"Kolejorz" nie do końca połączył dobre występy w Lidze Konferencji z grą w ekstraklasie. W ostatnich tygodniach cała uwaga była skupiona na dwumeczu fazy play off z FK Bodo/Glimt. Poznaniacy okazali się minimalnie lepsi od Norwegów, ale zapłacili za to stratami punktów w lidze. Porażki z zespołami z dołu tabeli – Zagłębiem Lubin (1:2) u siebie i Śląskiem Wrocław (1:2) na wyjeździe sprawiły, że Raków Częstochowa i Legia Warszawa mogą okazać się poza zasięgiem dla Lecha.
Denny Landzaat: Nasza gra nie wyglądała źle, ale wyniki były poniżej oczekiwań
- Łączenie rozgrywek ligowych z europejskimi pucharami nie należy do najłatwiejszych zadań, szczególnie, gdy dochodzą jeszcze kartki, czy kontuzje. W ostatnich spotkaniach w Ekstraklasie nasza gra nie wyglądał źle, potrafiliśmy kreować sytuacje, ale wyniki tych meczów nie były takie, jakie byśmy oczekiwali. Musimy punktować, jeśli chcemy uplasować się w TOP3 Ekstraklasy i zagrać w kolejnym sezonie w Europie – powiedział asystent Johna van den Broma, Denny Landzaat.
Pierwszy trener z powodu przeziębienia nie prowadził zajęć w czwartek, ale w piątek ma poprowadzić drużynę w meczu przeciwko Lechii Gdańsk.
Gdańszczanie też nie mają najlepszej passy w rundzie wiosennej, a po ostatnich porażkach "wylądowali" w strefie spadkowej. W pierwszej rundzie Lech wygrał w Gdańsku 3:0.
Nawiązać do meczu z jesieni. "Mam nadzieję, że uda nam się powtórzyć ten wynik"
- To był jeden z najlepszych naszych meczów w lidze w tym sezonie. Mam nadzieję, że uda nam się powtórzyć ten wynik na naszym stadionie. Zdajemy sobie sprawę, że rywal ma swoje problemy, ale my też skupiamy się przede wszystkim sobie – zaznaczył Landzaat.
Jak dodał, sztab szkoleniowy będzie miał do dyspozycji niemal całą kadrę. Po pauzie związanej z nadmiarem żółtych kartek do zespołu wracają Mikael Ishak i Kristoffer Velde. Drobne urazy wyleczyli Jesper Karlstroem, Bartosz Salamon i Artur Sobiech. Z kolei za czerwoną kartkę musi pauzować Radosław Murawski.
O sprawach kadrowych przed meczem Lech - Lechia
- Wszyscy zawodnicy zgłaszają swoją gotować do gry, praktycznie tylko Lubomir Satka wraca jeszcze do zdrowia. Kadra jest szeroka i cieszymy się, że mamy duży wybór. Gra w Europie kosztuje nas sporo energii, bywa męcząca pod względem mentalnym. Dlatego też daliśmy odpocząć Filipowi Bednarkowi, a za niego zagrał Dominik Holec – wyjaśnił holenderski szkoleniowiec.
We Wrocławiu na ostatnie 20 minut na boisko wszedł Joao Amaral. Gole i asysty Portugalczyka dały Lechowi w poprzednim sezonie mistrzostwo kraju. W bieżących rozgrywkach 31-letni pomocnik zawodzi i był blisko odejścia z klubu w trakcie zimowego okienka transferowego. Jego krótki występ przeciwko Śląskowi był dość udany, Amaral zanotował asystę przy golu Michała Skórasia.
- Jesteśmy szczęśliwi, ze Amaral nadal chce być zaangażowany w grę zespołu. We Wrocławiu pokazał, jakość, mocno też pracował na boisku. Dał nam sygnał, że jest gotowy do gry. Jego dalsza sytuacja zależy od niego samego – przyznał Landzaat.
Zapraszamy na relację LIVE z meczu Lech Poznań - Lechia Gdańsk w portalu GOL24!
PKO EKSTRAKLASA w GOL24
Najlepsze zimowe transfery w PKO Ekstraklasie. Tak wygląda n...
