Zacięty mecz z udziałem Magdaleny Fręch w Biel. Polki krok od triumfu nad Szwajcarią!

Łukasz Konstanty
Łukasz Konstanty
Fot. PAP/EPA/Peter Schneider
Tenisowa kobieca reprezentacja Polski prowadzi po pierwszym dniu rywalizacji w rundzie kwalifikacyjnej turnieju BJKC ze Szwajcarią 2:0. Pierwszy punkt dla Biało-Czerwonych zdobyła Iga Świątek, która pokonała Simonę Waltert 6:3, 6:1, kolejny dołożyła Magdalena Fręch, która po niezwykle zaciętej potyczce pokonała Celine Naef 6:7, 7:5, 6:3.

Ofensywna gra Celine Naef

W pojedynku z udziałem Fręch zdecydowaną faworytką była Polka. Początek spotkania zwiastował jednak, że naszą tenisistkę czeka niezwykle trudny mecz. Ofensywnie nastawiona rywalka wykorzystywała niemal każdą okazję do ataku, szybko objęła prowadzenie 3:0, oddając w początkowych trzech gemach Polce zaledwie dwa punkty.

Przełamanie nastąpiło w czwartym gemie. Magda wreszcie poczuła się nieco pewniej na dość szybkiej nawierzchni, a co najważniejsze - zaczęła wygrywać dłuższe wymiany, w czym nieco pomagała przeciwniczka, popełniająca od czasu do czasu błędy, które można chyba zrzucić jedynie na karb młodości (choćby niezrozumiały atak w aut w sytuacji, w której Szwajcarka znajdowała się przy siatce i mogła zrobić w zasadzie wszystko).

Stracona szansa Naef w drugim secie

Od stanu 3:3 kolejne gemy padały łupem serwującej tenisistki. Zarówno Fręch jak i Naef popełniały sporo błędów, Szwajcarka kilkukrotnie w spektakularny sposób psuła okazje na zdobycie punktu, posyłając piłkę w siatkę, z kolei Polka, która miała kilka okazji na przełamanie, zbyt często wyrzucała piłkę poza kort. Zwyciężczynię pierwszej partii musiał ostatecznie wyłonić tie-break, który zakończył się porażką Magdy 8:10.

W drugim secie obydwie tenisistki długo pilnowały swoich gemów serwisowych, a decydujący moment nastąpił przy stanie 4:4 - wtedy to w bardzo łatwy sposób przewagę przełamania zyskała Szwajcarka. Nasza tenisistka wydawała się być mocno poirytowana takim obrotem spraw, zdołała jednak się pozbierać i odrobić stratę, a potem doprowadzić do remisu w setach (7:5 w drugiej partii).

Decydujący set rozpoczął się fatalnie dla łodzianki, która już w pierwszym gemie straciła podanie. Na szczęście szybko odrobiła straty, a w dalszej części partii wielokrotnie zwycięsko wychodziła z zaciętych, długich wymian. Kolejne przełamanie na korzyść Fręch (przy stanie 3:2 dla Polki) okazało się decydujące - co prawda Szwajcarka, która wraz z upływającym czasem wyglądała na coraz bardziej zmęczoną, próbowała jeszcze ryzykować, grać agresywnie i zmusić Magdę do błędów, nie przełożyło się to jednak na korzystny dla niej obrót spraw. Ostatecznie trzecia część spotkania zakończyła się wygraną Polki 6:3, co oznaczało triumf w całym pojedynku i drugi punkt dla Biało-Czerwonych w meczu ze Szwajcarią.

W sobotę drugi dzień rywalizacji w Biel. Zmagania rozpoczną się o godzinie 13.00, a jako pierwsze na korcie pojawią się Iga Świątek i Naef.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Białystok. Piłkarze Jagiellonii odbierają złote medale

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Zacięty mecz z udziałem Magdaleny Fręch w Biel. Polki krok od triumfu nad Szwajcarią! - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na i.pl Portal i.pl