Oto kto dba o bezpieczeństwo Putina. Garaż Specjalnego Znaczenia i Generał Astrolog. Co wiemy o FSO, służbie ochraniającej dyktatora Rosji?

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Dzień zaprzysiężenia Putina na prezydenta w maju 2018. Wita go dowódca Pułku Kremlowskiego (FSO) Siergiej Chlebnikow
Dzień zaprzysiężenia Putina na prezydenta w maju 2018. Wita go dowódca Pułku Kremlowskiego (FSO) Siergiej Chlebnikow kremlin.ru
Rosyjski przywódca ma obsesję na punkcie swojego bezpieczeństwa. Władimir Putin od początku rządów budował specjalny system, którego dziś kluczowym elementem jest Federalna Służba Ochrony. Formacja elitarna, gdzie służą najlepsi z najlepszych wychowanków Łubianki.

Spis treści

W czasach sowieckich za bezpieczeństwo najważniejszych dygnitarzy państwa i partii, jak też najważniejszych obiektów w ZSRR odpowiadał IX Zarząd Główny KGB. Tak jak większość innych struktur osławionej sowieckiej bezpieki, po upadku Sojuza zmienił on tylko szyld i działał dalej. Ale już pod nową nazwą: Federalna Służba Ochrony (FSO). Z racji na wybuch spekulacji o możliwym obaleniu Władimira Putina, nic dziwnego, że coraz więcej mówi się też o instytucji odpowiedzialnej bezpośrednio za jego bezpieczeństwo, za jego życie.

Generał i astrolodzy, czyli bezpieczeństwo Putina

Federalna Służba Ochrony (FSO), odpowiedzialna za zapewnienie bezpieczeństwa władzom na Kremlu, przygotowuje się na różne scenariusze próby dokonania przewrotu i obalenia obecnych władz. Taka informacja żadnym zaskoczeniem być nie może. Zwłaszcza dziś. Ale ciekawsze są kulisy tych zabezpieczających działań. Niezależny portal Insider dotarł do informacji, że kierownictwo FSO poważnie traktuje możliwość wykorzystania przez przeciwnika technik hipnozy czy operacji psychologicznych. Oficerem odpowiedzialnym za przygotowania do neutralizacji możliwego puczu jest generał Aleksandr Komow, wiceszef FSO. Postać barwna, zwłaszcza jak na wysokiego rangą oficera bezpieczeństwa. Od lat interesuje się astrologią i zjawiskami paranormalnymi. Ma nawet przezwisko Generał Astrolog. Warto zaznaczyć, że to informacje portalu Insider, bo o kierownictwie FSO oficjalnie niewiele wiadomo.

Jak kierownictwo FSO przygotowuje swych podkomendnych na „zmasowany atak ideologiczny”? Codzienne „zajęcia polityczne”, wspólne wizyty w cerkwi, selekcja i usuwanie nie dość mocnych psychicznie i ideologicznie oficerów. Prawą ręką gen. Komowa ma być funkcjonariusz Zarządu Kadr FSO Reszit Bucharin, uważany za czołowego teoretyka służby, autor książek na temat ochrony czołowych działaczy państwowych, choćby takiej, jak „Ochrona osobista przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych RSFSR (ZSRR) W.I. Lenina”. Komow ma też całą grupę zewnętrznych doradców, w tym astrologów, czarnych magów i ekstrasensów. Niektórzy z nich byli konsultantami poprzedników obecnych szefów FSO, a więc Jewgienija Murowa, a wcześniej Aleksandra Korżakowa.

Najwierniejsi z wiernych, czyli Zarząd Operacyjny

Federalna Służba Ochrony została formalnie założona w 1996 roku. Jej głównym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa najważniejszym osobom w państwie. Na czele tej struktury, składającej się z kilkudziesięciu tysięcy funkcjonariuszy i pracowników cywilnych, stoi od 2016 roku generał Dmitrij Koczniew. Kluczową komórką FSO jest Zarząd Operacyjny (OU FSO), który odpowiada nie tylko za bezpieczeństwo najważniejszych urzędników państwowych, ale też pełni wewnątrz służby funkcje kontrwywiadu.

Jakie są zadania OU FSO? Przeciwdziałanie aktywności obcych wywiadów wewnątrz kremlowskiej ochrony, wykrywanie przestępstw korupcyjnych, defraudacji środków budżetowych oraz kontrola dochodów i majątku funkcjonariuszy FSO. Zarząd ma uprawnienia do prowadzenia niejawnej inwigilacji funkcjonariuszy FSO, podsłuchiwania ich telefonów oraz uczestniczenia w przesłuchaniach wstępnych z użyciem wykrywacza kłamstw. Funkcjonariusze są upoważnieni do prowadzenia niejawnej inwigilacji kolegów, podsłuchiwania ich telefonów i uczestniczenia we wstępnych przesłuchaniach z użyciem wykrywacza kłamstw.

Naczelnikiem Zarządu Operacyjnego FSO jest były funkcjonariusz 3. Służby Zarządu Bezpieczeństwa Wewnętrznego FSB gen. Siergiej Kudinow. W 2019 roku zastąpił na tym stanowisku Nikołaja Musinskiego, znajomego Putina jeszcze ze wspólnej służby w leningradzkim KGB. Musinski kierował OU FSO od 2013 roku. Za czasów Kudinowa przeprowadzono czystkę, mającą na celu pozbycie się funkcjonariuszy z problemami alkoholowymi czy narkotykowymi. Potem zaostrzono kryteria polityczne. Funkcjonariusze OU FSO być bezwzględnie wierni nie państwu, ale rządzącej nim dziś elicie z Putinem na czele. To samo dotyczy zresztą – jeśli mowa o politycznej lojalności – Służby Bezpieczeństwa Prezydenta i Zarządu Ochrony Osobistej (ULO). Ci pierwsi są bezpośrednimi ochroniarzami Putina, ci drudzy zapewniają osłonę snajperską podczas obecności Putina na zewnątrz.

Kontynuacja IX Zarządu KGB

Oficjalnie główną funkcją FSO jest sprawowanie ochrony nad obiektami państwowymi i wysokimi urzędnikami. Licząca 20 tys. funkcjonariuszy FSO jest najbardziej elitarną służbą – personalnie, sprzętowo, finansowo. To FSO przejęła lwią część sprzętu i technicznych – gigantycznych – możliwości inwigilacyjnych słynnej agencji FAPSI (odpowiednik amerykańskiej NSA, czyli wywiadu elektronicznego). Tym właśnie zajmuje się Służba Łączności Specjalnej i Informacji FSO, na czele której stoi gen. Wasilij Zapłatkin.

Siedziba FSO, co nie jest zaskoczeniem, znajduje się na Kremlu. Sam Kreml jest chroniony przez Pułk Kremlowski (5,5 tys. ludzi). Formalnie mowa o Służbie Komendanta Moskiewskiego Kremla. Kieruje nią Siergiej Chlebnikow.

Oddzielną jednostką FSO jest Garaż Specjalnego Znaczenia (GON). Kiedyś Putin i jego akolici wozili się limuzynami zagranicznej produkcji. Jednak od 2018 roku zaczęto wymieniać flotę samochodową i dziś wszystkie auta w kremlowskich garażach to krajowa produkcja, ze słynnym Aurusem na czele – skonstruowanym zresztą przy udziale specjalistów GON FSO.

Elitą tej elity jest jednak Służba Bezpieczeństwa Prezydenta (SBP), sprawująca bezpośrednią ochronę nad prezydentem. Jej szefem jest dziś gen. Aleksiej Rubieżnoj, były adiutant Putina, który zastąpił na stanowisku Dmitrija Koczniewa, obecnie szefa FSO. SBP cieszy się dużą autonomią, ale jednak jej szef musi uznawać zwierzchnictwo szefa FSO, będąc jednocześnie jego zastępcą.

FSO ma też swoją kuźnię kadr, czyli Akademię FSO zlokalizowaną w mieście Orzeł. To kontynuacja ośrodka założonego przez KGB w latach 60. XX w.

Pretorianie Putina. Z adiutanta na prezydenta?

FSO jest kadrowo (i nie tylko) faktycznie częścią FSB, czyli najpotężniejszej służby bezpieczeństwa w Rosji. Mającej wpływy coraz bliższe tym, jakie posiadało KGB. FSO to tak naprawdę służba skupiająca najlepiej wyszkolonych ludzi i zarazem najbliższa – choćby i fizycznie – Putinowi. Dlatego nie przypadkiem stała się miejscem, z którego najbliżej do ważnych stanowisk w reżimie. Coraz więcej byłych adiutantów i oficerów osobistej ochrony awansuje, mając wyjątkowe zaufanie Putina.

Z FSO wywodzą się obecny szef Rosgwardii Wiktor Zołotow czy gubernator Tuły, typowany jako kandydat na następcę Putina, Aleksiej Diumin. Z FSO wywodzili się gubernator Jarosławia Dmitrij Mironow i Jewgienij Ziniczew. Ten ostatni miał przed sobą wielką karierę. Po wyjściu z FSO zaliczył służbę w kierownictwie FSB, potem był gubernatorem obwodu kaliningradzkiego. W 2016 roku został wiceszefem FSB – typowano go nawet na przyszłego szefa. Jednak w 2018 roku trafił na stanowisko szefa Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Zasiadł w Radzie Bezpieczeństwa. Awansował na generała-pułkownika, a potem generała armii. Kilka miesięcy później zginął w niejasnych okolicznościach – oficjalnie był to nieszczęśliwy wypadek.

Warto więc przyglądać się obecnemu szefowi FSO. Dmitrij Koczniew urodził się w 1964 roku. Odbył służbę wojskową w latach 1982-1984, a potem – jak wynika z oficjalnych informacji – służył w „siłowych instytucjach” w latach 1984-2002. Podobno pracował w strukturach MSW, a dokładniej tych zajmujących się walką z przestępczością zorganizowaną. W FSO znalazł się w 2002 roku. W czerwcu 2015 roku został szefem SBP w miejsce Olega Klimentjewa, który został pierwszym zastępcą Murowa. Klimentjew kierował SBP od 2013 roku, gdy do MSW odszedł Zołotow. Wydawało się, że naturalnym następcą Murowa zostanie właśnie Klimentjew – na to wskazywały różne personalne zmiany w ciągu ostatniego roku. Ostatecznie jednak walkę o fotel dyrektora FSO wygrał w maju 2016 Koczniew. A Klimentjew pozostał numerem 2.


mm

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na i.pl Portal i.pl