Wniosek o odwołanie ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Znamy wynik głosowania

OPRAC.:
Adam Kielar
Adam Kielar
Damian Świderski
Damian Świderski
Aleksandra Jaros
Aleksandra Jaros
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Sejm odrzucił w czwartkowym głosowaniu wniosek PiS o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara. Za wnioskiem głosowało 191 posłów, przeciw 234 posłów, nikt się nie wstrzymał.

Spis treści

Sejmowa debata nad odwołaniem ministra sprawiedliwości

W czwartek po godzinie 13 rozpoczęła się debata nad wnioskiem o odwołanie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adam Bodnara.

Jako pierwszy głos zabrał poseł sprawozdawca Sebastian Kaleta z Suwerennej Polski.

– Pan Adam Bodnar sprzeniewierzył się ślubowaniu, które złożył. Porządek prawny w Polsce, czyli Konstytucja, ustawy, przestały obowiązywać. Dzisiaj obowiązują ogólniki, komunikaty, opinie, ale przede wszystkim wola polityczna – mówił polityk.

Gorąca debata w Sejmie

Po nim na mównicy sejmowej pojawił się poseł Marcin Warchoł, były wiceminister sprawiedliwości, również z SP. Określił on działania ministra Bondara jako „anarchię i El Dorado dla przestępców”.

Stanowisko sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która negatywnie zaopiniowała wniosek polityków PiS o odwołanie szefa resortu, przedstawiła Kamila Gasiuk-Pihowicz (Koalicja Obywatelska).

W dalszej kolejności głos zabierali między innymi Michał Woś (Suwerenna Polska), Tomasz Zimoch (Polska 2050 - Trzecia Droga) i Krzysztof Paszyk (PSL - Trzecia Droga), a także Anna Maria Żukowska (Lewica).

Wniosek PiS o odwołanie Adama Bodnara

W środę wniosek PiS o odwołanie Adama Bodnara z funkcji ministra sprawiedliwości przedstawił poseł Kaleta.

"Doktryna Bodnara, doktryna nieistnienia" - tak zadaniem posła PiS można najkrócej streścić przesłanki złożonego wniosku o wotum nieufności. PiS zarzuca szefowi MS, że "tam gdzie mu się prawo uchwalone po 2015 roku nie podoba, tam nie istnieje".

W uzasadnieniu do wniosku wskazywano m.in. na odwołanie Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego i innych prokuratorów, blokowanie KRS oraz "rządzenie z pomocą dekretów i ogólników".

Gorąca dyskusja przed głosowaniem

Bogdan Zdrojewski z KO zachęcał do negatywnego zaopiniowania wniosku, choć — jak powiedział — spodobało mu się sformułowanie "doktryna nieistnienia".

"Gdy nie zauważano orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, premier Beata Szydło ich nie drukowała, gdy PiS nie zauważało istnienia TSUE, a nawet Unii Europejskiej, to była doktryna nieistnienia" - podkreślił.

Na pytania posłów, m.in. o odwołanie prezesa Sądu Apelacyjnego Piotra Schaba i inne decyzje personalne, odpowiadał zarówno minister Adam Bodnar, jak i jego zastępcy, wiceministrowie: Dariusz Mazur, Krzysztof Śmiszek i Arkadiusz Myrcha.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie. Obserwuj i.pl!

Po ponad trzygodzinnej, gorącej dyskusji, zarządzono głosowanie. Nikt z członków komisji nie wstrzymał się od głosu, 14 posłów głosowało za pozytywnym zaopiniowaniem wniosku o odwołanie ministra Bodnara, przeciw było 20, nikt nie wstrzymał się od głosu. Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka zarekomenduje Sejmowi odrzucenie wniosku.

Przedstawiciel wnioskodawców Sebastian Kaleta (PiS) stwierdził, że w ledwie 60 dni szef MS z ministerstwa sprawiedliwości uczynił ministerstwo bezprawia, a z prokuratury uczynił prywatny folwark Platformy Obywatelskiej.

Pan Bodnar sprzeniewierzył się ślubowaniu, które złożył. Porządek prawny, czyli Konstytucja, ustawy, przestały obowiązywać. Dzisiaj obowiązują okólniki, komunikaty, opinie, a przede wszystkim wola polityczna — powiedział Kaleta.

Dziś jest dzień, w którym sąd wypuścił przestępcę z powołaniem się na wadliwie umocowanego asesora prokuratorskiego. Głowa psuje się od góry. Pana przykład sprawi, że będą cofane akty oskarżenia, apelacje będą zostawiane bez rozpoznania, dowody zebrane w trakcie czynności operacyjno-rozpoznawczych będą unieważniane. Chaos, anarchia, dramat — powiedział poseł PiS Marcin Warchoł.

Oprócz wyłączania instrumentów kontroli, zamachu na prawa obywatelskie ostatni punkt to ochrona kolesi. Po to był zamach na prokuraturę, by sprawa afery wiatrakowej nie doczekała się wyjaśnienia, by zamach na Pałac Prezydencki nie został wyjaśniony, by zamach na media został schowany pod dywan — mówił dalej Warchoł.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie. Obserwuj i.pl!

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl