Wiele słyszymy na temat boreliozy i kleszczowego zapalenia mózgu - to groźne choroby zakaźne przenoszone przez te pajęczaki. I choć specjaliści alarmują, by zachować ostrożność, często lekceważymy ich ostrzeżenia. Reagujemy dopiero wówczas, gdy pojawią się zmiany skórne w postaci pierścieniowatego rumienia wędrującego lub objawy grypopodobne. A wielu takim przykrym sytuacjom można zapobiec, włączając pewną rutynę. Po powrocie ze spaceru wśród traw i drzew po prostu trzeba obejrzeć ciało. I nie rezygnujmy z tego nawet wówczas, gdy korzystaliśmy ze środków ochrony. W przypadku dzieci powinniśmy być szczególnie uważni. Pamiętajmy też o zwierzętach.
Jak skutecznie usunąć klesza? Trzeba go "wykręcić"
- Usunięcie kleszcza w ciągu 24 godzin od ugryzienia znacząco zmniejsza ryzyko zarażenia boreliozą - przypomina nasz ekspert, lek. Katarzyna Woźniak, publikująca w mediach społecznościowych pod pseudonimem „Mama i stetoskop”.
Ekspert radzi, jak usunąć kleszcza krok po kroku:
- Jeśli znajdziemy kleszcza, do bezpiecznego usunięcia użyjmy pęsety. Można skorzystać ze specjalistycznych narzędzi dostępnych w aptekach, które są równie skuteczne - warto je mieć w domowej apteczce, koniecznie na wakacjach.
- Chwyćmy kleszcza jak najbliżej skóry i delikatnie, ale stanowczo pociągnijmy do góry, trzymając go pod kątem prostym. Spokojnym ruchem ciągnijmy ku górze, stopniowo zwiększając siłę, aż do usunięcia pasożyta.
- Unikajmy ściskania ciała kleszcza, aby zmniejszyć ryzyko zakażenia.
- Odkaźmy skórę 70% alkoholem lub jodyną, umyjmy ręce i zdezynfekujmy pęsetę.

Usuwanie kleszcza - tego nie wolno robić!
- Zgniecenie lub ściskanie ciała kleszcza może spowodować wydostanie się jego płynów ustrojowych do rany, zwiększając ryzyko infekcji.
- Obracanie, szarpanie kleszcza lub gwałtowne ruchy mogą spowodować oderwanie głowy od ciała, co utrudnia całkowite usunięcie i zwiększa ryzyko zakażenia.
- Usuwanie kleszcza gołymi rękami zamiast pęsety lub specjalistycznego narzędzia może prowadzić do przeniesienia patogenów na skórę lub do rany.
- Stosowanie substancji takich jak olej, alkohol czy wazelina, mogą spowodować, że kleszcz zacznie regurgitować (wymiotować), co zwiększa ryzyko zakażenia.
- Brak odkażenia miejsca po usunięciu kleszcza może prowadzić do infekcji.
- Pozostawienie części kleszcza, zwłaszcza głowy, także może prowadzić do infekcji.
- Nieumycie rąk i niezdezynfekowanie narzędzi po usunięciu kleszcza zwiększa ryzyko rozprzestrzenienia patogenów.
Jeśli mimo wszystko nie czujemy się na siłach, by samodzielnie pozbyć się intruza, spróbujmy skorzystać z pomocy lekarza lub pielęgniarki w przychodni.
Z takim problemem nie zgłaszajmy się jednak na SOR. W tym miejscu udzielana jest pomoc jedynie w razie nagłego zagrożenia życia i zdrowia!
Psy, koty i kleszcze
Zwierzaki - zwłaszcza te z długą sierścią - mogą "przynieść" intruza do domu. Jeśli więc mamy psa lub kota, który wychodzi do ogrodu, sprawdzajmy, czy na jego ciele nie ma kleszczy. Jeśli pajęczak już się wbił, trzeba go usunąć.
Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!
