Rozpoczęcie turnieju po chwili oczekiwania
Po raz kolejny pogoda nie rozpieściła organizatorów jak i tenisistów i tenisistki. Ponownie opady deszczu nie pozwoliły przeprowadzenie meczów o zaplanowanej porze. Już o godz. 11.00 czasu lokalnego miał rozpocząć się piąty dzień prestiżowego turnieju wielkoszlemowego jakim jest Wimbledon. Niestety nieprzychylna aura spowodowała wstrzymanie spotkań i przełożenie ich na późniejszą porę.
To właśnie w sesji porannej swój mecz mieli rozegrać debliści Jan Zieliński i Monakijczyk Hugo Nys, którzy mieli zainaugurować nie tylko turniej, ale również dzisiejszą gę na korcie nr 5. Ostatecznie rywalizację zaczęli o godz. 13. 00 czasu lokalnego.
Dwa sety i dwóch różnych zwycięzców
Kluczowym momentem premiowej partii był ósmy gem. Przy stanie 4:3 na korzyść rozstawionych z numerem trzynastym, nastąpiło przełamanie Argentyńczyka Sebastiana Baeza i Jamajczyka Dustina Browna. Ostatecznie polsko-monakijska para wygrała 6:3. - Bardzo dobrze wyglądał serwis. Aż pięciokrotnie w tym elemencie ,,polska'' para wywalczyła punkt.
W drugim secie role się odwróciły. Coraz pewniej grali rywale, którzy już w drugim gemie przełamali polsko-monakijski duet. Dobrze pilnujący własnego podania przeciwnicy nie popełnili rażących błędów i utrzymali różnicę przełamania do końca set numer dwa.
Zdecydował super tie-break
W ostatnim secie żadna ze stron nie miała na swoim koncie przełamania. Tym samym doszło do rywalizacji w super tie-breaku. W nim lepiej zaprezentowali się rywale, którzy praktycznie od początku dyktowali warunki (3-1). Ostatecznie to Argentyńczyk i Jamajczyk triumfowali, wygrywając 10-5.
Pozostałe spotkania Biało-Czerwonych w piątek
Jeszcze dziś warszawian ma zagrać w grze mieszanej, a jego partnerką ponownie będzie Tajwanka Su-wei Hsieh. 38-latka aż czterokrotnie wygrała Wimbledon. Wszystkie triumfy miały miejsce w grze podwójnej.
Również na swój mecz czekała Magda Linette, grająca z Amerykanką Peyton Stearns. Panie będą walczyły o 1/8 finału. Spotkanie ze Słowaczką Terezą Mihalikovą i Brytyjką Olivią Nicholls zaplanowano jako drugie na korcie nr 7. Warto dodać, że pierwszy mecz miał odbyć się o godz. 11. 00 czasu lokalnego.
Dla 27-letniego Zielińskiego to trzecia edycja w karierze. W poprzedniej z tym samym partnerem deblowym był o krok od ćwierćfinału.
