Alina Kabajewa zwykle unika mediów, mimo że kieruje jedną z największych rosyjskich machin propagandowych.
Propagandowe wsparcie od kochanki
39-letnia Kabajewa wspiera propagandowo Putina i przekonuje, że prawie rok po inwazji na Ukrainę wszyscy Rosjanie „walczą o nasz kraj”.
Była gimnastyczka, zdobywczyni złotego medalu olimpijskiego, zazwyczaj nie zwraca na siebie uwagi i rzadko pojawia się publicznie. Tym razem wzięła udział w imprezie z okazji założenia pro-putinowskiej grupy informacyjnej National Media Group, której przewodniczy.
- Życzmy powodzenia każdemu z nas osobno i nam wszystkim razem – powiedziała nieoficjalna pierwsza dama. Nasi ludzie potrzebują tego sukcesu - dodała.
- Bo informacja działa… w warunkach, w jakich dziś żyjemy, a walka o nasz kraj jest jak broń na polu walki - stwierdziła. Opisała media jako nie gorsze pod względem znaczenia od karabinu maszynowego Kałasznikowa.
Korespondenci wojenni doskonale o tym wiedzą. Pracujmy dalej - dodała.
Trzymanie przez Putina rosyjskich mediów w ryzach uważa się za jeden z głównych powodów, dla których Kreml jest w stanie kontynuować brutalną kampanię na Ukrainie bez większego sprzeciwu ze strony zwykłych Rosjan.
Na tym samym wydarzeniu pojawił się też czołowy propagandysta Putina, Dmitrij Kisielow, który powtarza widzom, że Rosja powinna pogrążyć Wielką Brytanię w głębinach morza w ataku nuklearnym za pomocą „podwodnego drona”, powodując radioaktywne tsunami.
Jego eksplozja w pobliżu wybrzeży brytyjskich wywoła gigantyczną falę tsunami, wysoką do 500 metrów – powiedział.
Kabajewa przez całą wojnę trzymała się z dala od opinii publicznej, co doprowadziło do jej przezwiska „Niewidzialna księżniczka”.
mm
