Afera WORD. Człowiek nie ma znaczenia, liczy się doktryna Neumanna

OPRAC.: bt
Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Udostępnij:
W głowie mi się nie mieści, że można otrzymywać tego typu sygnały i nie reagować. To jest doktryna Neumanna na jawie. Osobisty interes jest najwyższy. Człowiek nie ma żadnego znaczenia. Nie liczy się jego godność. Absolutna dehumanizacja - mówi Gazecie Lubuskiej radny wojewódzki Marek Surmacz, były wiceminister w MSWiA

Rozmowa z Markiem Surmaczem, radnym Sejmiku Województwa Lubuskiego.

Na wczorajszej sesji sejmiku nie procedowano sprawy radnego Jerzego Wierchowicza? Została zdjęta z obrad. Dlaczego?

Formalnie uzasadniono to ten sposób, że skoro wojewoda oznajmił w piśmie do przewodniczącego sejmiku, że wobec niezajęcia stanowiska na wcześniejsze wezwania dotyczące zgody na wygaszenie mandatu, w trybie nadzorczym podejmuje działania i wyda taką decyzję. Decyzja zostanie dostarczona mecenasowi Jerzemu Wierchowiczowi i prawdopodobnie skorzysta on z możliwości zaskarżenia tej decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Poczekamy na decyzję sądu, choć orzecznictwo nie pozostawia tutaj żadnych wątpliwości. Nie wolno radnemu wchodzić w relacje gospodarcze z jakimikolwiek podmiotami samorządowymi. W tym przypadku chodziło o szpital wojewódzki w Gorzowie i obsługę prawną w jakimś zakresie, ale ustawa nie precyzuje ani charakteru, ani skali. Nie wolno wykonywać pracy zarobkowej w żadnej formie i to jest kanon przepisów antykorupcyjnych. Chodzi o ochronę niezależności wykonywania mandatu radnego.

Czy jeśli wojewoda wygasi, radny się odwoła, to dalej pełni funkcję radnego?

Pełni tak długo, aż nie zapadnie decyzja sądu, a może się zdarzyć, że sąd nie podzieli stanowiska wojewody. Natomiast to może potrwać nawet kilka lat.

Marszałek Elżbieta Polak zarzuciła, że wniosek o jej odwołanie opiera się na nieprawdziwych zarzutach, napisany został w złej wierze i szkodzi jej wizerunkowi...

Pani marszałek od pierwszych chwil od ujawnieniu afery w WORDzie gubi się w swoich oświadczeniach i stanowiskach. O datach powzięcia informacji, datach kontroli, a dziś to był wyrafinowany cynizm. Ona wierzy, że jej elektorat wierzy jej bezgranicznie i cokolwiek ona powie weźmie za prawdę. Ona mówi, że nie ma dowodów. Może tak mówić, bo prawdopodobnie podejmowała różne działania, żeby tych dowodów w Urzędzie Marszałkowskim nie znaleźć, ale dowodami nie są tylko materiały pozostające w jej wyłącznej dyspozycji. Dowodami są zeznania świadków, zdarzenia i pisma urzędowe będące w posiadaniu pozaurzędowym. Pani Magdalena nie była pierwszą osobą sygnalizującą nadużycia w WORDzie. Pierwszą była pani Barbara Suchogórska, która była ofiarą zemsty za swoją postawę, za to że miała czelność i odwagę podnieść kwestię niekompetencji dyrektora Śliwińskiego, prześladowaniem pracowników ze strony pani Lebiedź. To się nakłada.

Mówi się o odpowiedzialności politycznej, a co z odpowiedzialnością moralną? Pan poruszył w swojej wypowiedzi w czasie sesji sejmiku kwestię sumienia.

W głowie mi się nie mieści, że można otrzymywać tego typu sygnały i nie reagować. To jest doktryna Neumanna na jawie. Osobisty interes jest najwyższy. Człowiek nie ma żadnego znaczenia. Nie liczy się jego godność. Absolutna dehumanizacja. Oni główną księgową, panią Barbarę, odwołali w okresie sprawozdawczości finansowej, w czasie kiedy nikt poza nią nie potrafił tego zrobić. Jej przykład obrazuje skalę patologii, z którą mamy do czynienia. Teraz ujawnił się człowiek, który opowiedział o praktykach podprowadzania przez panią dyrektor Lebiedź egzaminowanych na plac manewrowy. Egzaminator miał wiedzieć, że to jest protegowany. Przecież to jest wywieranie presji, czysta korupcja.

Elżbieta Polak od zawsze kładła nacisk na promocję województwa. Teraz województwo ponosi w tej sferze ogromne straty, nie do policzenia. Czy ktoś to zakończy? Waldemar Sługocki? Donald Tusk?

Nie jestem w tej sprawie optymistą, bo znam tych ludzi. Tak samo jak ludzi, którymi zarządzają, tak samo przedmiotowo traktują swoich wyborców. Nieważne, co jest przyczyną tej zgnilizny, jak ona jest głęboka w środowisku zarządzania przez Platformę, ważne jaki pójdzie medialny przekaz. Nie ma żadnej refleksji, żadnego poczucia wstydu, odpowiedzialności moralnej, że zmarła kobieta i że może oni się do tego przyczynili. To jest gangrena życia samorządowego i to nie tylko w naszym województwie. Ta patologia jest silna i mocno się trzyma, ale ludzi, którzy będą ją ujawniać będzie coraz więcej. Decyzja już została podjęta. Oni zdecydowali. Natomiast uważam, że należy wywierać presję na PSL. W Lubuskiem PO ma tyle samo mandatów, co PiS, a mieli jeden mniej. Oni z nami w Lubuskiem przegrali. Tylko od nas odeszła radna Paluch. Teraz ma intratny etat od pani marszałek w Zaborze. Tak to działa.

A co z wizerunkiem, budowanym przez panią marszałek przez lata, jako osoby walczącej o prawa kobiet?

Kompletna ruina. Ona straciła swoją twarz. Ja nie wiem, czy ona sobie z tego zdaje sprawę, ale ona twarzy kobiety współczującej już nie ma. Wiedziałem, że to jest hipokryzja i kłamstwo na użytek utrzymania władzy. Ona wszystkich ludzi, których ma wokół siebie, to ma ich za coś. Te wszystkie organizacje, fundacje – mieniące się walczącymi o prawa kobiet – one urosły na pieniądzach od marszałka. One dziś, proszę zwrócić uwagę, milczą. Milczą, bo są zakładnikami pani marszałek. One się nie wypowiedzą w sprawie mobbingu czy molestowania. Pełnomocnik pani marszałek ds. równego traktowania. To jest następna fikcja. Urzędnik opłacany przez panią marszałek, który nie ma nic do powiedzenia. Kolejna fikcja.

W tej historii pojawiła się ostatnio nowa postać. Pani Lebiedź.

Ona jest wskazywana jako ten zły duch WORDu, kobietą niewspółczującą, która jeździła pod dom do świętej pamięci Barbary Suchogórskiej. Może się okazać, że firmował to Śliwiński, ale swoją niepoślednią rolę odegrała pani bliska panu Marcinkiewiczowi. Odruch pana Suchogórskiego był odruchem przyzwoitego człowieka. On przecież był w Platformie, ale kiedy doświadczył najgorszego od swoich towarzyszy partyjnych... wszystko się zmieniło, wszystko legło w ruinie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Afera WORD. Człowiek nie ma znaczenia, liczy się doktryna Neumanna - Gazeta Lubuska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
twBalbina mać pokurcza
Muszom to kampania jest
K
Krul Bul
Ciebie ile kosztuje? Niewiele.

Trochę piany na pysku...
K
Krul Bul
10 sierpnia, 20:53, mocium pani:

Niech on ( ten krawężnik ) mnie podeśle wieśmaka !! MIGIEM !!

To było dawno. Ludzki odruch.

A jak jest teraz? Ludzki odruch wg Platformy O.?

Niech on (ten platfomiany mafiozo) mnie podeśle jakąś moją pracownicę na "te rzeczy"! MIGIEM, bo mam właśnie pociąg i mi stanął!!!

K
Krul Bul
Jak to było?

"Wszystkie zwierzęta są równe, ale ŚWINIE są równiejsze!"

To był George Orwell, "Folwark zwierzęcy".

A teraz?

"Wszyscy ludzie są równi, ale platformiane ŚWINIE są równiejsze!"

To jest Donald Tusk, "Folwark platformiany".
m
mocium pani
Niech on ( ten krawężnik ) mnie podeśle wieśmaka !! MIGIEM !!
Więcej informacji na stronie głównej Portal i.pl