Ta firma do dawny Polmos Wrocław. Od wielu też lat znajduje się w rękach prywatnych. Ostatnio kontrolowana była przez biznesmena Grzegorza Ś. Zawiaduje on grupą spółek zajmujących się produkcją alkoholi, ale i biopaliw. Biznesmen został zatrzymany pod koniec sierpnia przez CBA - pod zarzutem wyprowadzania majątku ze spółki, którą kierował. Chodzi o Bartimpex – dużą prywatną grupę kapitałową kontrolowaną przez rodzinę Gudzowatych. Szkoda, jaką miął wyrządzić biznesmen, to 96 mln zł.
Odkąd w firmie zabrakło Grzegorza Ś., produkcja stanęła, a pracownicy przestali dostawać wypłaty. Pisaliśmy o tym we wrześniu. Wtedy firma zalegała tylko za jeden miesiąc. Teraz są już dwa miesiące. I nie widać szans, żeby dostali pensje za październik.
Tymczasem wrocławski sąd zajmuje się wnioskiem o ogłoszenie upadłości Akwawitu. Nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie. Na razie wydane zostało postanowienie o „zabezpieczeniu majątku dłużnika”. Firma znajdzie się pod kuratelą sądowego nadzorcy. Ma on przygotować sądowi raport o finansach spółki, o tym jaki ona ma majątek oraz ile będzie kosztować ewentualne postępowanie upadłościowe. Od tego co znajdzie się w raporcie nadzorcy, zależeć będzie czy zapadnie decyzja o bankructwie. Dodajmy, że odmowa ogłoszenia upadłości wcale nie musi oznaczać, że firma jest bogata, ma pieniądze i majątek. Może się okazać, że nie ma ani majątku ani gotówki. I nie ma jak sfinansować kosztów postępowania upadłościowego. Wtedy bankructwa sąd nie ogłosi.
Przypomnijmy, że jeszcze dwa lata temu Grzegorz Ś. był postrzegany jako bogaty biznesmen, który przejmie wrocławski Śląsk. W 2017 roku zarządzane przez niego konsorcjum firm, na czele ze spółką Wratislavia Biodiesel, wygrało przetarg na zakup od wrocławskiego magistratu większości akcji klubu. Ostatecznie do transakcji nie doszło. Efektem niedoszłej prywatyzacji klubu są tylko sądowe spory.
Przeczytaj także
