Carlos Alcaraz będzie zabiegał, by dali mu obejrzeć mecz Euro 2024 Hiszpania - Włochy

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
PAP/EPA/ANDY RAIN
Carlos Alcaraz, obecnie drugi najlepszy tenisista świata, znany ze swoich spektakularnych osiągnięć na korcie, znalazł się w niezwykłej sytuacji podczas turnieju ATP 500 w Queen's Club w Londynie. Po zwycięstwie nad Francisco Cerundolo, Alcaraz wyraził chęć zmiany terminu swojego następnego meczu, aby móc wspierać reprezentację Hiszpanii podczas meczu z Włochami podczas trwającego Euro 2024.

Wpływowy tenisista i jego prośba

Carlos Alcarz, który obecnie zajmuje 2. miejsce w światowym rankingu tenisistów i jest trzykrotnym mistrzem Wielkiego Szlema, ma nadzieję, że jego status pozwoli mu wpłynąć na harmonogram meczów. Po swoim pierwszym zwycięstwie w turnieju, Alcaraz przyznał, że zamierza poprosić organizatorów o przesunięcie terminu swojego następnego spotkania, aby móc w spokoju obejrzeć mecz między Hiszpanią a Włochami.

"Zrobię to, tak" – uśmiechnął się Alcaraz, gdy zapytano go, czy poprosiłby o wcześniejszą grę, aby móc obejrzeć mecz. "Chodzi mi o to, że Puchar Europy odbywa się co cztery lata. Nadszedł czas, aby obserwować i wspierać Hiszpanię. Tak, mam nadzieję, że poproszę o wcześniejszą grę".

Wyjątkowe wyzwanie na trawie

Zeszłoroczny mistrz w Queen's, mimo że jest na początku sezonu na trawie, wykazał się znakomitą formą już w pierwszym meczu. Alcaraz, który przyznał, że miał ograniczony czas na przygotowania do gry na tej specyficznej nawierzchni, był zadowolony ze swojego występu przeciwko Cerundolo.

Jestem naprawdę zadowolony z poziomu wszystkiego w tym pierwszym meczu. Chodzi mi o to, że trenowałem tutaj tylko dwa razy, więc nie miałem zbyt wielu dni na doskonalenie mojej gry na trawie. Przychodząc tutaj na mój pierwszy mecz, czułem się naprawdę dobrze, poruszając się, trafiając swoje uderzenia. Myślę, że to był naprawdę dobry pierwszy mecz na trawie. Jest wiele rzeczy do poprawy, aby być lepszym, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony z mojego dzisiejszego występu.

"Pierwszy set był, powiem, nierealny. Mój rywal popełnił wiele błędów w pierwszym czy drugim podaniu, więc nie mogłem złapać odpowiedniego rytmu. Potem zaczął grać lepiej, dłuższe wymiany i wchodził w mecz. Byłem trochę, powiedzmy, zaskoczony. Musiałem więc tam zostać, próbując złapać rytm, swój dobry poziom i znalazłem go pod koniec drugiego seta".

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na i.pl Portal i.pl