„Polska wyciąga wnioski z wojny na Ukrainie”. Wiceszef MON Paweł Bejda: Potrzebne są wojska bezzałogowe

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
Łukasz Gdak/Polska Press
– Polsce potrzebne są wojska bezzałogowe. Wojna na Ukrainie pokazała, że to jest zupełnie inna wojna niż np. w Iraku, Syrii czy w Afganistanie. Jeżeli zatem Rosja miałaby zaatakować Polskę, to tak mniej więcej, jak na Ukrainie, wyglądałaby ta wojna. Musimy zatem czerpać doświadczenia z tego, co się dzieje na Ukrainie – powiedział i.pl wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda (PSL).
Trwa głosowanie...

Czy widać szybki koniec wojny na Ukrainie?

24 lutego 2024 r. mijają dwa lata od rozpoczęcia przez Rosję wojny przeciwko Ukrainie. Konflikt trwa bowiem od 2014 roku, kiedy to siły rosyjskie zajęły Krym i część Donbasu. Inwazja w lutym 2022 miała na celu dokończenie dzieła, obalenie rządu Ukrainy, zniszczenie jej armii, odebranie kolejnych ziem i zainstalowanie na reszcie terytorium w pełni posłusznych władz.

Spis treści

Dwa lata od agresji Rosji na Ukrainę

W sobotę mijają dwa lata od pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.

Wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda (PSL) pytany o to, jakie główne wnioski można wyciągnąć po dwóch latach wojny na Ukrainie, ocenił, że „przede wszystkim taki, że Putin kłamie”. – Pamiętam, że kiedy dwa lata temu były ćwiczenia wojskowe na Białorusi, przemieszczał mnóstwo wojska z Rosji na teren Białorusi, czyli od północnej strony Ukrainy, to wyraźnie na różnego rodzaju zapytania przywódców państw i ekspertów, czy przypadkiem nie szykuje się do wojny, odpowiadał, że nie. Jeśli Putin mówi, że kogoś nie zaatakuje, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że jednak zaatakuje, bo to notoryczny kłamca – mówił.

Pytany, czy jego zdaniem Putin może wywołać konflikt z państwami NATO, wiceszef MON odpowiedział, że absolutnie i z pełną uwagą NATO obserwuje poczynania Putina. – Polska robi też wszystko, żeby w jak najlepszy sposób doposażyć wojsko i w osobisty sprzęt, co jest teraz naszym priorytetem, ale jednocześnie w sprzęt wojskowy – powiedział.

Paweł Bejda przypomniał, że w MON odpowiedzialny jest za zakupy. – Dlatego też z wielką uwagą w tej chwili robimy audyt. Chcemy przede wszystkim postawić całość tego działania z głowy na nogi. Zakupy naszych poprzedników były robione bez konsultacji z armią, a jak można robić zakupy bez rozmów z wojskiem? Nie zastaliśmy też strategii – nie daj Boże – na przyszłą wojnę – mówił.

Wiceszef MON: Polsce potrzebne są wojska bezzałogowe

Wiceszef MON przypomniał, że już dwa lata temu mówił, że są potrzebne w Polsce wojska bezzałogowe. – Wojna na Ukrainie pokazała, że to jest zupełnie inna wojna, niż np. w Iraku, Syrii, czy w Afganistanie. Jeżeli zatem Rosja miałaby zaatakować Polskę, to tak mniej więcej, jak na Ukrainie, wyglądałaby ta wojna. Musimy zatem czerpać doświadczenia z tego, co się dzieje na Ukrainie – podkreślił.

Przypomniał, że obecnie Korea Południowa tworzy nowy rodzaj wojsk i to są właśnie wojska bezzałogowe. Takie wojska tworzy także Ukraina. – Bardzo cieszę się, że to już zostało zapowiedziane przez wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, że takie wojska będą też utworzone w Polsce. To nie są tylko drony, to są również różnego rodzaju statki powietrzne, obiekty, które są urządzeniami naziemnymi, ale jednocześnie też i nawodnymi oraz podwodnymi. Proszę zauważyć, jak wielką rolę w wojnie na Ukrainie odegrały drony – wskazał.

Dodał, że Polska musi mieć także skuteczną obronę przeciwrakietową.

„Dopóki Ukraina walczy, to Polska jest bezpieczna”

Pytany, czy Polska wyciągnęła wnioski z wojny na Ukrainie, odpowiedział, że tak.

Dopytywany o to, jak długo może potrwać jeszcze wojna na Ukrainie, Paweł Bejda zwrócił uwagę, że „Rosja w tej chwili postawiła na przemysł wojenny i sto procent tego przemysłu działa na potrzeby wojny”. – Rosja ma bardzo duże zasoby ludzkie, a z tego, co widać, to Rosjanie traktują swoich żołnierzy w większości jako mięso armatnie. Jest bardzo mocny nacisk koalicji państw europejskicj, żeby przede wszystkim pozyskiwać amunicję dla Ukrainy – przypomniał.

– Chcę podkreślić, co będzie bardzo smutne, ale prawdziwe, że dopóki Ukraina walczy, to Polska jest bezpieczna. Trzeba zrobić wszystko, żeby jak najszybciej skończyć tę wojnę, ale skończyć zwycięstwem Ukrainy. Wtedy to nie tylko Ukraina odetchnie, ale odetchnie i Polska oraz cały wolny świat – podkreślił.

Pytany, czy Ukraina nie poradzi sobie bez dalszego wsparcia Europy i USA, wiceszef MON odpowiedział, że nie. – Potrzebne jest dalsze wsparcie Ukrainy – zauważył.

W tym kontekście zwrócił uwagę na politykę zagraniczną obecnego rządu, w tym wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który – jak przypomniał Paweł Bejda – prowadzi liczne rozmowy ze swoimi odpowiednikami, m.in. na ostatnim szczycie NATO. – Tego typu rozmowy uświadamiają poszczególnych przywódców państw NATO, że wojna trwa, a na Ukrainie jest ludobójstwo. Przypominają, też, że wojna może zagrozić nie tylko Europie, ale i całemu światu – dodał.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl