Sprawa Adama trafiła na policję, po tym jak w 2019 roku 17-letni wówczas chłopak miał uprawiać seks z poznaną wcześniej niespełna 14-letnią dziewczyną. Wyszło to na jaw, bo pytała nauczycielkę biologii o aborcję i ciążę, wtedy też przyznała, że między nią a Adamem doszło do stosunku.
Prokuratura postawiła chłopakowi zarzut obcowania płciowego z osobą poniżej 15. roku życia i szybko skierowała do sądu akt oskarżenia. Adam nie przyznał się do winy, tłumacząc, że nigdy jeszcze nie uprawiał seksu.
– To sąsiadka mojej babci. Często ją widywałem i w końcu znalazła mnie na Facebooku i zaczęła do mnie pisać. Spotkaliśmy się może 2-3 razy, by porozmawiać. Traktowałem ją jako koleżankę
– opowiada Adam.
Po 15 minutach procesu sąd skazał nastolatka na więzienie za seks z nieletnią
Proces chłopaka miał ruszyć w październiku 2020 r. Jedenaście dni przed wyznaczoną datą Adam złożył do sądu wniosek o wyznaczenie obrońcy z urzędu i odroczenie rozprawy. Nastolatek oczekując na informację w tej sprawie, nie stawił się w sądzie.
Niespodziewanie w listopadzie otrzymał wezwanie do odbycia kary więzienia.
Okazało się, że rozprawa odbyła się i sąd po zaledwie 15 minutach procesu skazał Adama na dwa lata bezwzględnego więzienia. Wyrok uprawomocnił się po kilkunastu dniach, a nieświadomy nastolatek nie złożył w terminie wniosku o uzasadnienie wyroku, przez co nie mógł się także od niego odwołać.
Adamowi pomógł mecenas Jakub Antkowiak, który podpowiedział mu, co może jeszcze zrobić w tej sprawie, by walczyć o sprawiedliwy proces. Chłopak domagał się wyznaczenia obrońcy z urzędu, którego ostatecznie otrzymał. Ponadto złożył również wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku. Pismo zostało pozytywnie rozpatrzone, co pozwoliło na odwołanie się od wyroku.
W apelacji pełnomocnik chłopaka wskazał, że „Sąd I instancji zaniechał przeprowadzania dowodów i nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a w konsekwencji zaniechał przeprowadzenia kompleksowego i rzetelnego postępowania dowodowego”.
Zawnioskował jednocześnie o przeprowadzenie dowodu: z wydruków korespondencji matki oskarżonego z pracownikiem sekretariatu, z której jasno wynika, że Adam w momencie, kiedy miał uprawiać seks z 14-latką, był wtedy w szkole; z wymienionych wiadomości między Adamem a pokrzywdzoną - korespondencja ta, jak wskazuje adwokat, „w istoty sposób podważa wiarygodność pokrzywdzonej”.
Obrońca domaga się również przeprowadzenia „wywiadu środowiskowego (dotyczącego oskarżonego), który był niezbędny dla ustalenia danych co do właściwości i warunków osobistych oraz dotychczasowego sposobu życia”.
Będzie ponowny proces
W środę odbyła się rozprawa w sądzie odwoławczym.
– Sąd przychylił się do naszego stanowiska, że zostało naruszone prawo do obrony, uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd rejonowy
– mówi mecenas Antkowiak, pełnomocnik Adama.
Teraz 19-latek może liczyć na sprawiedliwy proces z możliwością obrony.
Zobacz też: Morderca Zyty Michalskiej skazany na 25 lat więzienia:
