Spis treści
Falstart w ćwierćfinale
Polskie siatkarki po raz dwudziesty mierzyły się z aktualnymi mistrzyniami olimpijskimi Amerykankami. Niestety przed meczem bilans przemawiał za USA, które wygrały aż piętnaście. Na igrzyskach oba zespoły mierzyły się dwa razy. Co ciekawe Polska i jak i Stany Zjednoczone triumfowały po razie.
Jednak ostatnie spotkania z drużyną legendarnego Carcha Kiralyego napawały optymizmem. Mecz o brąz ubiegłorocznej Ligi Narodów czy w kwalifikacjach olimpijskich został rozstrzygnięty na korzyść podopiecznych Stefano Lavariniego.
Włoski szkoleniowiec postawił na ten sam skład wyjściowy, który od pierwszego meczu igrzysk stanowi i sile reprezentacji.
Pierwszy set nie poszedł po myśli Biało-Czerwonych. Już na samym początku rywalki zbudowały sobie pokaźną przewagę (8:3). Po natychmiastowym czasie Lavariniego Polki miały momenty. - Zagrywka środkowej Agnieszki Korneluk zmniejszył różnicę punktową do trzech ,,oczek''. Od czasu do czasu brązowe medalistki Ligi Narodów potrafiły zaskoczyć zagraniem z drugiej linii wykorzystując Martynę Łukasik. Jednak takich chwil było zdecydowanie za mało. W inauguracyjnej partii dominowały błędy własne oraz niemoc w ataku.
Końcówka dała nadzieje na odwrócenie losów partii. - Blok Łukasik spowodował zmniejszenie strat (20:22). Jednak za chwilę tym samym odpowiedziały przeciwniczki (23:20). Ostatecznie USA wygrało wykorzystują pierwszego setbola (25:22).
O krok od odpadnięcia z turnieju
Druga odsłona była jeszcze bardzie jednostronna. Polska drużyna miała ogromne problemy z przyjęciem, co skutkowało zmianą na tej pozycji (4:9). W miejsce Łukasik weszła bohaterka z meczu z Japonią Martyna Czyrniańska. Jednak na 20-latkę również Amerykanki znalazły sposób. W pewnym momencie przewaga urosła do dziesięciu punktów (10:20). Niestety panie opuściły parkiet przegrywając 14:25.
Jednak warto dodać, że wciąż w polskiej drużynie funkcjonował blok (9 po dwóch setach).
Godne pożegnanie się z turniejem
Pomimo wyraźnego prowadzenia USA nie spisywały się rewelacyjnie w ataku czy też na przyjęciu. Ten fakt chciały wykorzystać Biało-Czerwone. Reakcje Lavariniego poprzez wprowadzenie atakującej Malwiny Smarzek, środkowej Klaudii Alagierskiej czy pozostawienie Czyrniańskiej zaowocowało pierwszym prowadzeniem w meczu oraz budowaniem przewagi (7:1). Jednak w drugiej fazie seta Amerykanki niebezpiecznie zbliżyły się do Polek (13:10). Wciąż fantastycznie funkcjonował blok, jednakże w grę Polek ponownie wdała się nerwowość (13:13). Jednak od tego momentu obrończynie tytułu narzuciły własne warunki gry.
Historia Polek na igrzyskach
Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet po raz czwarty wystąpiła na igrzyskach olimpijskich. Debiut miał miejsce w 1964 roku, kiedy to turniej siatkarski debiutował w imprezie czterolecia. W Tokio Polki zdobyły brąz, powtórzony cztery lata później.
Kolejny występ miał miejsce już w XXI wieku. W 2008 roku Biało-Czerwone nie wyszły z grupy.
Wyniki ćwierćfinałów:
- Chiny - Turcja 2:3 (25:23, 21:25, 24:26, 25:21, 12:15)
- Brazylia - Dominikana 3:0 (25:22, 25:13, 25:17)
- USA - Polska 3:0 (22:25, 14:25, 20:25)
- Włochy - Serbia 3:0 (26:24, 25:20, 25:20)
