. Pomóc w rozwiązaniu sprawy ma detektyw i jasnowidz Fia Johansson. Kobieta przyjechała do Polski i zabrała 21-latkę do Stanów Zjednoczonych. "Perskie Medium" podało, że młoda Julia była przerażona ilością nienawiści i wiadomości od internautów o charakterze seksualnym. Podobno też dziewczyna przekazała gotowe próbki do testów DNA.
Co gorsza, Johansson nie tak dawno powiedziała, że jej młoda towarzyszka podróży ma białaczkę. Teraz jasnowidz i detektyw powiedziała, że Polka przez wiele lat była podtruwana. Podobno już w wieku 7 lat Julia Faustyna musiała zażywać aż 35 tabletek dziennie. Cierpi obecnie na wracające krwawienie z nosa i bóle kości. Johansson opowiedziała „Perskim Mediom”, że Julia Faustyna często płacze z powodu bólu.
Madeleine McCann zaginęła 3 maja 2007, w Praia da Luz w Portugalii. Dziewczynka została najprawdopodobniej uprowadzona z hotelowego pokoju. Rodzice dziewczynki byli w tym czasie na kolacji. Scotland Yard sprawdził 195 scenariuszy tej sprawy. Portugalska policja umorzyła śledztwo w 2008 roku. Dziewczynka mogła stać się ofiarą siatki pedofili. Jeden z nich Raymond Hewlett wyznał przed śmiercią, że dziewczynka może znajdować się w Rosji lub na Ukrainie.
Źródło: Perskie Media/Pudelek
