Niestety, dla tych, którzy mają niewielkie przedsiębiorstwa i chcieliby, by ich markę promował Robert Lewandowski, mamy złe wieści. Jak informuje Piotr Koźmiński, dziennikarz „Super Expressu”, minimalna stawka, za jaką „Lewy” jest w stanie zgodzić się na udział w reklamie, to... milion złotych. Oferty poniżej tej kwoty nie są w ogóle rozpatrywane.
Lewandowski promuje na rynku kilka wielkich firm takich jak Gillette, Coca-cola czy Huawei. Z całą pewnością jednak nie robi tego za milion złotych, a są to sumy zdecydowanie wyższe.
Dziennikarz „Super Expressu” wskazuje, że na drugim miejscu wśród najbardziej pożądanych przez reklamodawców zawodników z naszej kadry, jest Jakub Błaszczykowski, którego twarz „pozyskać” można za około 500-600 tysięcy złotych.
Trzecie miejsce zajmuje z kolei Grzegorz Krychowiak (300-350 tysięcy złotych), a na kolejnych plasują się Arkadiusz Milik (ale w jego przypadku 100 procent praw do wizerunku ma klub - SSC Napoli) i Kamil Grosicki.
Bardzo wygórowane żądania ma natomiast podobno Wojciech Szczęsny, który za reklamę, zdaniem Koźmińskiego, chce milion złotych, a takiej kwoty w Polsce nikt nie ma ochoty mu zaproponować.
TOP SPORTOWY24: Zobacz hity internetu
źródło: Super Express
Opracował: ŁŻ