Historia spotkań
Dzięki rozstawieniu Hubert Hurkacz miał ''wolny los'' w pierwszej rundzie turnieju BNP Paribas Open (ranga Masters 1000). Natomiast w drugiej przyszło mu się mierzyć z nie byle kim, bo z 11-krotnym triumfatorem turnieju cyklu ATP Gaelem Monfilsem. Swego czasu Francuz zajmował 6. pozycję w światowym rankingu ATP.
Podczas kariery panowie zmierzyli się ze sobą dwukrotnie. Pierwsze spotkanie miało miejsce w 2019 roku, gdzie w Montrealu lepszy okazał się 37-letni reprezentant Francji, wygrywając 6:4, 6:0 w trzeciej rundzie kanadyjskiego turnieju. Równo dwa miesiące później Polak wziął rewanż w turnieju ATP 1000 w Szanghaju, pokonując rywala 6:2, 7:6 (1). Tym samym to Hurkacz awansował wtedy do trzeciej rundy na Dalekim Wschodzie.
Nieobecność na początku spotkania
Od początku seta Hubert Hurkacz nie mógł znaleźć własnego rytmu. W drugim gemie dysponujący według wielu opinii najlepszy serwisem w Tourze został przełamany. Przy swoim podaniu nie zdobył nawet punktu. Polak walczył, ale niewiele miał do powiedzenia przeciwko naładowanemu pozytywną energią Monfilsowi. Dominacja Francuza nie miała końca i bez większych problemów wygrywał własne podanie, a przy tym radził sobie w gemach serwisowych wrocławianina. Ostatecznie został pokonany bez wygranego gema.
Przebudzenie w tie-breaku i odpadnięcie z turnieju
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, bowiem na początku drugiej partii Hurkacz zaskoczył Monfilsa i doprowadził do przełamania.
Przy stanie 4:3 dla Polaka, tym samym zrewanżował się Francuz. Od tego momentu gemy wygrywali returnujący. Jednak w jedenastym gemie obraz gry powrócił do normy i ponownie to serwujący przejęli kontrolę.
W tie-breaku większą cierpliwością i spokojem zachował się Polak, który wygrał 7-5 i doprowadził do remisu.
Trzecia partia przypominała pierwszą. Monfils szybko przełamał rywala, po czym starannie i pewnie zdobywał cenne punkty przy własnym podaniu. Cztery pierwsze gemy padły łupem niżej notowanego zawodnika. Z kolei Hurkacz nie był już w stanie powrócić do meczu i odwrócić na swoją korzyść (2:6). Tym samym sensacja stała się faktem, a dla Polaka oznaczała najgorszy występ w Indian Wells.
Najdalej zaszedł w 2019 i 2021 roku, gdzie znalazł się w ćwierćfinale prestiżowej imprezy.
