Pierwsza połowa pod dyktandem Rakowa
Raków miał przewagę od samego początku. Podopieczni Marka podchodzili wysoko pod rywali, pracowali w pressingu i całkowicie zdominowali Słoweńców. To przyniosło efekty.
Gola na 1:0 zdobył Marcin Cebula w efektowny sposób przerzucając bramkarza. Otrzymał dogranie w pole karne, a piłkę Raków odzyskał właśnie po odbiorze, gdy nie cofał się na własną połowę, tylko stał wysoko i przeszkadzał w rozegraniu piłki przez Olimpiję.
Po pół godzinie gry blisko drugiej bramki był Raków. Efektownie złożył się występujący od pierwszej minuty na "dziewiątce" Fabian Piasecki. Otrzymał podanie prostopadłe od Adriana Gryszkiewicza i uderzył piętką w stylu Zlatana Ibrahimovica. Bramkarz był zmuszony do interwencji, sparował piłkę na korner.
Olimpija Lublana odrobiła straty, wymiana ciosów w drugiej połowie
Drugą część meczu Raków zaczął od odważnego strzału na bramkę. Próbował Wiktor Długosz, bardzo aktywny w tym sparingu. Do końca meczu Raków naciskał. Mądrze zarządzał siłami, dawał rywalom się wyszaleć i w odpowiednim momencie przyciskał.
Tak padł drugi gol - Olimpija popełniła prosty błąd w rozegraniu, piłka została zagrana do bramkarza, a ten podał wprost do Sebastiana Musiolika. Napastnik Rakowa nie zastanawiał się długo co zrobić, poprawił sobie piłkę i uderzył po ziemi, a ta zatrzepotała w siatce.
Po godzinie gry Olimpija strzeliła bramkę. Pierwszą groźną sytuację w meczu zamieniła na gola. Po dośrodkowaniu po akcji z rzutu rożnego piłka została zagrana z prawej strony, jeden z piłkarzy dograł w pole karne i z najbliższej odległości do siatki skierował ją Pascal Estrada.
Na kwadrans przed końcem Olimpija strzeliła na 2:2. Jean Carlos faulował we własnym polu karnym i sędzia wskazał na jedenasty metr. Strzał z rzutu karnego na bramkę zamienił Timi Elšnik. Nie wyczuł intencji rywala Jakub Rajczykowski, który pojawił się na placu kilka minut przed jedenastką.
W 82. minucie doszło do niespodziewanej kontry Olimpiji. Piłkarze ze Słowenii ruszyli jak natchnieni na bramkę Rajczykowskiego. Na raty strzelał Bristric.
W ostatniej minucie podstawowego czasu Raków zdołał wyrównać. Rzutem na taśmę bramkę zdobył Olivier Sukiennicki. Napastnik otrzymał piłkę w polu karnym i huknął w stronę dalszego słupka nie do obrony dla bramkarza rywali.
Gwizdał w tym meczu polski arbiter, Daniel Stefański. 45-latek jest stałym rozjemcą meczów w Ekstraklasie.
Ostatnią grą kontrolną dla podopiecznych Marka Papszuna będzie starcie z ukraińską drużyną Dnipro-1 Dniepropietrowsk. Ten mecz nie będzie jednak transmitowany na kanale Rakowa. "Medaliki" ogłosiły, że będzie miał charakter spotkania zamkniętego.
NK Olimpija Lublana - Raków Częstochowa 3:3 (0:1)
Bramki: Marcin Cebula 15', Sebastian Musiolik 60', Olivier Sukiennicki 90' - Pascal Estrada 67', Timi Elšnik 76' (karny), Bristric 82'.
Raków Częstochowa: Kacper Trelowski (72' Jakub Rajczykowski) - Bogdan Racovitan, Zoran Arsenić, Adrian Gryszkiewicz - Wiktor Długosz (46' Tomasz Kubik), Ben Lederman, Władysław Koczergin (72' Janis Papanikolau), Jean Carlos - Marcin Cebula (46' Sebastian Musiolik), Fabian Piasecki, Olivier Sukiennicki.
Wyniki sparingów Rakowa w Turcji:
- zwycięstwo 3:0 z Karabachem Agdam (13 stycznia)
- zwycięstwo 4:1 z FCSB Bukareszt (16 stycznia)
- remis 3:3 z NK Olimpija Lublana (19 stycznia)
- wkrótce: z Dnipro-1 Dniepropietrowsk (20 stycznia)
EKSTRAKLASA w GOL24
